Tureccy górnicy, którzy od ośmiu dni prowadzą strajk głodowy, są otoczeni przez policję w Ankarze, gdy próbują dojść w marszu do Ministerstwa Energetyki.
Policja używa gazu pieprzowego wobec górników, którzy próbują przerwać policyjne barykady, oraz wobec osób, które dołączają do protestu w geście solidarności.
„Mamy należności, odszkodowania, prawa związkowe. Czeka na nas pięć–sześć niewypłaconych pensji, a szef wypłaca nam tylko niewielką część tego, co nam się należy” – mówi jeden z górników w rozmowie z AFP.
Protest rozpoczął się, gdy 13 kwietnia pracownicy wyruszyli z pobliskiego Eskişehir. Do stolicy dotarli 20 kwietnia, gdzie napięcie wzrosło po tym, jak władze wstrzymały kolejny planowany marsz.