Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Demonstrant trzyma transparent z napisem „Musicie chyba uważać, że jesteśmy głupi”

Wideo. „Nie jesteśmy na sprzedaż”: Grenlandczycy protestują przeciw rosnącej obecności USA w Nuuk

Zaktualizowano:

Setki mieszkańców Nuuk protestują przeciwko powrotowi USA, oskarżając Waszyngton o traktowanie Grenlandii wyłącznie jako aktywa strategicznego i domagając się poszanowania samorządności.

W czwartek w stolicy Grenlandii, Nuuk, zgromadzili się demonstranci, by zaprotestować przeciwko rosnącej obecności USA na tej arktycznej wyspie po tym, jak Waszyngton ponownie otworzył swój konsulat w nowej siedzibie.

REKLAMA
REKLAMA

Setki uczestników marszu przeszły przez miasto z grenlandzkimi flagami i transparentami z hasłami „Nie jesteśmy na sprzedaż” oraz „USA, wracajcie do domu”.

Demonstracja odbyła się dzień po zakończeniu wizyty specjalnego wysłannika USA, Jeffa Landry’ego, w tym autonomicznym terytorium duńskim, podczas której przekonywał, że Stany Zjednoczone powinny odbudować swoją obecność wojskową. Policja obserwowała pochód, a protestujący oskarżali Waszyngton o traktowanie Grenlandii jak zasobu strategicznego, a nie jak samorządnego terytorium.

Protesty odzwierciedlają narastające napięcia wokół przyszłości Grenlandii, która zyskuje na znaczeniu geopolitycznym dzięki arktycznym szlakom żeglugowym i złożom metali ziem rzadkich. W czasie zimnej wojny Stany Zjednoczone prowadziły na Grenlandii 17 instalacji wojskowych, dziś utrzymują już tylko bazę Pituffik na północy.

Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie przekonywał, że Grenlandia ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych i ostrzegał przed rosnącymi wpływami Rosji i Chin w Arktyce. Premier Grenlandii, Jens-Frederik Nielsen, oświadczył w tym tygodniu, że o przyszłości terytorium mogą decydować wyłącznie Grenlandczycy, a sondaże wciąż pokazują, że znaczna część z 57 tys. mieszkańców wyspy popiera w przyszłości uzyskanie niepodległości od Danii.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA