W czwartek w Serbii doszło do największego w historii kraju przejęcia narkotyków. Policja wkroczyła na posesję we wsi Konjuh, gdzie w dużych ilościach składowano narkotyki i przygotowywano je do dalszej dystrybucji – poinformowało ministerstwo spraw wewnętrznych.
W akcji zatrzymano dwie osoby. Funkcjonariusze znaleźli też cztery karabiny automatyczne i ręczny granatnik, co wskazuje, że obiekt był strzeżony i należał do szerszej siatki przestępczej.
Aby podkreślić skalę przejęcia, minister spraw wewnętrznych, Ivica Dačić, powiedział, że w ubiegłym roku łączna masa przejętych w Serbii narkotyków wyniosła około sześciu ton. Dodał, że tę marihuanę wyceniono na 7–10 mln euro.
Śledczy sądzą, że to miejsce służyło jako centrum dystrybucyjne zaopatrujące inne części kraju, w tym Belgrad. Sprawę prowadzą prokuratorzy specjalizujący się w przestępczości zorganizowanej.