Loader
Śledź nas
Reklama

„Nie chcę zastępować modelek AI”: projektant Steven Passaro zapowiada zmianę branży

Francusko-portugalski projektant mody Steven Passaro
Francusko-portugalski projektant mody Steven Passaro Prawo autorskie  Steven Passaro/Max VM
Prawo autorskie Steven Passaro/Max VM
Przez Mikhail Calvez
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Znany projektant luksusowej mody Steven Passaro w ostatnich latach wyróżnia się odważnymi, innowacyjnymi kolekcjami. W ekskluzywnym wywiadzie dla Euronews Culture mówi o swojej wizji twórczości i najnowszych trendach w modzie.

Jednym z najbardziej wyczekiwanych nazwisk tegorocznego Paris Fashion Week może być projektant, o którym wcześniej nie słyszeliście.

REKLAMA
REKLAMA

Steven Passaro zdobył uznanie i wyróżnienia ze strony LVMH, Fédération de la Haute Couture et de la Mode oraz francuskiego Ministerstwa Kultury, by wymienić tylko kilka instytucji.

Francusko-portugalski projektant mody ukończył prestiżową paryską szkołę sztuk stosowanych Duperré oraz University of the Arts w Londynie. Zanim założył własną markę, szlifował warsztat w domach mody Hermès, Loewe i Christian Dior.

W ekskluzywnym wywiadzie dla Euronews Culture projektant opowiada o swoim procesie twórczym, pracy i zmieniającym się obliczu branży mody.

Euronews Culture: Zaczynał pan od architektury. Jak to doświadczenie wpłynęło na przejście do projektowania mody?

Architektura była moją pierwszą miłością. Dzięki konstrukcjom, które tworzy się w architekturze, nauczyłem się myśleć w trzech wymiarach. Dla mnie było naturalne, by zachować te umiejętności i przenieść je do mody.

W pana kolekcjach pojawiają się mocne, konstrukcyjne sylwetki i sztywne formy. Co pana przyciąga do takiego podejścia?

Dla mnie są dwa sposoby ubierania ciała.

Na Zachodzie tnie się tkaninę, żeby dopasować ją do sylwetki, a na Wschodzie raczej owija się ciało materiałem. Bardzo zależało mi, żeby ta dwoistość stała się rozmową w projekcie sylwetki.

Chciałem stworzyć język, który można rozwijać i adaptować z sezonu na sezon.

Architektura pozwoliła mi zbudować napięcie między tymi dwoma podejściami: czasem sylwetka jest bardzo mocna, niemal rzeźbiarska, a jednocześnie zachowuje płynność.

Kolekcja wiosna–lato 2026 zatytułowana Moonlit Lover badała motyw „toksycznej miłości” – sekretne romanse, nocne obsesje i złudzenia, które ranią bardziej, niż leczą. Kolekcja jesień–zima 2026 Ethereal Shift opowiadała o osobistej przemianie, odpuszczaniu i szukaniu sensu w chaotycznym świecie. Skąd czerpie pan inspiracje?

Kolekcja zawsze jest kontynuacją opowieści z poprzedniego sezonu. Po francusku mówimy „le fil rouge”, wspólny motyw przewodni – dla mnie między kolekcjami nie ma przerwy.

Chciałem stworzyć język, który można rozwijać i adaptować z sezonu na sezon. Jest jeden główny temat, a każda kolekcja pokazuje go z innej perspektywy. To jest faza przemiany z punktu A do punktu B, ale ostatecznie to bardzo intuicyjna praca.

Inspirują mnie psychologia i duchowość. Także to, co dzieje się dziś na świecie.

Ostatnią kolekcję, którą właśnie pokazaliśmy, nazywam „Glimpse”, bo chodzi o ten moment, kiedy zaraz w coś wejdziesz, bardzo tego pragniesz, ale jednocześnie się boisz. Tak właśnie czuję teraz świat – przy całej polityce dzieje się wiele bardzo dobrych rzeczy, ale też wiele bardzo złych. To napięcie pomiędzy „chcę” a „boję się”.

Mam nadzieję, że kolejny sezon będzie trochę lżejszy.

Proces projektowania, który pan stosuje, różni się od pracy wielu tradycyjnych projektantów mody. Zanim powstaną fizyczne prototypy, szeroko wykorzystuje pan cyfrowe modelowanie 3D. Dlaczego zdecydował się pan na takie podejście i jakie daje ono korzyści?

W London College of Fashion działał Department for Technology in Fashion, gdzie można było poznać technologie wykorzystywane w branży i to, czego projektanci będą używać w przyszłości.

Poznałem to oprogramowanie i pomyślałem: „To dokładnie to, co robiłem w architekturze, tylko w modzie”. Zawsze byłem wielkim nerdem, więc naturalne było dla mnie, żeby zacząć z nim eksperymentować.

Rachunek stał się prosty, kiedy zrozumiałem, że mogę stworzyć szablon w dwie godziny, podczas gdy ręcznie zajmuje mi to dwa–trzy dni, a czasem jeszcze więcej.

Bardzo cenię rzemiosło, więc pomyślałem: „Oszczędzę czas na konstrukcji, zrobię ją wyłącznie cyfrowo, a wtedy będę miał więcej czasu i zasobów na samą pracę rąk”.

Przy haute couture i szyciu na miarę potrzeba czasu, pracy przy maszynie i z tkaniną, więc zalety korzystania z technologii modelowania 3D były dla mnie oczywiste.

Innowacja i zrównoważony rozwój są osią pana pracy. W jaki sposób kolekcje odzwierciedlają pana wizję odpowiedzialności za środowisko i jakie konkretne działania podejmuje pan, by proces projektowy był bardziej zrównoważony?

To dla mnie bardzo ważny temat. Cała faza rozwoju produktu jest planowana z myślą o tym, jak możemy mniej szkodzić środowisku.

Dziś konsumentom trzeba przekazać mnóstwo wiedzy.
Passaro o ekspansji ultraszybkiej mody

Dzięki oprogramowaniu Style3D możemy tworzyć wirtualne próbki i wirtualne szablony na cyfrowym awatarze. W ten sposób ograniczamy odpady.

Używamy tkanin sprowadzanych z Europy, pochodzących z grupy LVMH.

Takie podejście pozwala nam skupić się na rzemiośle. Wciąż musimy się wiele nauczyć i cały czas staramy się udoskonalać proces w tym kierunku.

W 2025 roku Shein otworzył sklep w domu towarowym BHV w Paryżu. Wywołało to ostrą krytykę opinii publicznej. BHV określił tę współpracę jako „strategiczną pomyłkę” i ją zakończył. Co pan sądzi o rosnącej obecności marek ultraszybkiej mody w tradycyjnych przestrzeniach handlowych i online?

Konsumentów trzeba dziś mocno edukować.

Ludzie nie wiedzą, jak rozsądnie kupować ubrania. Jeśli kupuje się T‑shirt za 3 euro – nie rozumiem, jak w ogóle można go wyprodukować, skoro sama tkanina tyle nie kosztuje za metr – po trzech praniach będzie do wyrzucenia. Jeśli kupi się T‑shirt za 15–20 euro, wytrzyma może 10–20 prań, więc ostatecznie wyjdzie taniej.

Teraz w Europie, także we Francji, obowiązuje nowe prawo dotyczące ultraszybkiej mody – uważam, że to ważne. Potrzebne są regulacje chroniące ludzi i środowisko. To trudny temat, bo każdy ma inny budżet na ubrania.

Wiele dużych domów mody coraz częściej korzysta z AI przy tworzeniu kampanii i sesji zdjęciowych. Jak pan na to patrzy?

Gdy robią to wielkie marki czy korporacje, budzi to mój sprzeciw, bo to właśnie one mają duże budżety na modelki, fotografów, stylistów i całą resztę.

Jeśli zaczną zastępować ludzi stojących za obrazami wyłącznie sztuczną inteligencją, wiele osób straci pracę. Nie chcę zastępować modeli i modelek AI. Lubię, gdy ludzie spotykają się, wymieniają pomysły – wtedy powstaje więcej kreatywności.

Słuchaj opinii, ale nie za bardzo.
O zakładaniu własnej luksusowej marki modowej

Jeśli wielkie marki przestaną płacić modelkom i modelom, kto będzie płacił? Mniejsze brandy. My nie udźwigniemy już tych stawek, bo agencje modelingowe podwajają czy potrajają honoraria w porównaniu choćby z rokiem wcześniejszym, na przykład.

Odpowiedzialność rozkłada się na różne etapy procesu. To kwestia wizerunku i reputacji, całej branży oraz wpływu na innych ludzi.

Wykładał pan w Francuskim Instytucie Mody, jednej z najważniejszych szkół modowych na świecie. Jaką najcenniejszą radę dałby pan dziś młodym projektantom, którzy chcą założyć własną markę odzieżową?

Nie biegnij. Nie ma sensu się spieszyć. Nawet jeśli masz listę życzeń: „chcę tej gazety, chcę tego tytułu, chcę być na fashion weeku” i tak dalej – to bardzo trudna droga.

Trzeba mądrze podchodzić do projektu produktu. Musisz znaleźć swoją publiczność. Potrzebujesz właściwych ludzi wokół siebie: przyjaciół, znajomych spotkanych po drodze i partnerów biznesowych.

Słuchaj opinii, ale nie za bardzo. Musisz mieć własny filtr.

Daj sobie czas. Nie przyspieszaj. To maraton, nie sprint.

To byłaby moja najważniejsza rada.

Steven Passaro podczas sesji zdjęciowej do kolekcji wiosna–lato 2027 „A Glimpse”
Steven Passaro podczas sesji zdjęciowej do kolekcji wiosna–lato 2027 „A Glimpse” Sebastien Giraud / Steven Passaro

Więcej wypowiedzi Stevena Passaro można zobaczyć w nagraniu powyżej.

Wywiad został zredagowany ze względu na zwięzłość i jasność wypowiedzi.

Video editor • Mikhail Calvez

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Z Japonii z miłością: londyńska wystawa o wpływie NIGO na modę, muzykę i kulturę hype'u

Meryl Streep: „Czy mielibyśmy modę bez gejów?”

„Nie chcę zastępować modelek AI”: projektant Steven Passaro zapowiada zmianę branży