Od Wielkiego Kanionu Pensylwanii po dawną stolicę gorączki złota w Nevadzie, w tych miejscach w USA nie natkniesz się na tłumy.
Klasyczne turystyczne hity – Paryż, Londyn, Barcelona… – nigdy nie wyjdą z mody, ale podróżni wciąż szukają tej wymarzonej „ukrytej perełki”.
Influencerzy potrafią ogłosić niemal każde miejsce „nieodkrytym”, byle tylko stworzyć oryginalne treści, jednak odnajdywanie naprawdę mało znanych kierunków daje wiele korzyści wykraczających poza uznanie w mediach społecznościowych.
Zyskujesz podróż bez tłumów i nerwów (często także świetne ceny). Odwiedzane miejsce otrzymuje twoje ciężko zarobione pieniądze, które wracają do lokalnej społeczności. Wszyscy na tym korzystają.
Dlatego Airbnb przygotował swoją pierwszą listę „America off-the-map” (źródło w Angielski), czyli zestawienie 20 wiejskich kierunków w USA, które warto odwiedzić w 2026 roku.
Lista powstała w oparciu o małe i średnie miejscowości, gdzie tradycyjnych noclegów, takich jak hotele, jest niewiele. Obejmuje całe terytorium Stanów Zjednoczonych.
„Wynajem krótkoterminowy zasadniczo zmienił to, kto korzysta na turystyce” – powiedział Jordi Torres, dyrektor zarządzający Airbnb na Ameryki.
„Gdy podróżni odkrywają wyjątkową ofertę Airbnb w miejscowości, o której nigdy nie słyszeli, ponad połowa przyznaje, że zachęca ich to do pierwszej wizyty. Chcemy pomagać w rozprzestrzenianiu ruchu turystycznego na nowe obszary, odciążać zatłoczone hity turystyczne i dać tym społecznościom szansę skorzystania na tym rosnącym trendzie”.
Mniej znane miejsca na wyjazd w 2026 roku
Marzysz o wizycie w parku narodowym Yosemite, ale odstraszają cię tłumy? Coarsegold może być alternatywą, której szukasz.
To zaledwie godzina jazdy od parku, więc zwiedzanie Yosemite pozostaje w zasięgu ręki. Po całym dniu możesz jednak wrócić do ciszy i spokoju, jakie oferuje to małe miasteczko.
Na miejscu jest też własne zabytkowe miasteczko Coarsegold, po brzegi wypełnione sklepami z antykami, a w każdy weekend odbywają się tu pchle targi.
Inną propozycją dla piechurów jest wąwóz Pine Creek, nazywany Wielkim Kanionem Pensylwanii. Można przejść szlak biegnący krawędzią ponad 75-kilometrowego wąwozu albo wypożyczyć kajak i popływać po potoku.
Jeśli wolisz wakacje na plaży, rozważ Na’alehu na Hawajach. To najbardziej na południe położone miasteczko w USA; zaledwie 12 minut jazdy dzieli je od plaży Punalu’u Black Sand Beach, słynnej z występujących tu żółwi szylkretowych.
Z kolei w Montanie jezioro Fort Peck, jeden z największych sztucznych zbiorników w USA, uchodzi za „jeden z wielkich, wciąż nieodkrytych kierunków wypoczynkowych w kraju”.
Można tu łowić ryby, m.in. walleye i paddlefish, biwakować nad brzegiem jeziora i po prostu odpocząć na łonie natury.
Miłośnikom historii spodoba się Goldfield w Nevadzie. To niegdyś największe miasto w stanie, dziś zamieszkane przez niespełna 300 osób; liczne opuszczone budynki sprawiają, że spacer po okolicy jest jak podróż w czasie.
Pełne zestawienie 20 kierunków i powody, dla których warto je odwiedzić, znajdziesz na liście America Off-the-Map Airbnb (źródło w Angielski).