Loader
Śledź nas
Reklama

Dziecięca zabawa: gigantyczne efemeryczne freski Saype'a w Alpach Szwajcarskich

„À portée de ciel” francuskiego artysty Saype'a w Villars-sur-Ollon w Szwajcarii, 14 lipca 2026 roku
„À portée de ciel” francuskiego artysty Saype w Villars-sur-Ollon w Szwajcarii, 14 lipca 2026 r. Prawo autorskie  Courtesy of Saype
Prawo autorskie Courtesy of Saype
Przez Tokunbo Salako
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Najnowsze prace z cyklu eksperymentalnych, efemerycznych obrazów francuskiego land artysty Saype’a można oglądać wysoko nad Villars-sur-Ollon w Szwajcarii, ale dzieła powoli znikają.

Większość prac Saype'a krąży wokół dziecięcej zabawy, ale nie ma w nich nic prostego. U podstaw tego, co francuski artysta opisuje jako niekończącą się przygodę dziecka w drodze do stania się „autorem własnego losu”, leżą dziecięce obserwacje. Mają też przypominać, że możliwości są nieskończone.

REKLAMA
REKLAMA

Dlatego właśnie Saype wybrał szczyty szwajcarskiego ośrodka narciarskiego Villars-Gryon-Diablerets, by zaprezentować swoje najnowsze dzieła: ogromne, efemeryczne freski malowane przy użyciu ekologicznych farb i materiałów.

Saype, którego prawdziwe nazwisko brzmi Guillaume Legros, mówi: „To rodzaj prac, które tworzę na całym świecie. To część cyklu rozpoczętego cztery lata temu w Villars, gdzie buduję opowieść rozpisaną na lata – i zwykle to dzieci, rok po roku, rozwijają tę historię albo tworzą ją same”.

„À portée de ciel”: ekologiczny obraz na trawie autorstwa francuskiego artysty land artu Saype'a zdobi wzgórze w szwajcarskim alpejskim kurorcie Villars-sur-Ollon, lipiec 2026
„À portée de ciel”: ekologiczny obraz na trawie autorstwa francuskiego artysty land artu Saype'a zdobi wzgórze w szwajcarskim alpejskim kurorcie Villars-sur-Ollon, lipiec 2026 Courtesy of Saype/All rights reserved

Powstające głównie z użyciem kredy i węgla rysunkowego dzieła Saype'a są zarazem hipnotyzujące i monumentalne. Natura odgrywa w nich kluczową rolę, podkreślając kruchość środowiska i ulotny charakter sztuki.

„Wyzwanie jest podwójne. Jest fizyczne, bo teren jest nachylony... i jest związane z pogodą – musiałem mierzyć się z burzami, wiatrem, deszczem, a to zawsze wszystko komplikuje” – wyjaśnia Saype.

Francuski artysta Saype przygotowuje teren pod swoje najnowsze dzieło w alpejskim kurorcie Villars-sur-Ollon w Szwajcarii, lipiec 2026
Francuski artysta Saype przygotowuje teren pod swoje najnowsze dzieło w alpejskim kurorcie Villars-sur-Ollon w Szwajcarii, lipiec 2026 Courtesy of Saype

Od Nowego Jorku po Nairobi imponujące realizacje Saype'a pojawiały się na całym świecie na różnych „płótnach”: trawie, ziemi, piasku i śniegu.

Każde z nich ma powoli, lecz świadomie znikać, by uwypuklić wyzwania stojące przed społeczeństwami i całą ludzkością.

Drugi fresk Saype'a, powstały na przełęczy Bretaye, przedstawia dziecko rysujące słońce i chmury. To rysunek tworzący dyptyk – druga część znajduje się nieco niżej, na terenie ośrodka.

„To pierwszy raz, kiedy użyłem koloru w swoich rysunkach. Dzieci inspirowały się kosmosem, przygodami, własnymi obserwacjami i po raz pierwszy przenoszą to wszystko na rysunki, które ożywają. Dlatego dodałem kolor – mam wrażenie, że niebo odbija się w tych rysunkach, a chciałem pokazać, że kosmos jest swego rodzaju oknem na świat” – mówi Saype.

„À portée de ciel”: ekologiczny obraz na trawie autorstwa francuskiego artysty Saype'a, część jego projektu w Villars w szwajcarskich górach, lipiec 2026
„À portée de ciel”: ekologiczny obraz na trawie autorstwa francuskiego artysty Saype'a, część jego projektu w Villars w szwajcarskich górach, lipiec 2026 Courtesy of Saype
Praca w toku: francuski artysta land artu Saype przy pracy nad projektem w Villars
Praca w toku: francuski artysta land artu Saype przy pracy nad projektem w Villars Courtesy of Saype/All rights reserved

Czas jednak ucieka, jeśli ktoś chce zobaczyć najnowsze efemeryczne dzieła Saype'a. Skrajnie suche warunki w Szwajcarii sprawiły, że trawa prawie nie rosła, ale zapowiadane deszcze i burze szybko zmienią krajobraz.

Dla Saype'a koniec jest zawsze słodko-gorzki, ale wciąż wart świętowania.

„Uwielbiam tę chwilę, bo to moment, gdy natura odzyskuje to, co stworzyłem. Myślę jednak, że prace będą widoczne mniej więcej do końca sierpnia, bez większych problemów”.

Video editor • Yolaine De Kerchove Dexaerde

Dodatkowe źródła • AFP, Saype

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Gigantyczne homary w Pompejach: starożytne ruiny spotykają pop art

Piaski czasu: duński festiwal rzeźb czerpie inspirację ze średniowiecza

Dziecięca zabawa: gigantyczne efemeryczne freski Saype'a w Alpach Szwajcarskich