Sezonowe połączenia lotnicze ułatwiają Europejczykom podróże do Toronto, Montrealu i Halifaxu.
Kanada przeżywa obecnie boom. Gdy USA zmagają się z efektem „Trump slump”, europejscy turyści spragnieni uroków obu Ameryk wybierają kierunek na północ od granicy.
Jeśli chcą Państwo do nich dołączyć, mamy dobrą wiadomość: tego lata uruchomiono kilka nowych połączeń, a kolejne zaplanowano na 2027 rok.
W maju linie WestJet uruchomiły loty z Cardiff w Wielkiej Brytanii do Toronto, a także połączenia do Glasgow i Ponta Delgada na Azorach, które ruszają odpowiednio w maju i czerwcu.
Ze swojej bazy w Halifax przewoźnik zaczął też latać do trzech nowych miast w Europie: Madrytu, Lizbony i Kopenhagi.
Latem 2027 roku Air Canada uruchomi ponadto sezonowe rejsy z Toronto do Oslo w Norwegii, Shannon w Irlandii oraz Nicei we Francji; wszystkie wystartują w czerwcu.
Narodowy przewoźnik Kanady poleci też z Montrealu do Dubrownika w Chorwacji i Bazylei w Szwajcarii, odpowiednio w maju i czerwcu przyszłego roku.
Toronto, Montreal czy Halifax: które miasto wybrać?
Choć stolicą Kanady jest Ottawa, największym miastem pozostaje Toronto. To raj dla miłośników jedzenia: turyści przyjeżdżają tu, by spróbować klasyków, takich jak poutine, ale też niezwykłych kulinarnych mariaży, które zrodziło miasto, na przykład kuchni jamajsko-włoskiej czy pizzy z sushi.
Jeśli chodzi o widoki do zdjęć, panoramę miasta tworzy między innymi słynna wieża CN Tower (dla odważnych dostępny jest spacer po jej krawędzi), a do tego można zwiedzać takie dzielnice jak Kensington Market czy Distillery District.
Latem, gdy wiele nowych połączeń działa właśnie w tym okresie, warto wybrać się na Wyspy Torontońskie, zwłaszcza jeśli lubią Państwo spędzać czas na wodzie. Można też zaplanować jednodniowy wypad nad wodospad Niagara albo nad jeziora Muskoka.
Montreal, położony w frankofońskiej prowincji Quebec, był tradycyjnie gospodarczą stolicą kraju.
Dziś turyści przyjeżdżają tu, by spacerować brukowanymi uliczkami Starego Montrealu, zwiedzać podziemne miasto chroniące przed upałem i mrozem oraz odkrywać liczne bary w słynnej na całym świecie dzielnicy LGBTQ+. Krótko mówiąc, warto spakować wygodne buty.
Z kolei Halifax, nadmorska stolica Nowej Szkocji, to świetna baza wypadowa do zwiedzania całej prowincji.
Stąd można pojechać między innymi do Lunenburga, wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO i uznawanego za najlepiej zachowany przykład planowego brytyjskiego miasta kolonialnego w Ameryce Północnej, a także do latarni morskiej w Peggy’s Cove i nad malowniczą zatokę Mahone Bay.