Loader
Śledź nas
Reklama

Wszystko o największym jak dotąd procesie przeciw Meta

ARCHIWUM – Mark Zuckerberg, prezes Meta, przybywa na proces w sprawie uzależniania i krzywdzenia dzieci przez media społecznościowe, 18 lutego 2026 r. w Los Angeles.
ARCHIWUM – Mark Zuckerberg, szef Meta, przybywa na proces o uzależnianie dzieci od mediów społecznościowych, 18 lutego 2026 r., Los Angeles. Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Przez Indrabati Lahiri
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Przełomowy proces w Kalifornii może zmusić firmę Meta do gruntownej przebudowy Facebooka i Instagrama. Cztery stany zarzucają jej uzależnianie młodych użytkowników i ukrywanie wiedzy o szkodach.

We wtorek przed federalnym sądem w Oakland w Kalifornii ruszył precedensowy proces przeciwko Meta, który prokurator generalny stanu Kentucky określa jako największy w historii USA pozew z zakresu ochrony konsumentów.

REKLAMA
REKLAMA

Sprawa może zmienić sposób działania Facebooka i Instagrama, a w szerszej perspektywie sposób korzystania z mediów społecznościowych.

Kto pozywa Meta i dlaczego

Proces prowadzą cztery stany: Kalifornia, Kolorado, Kentucky i New Jersey. Reprezentują szerszą koalicję 29 stanów, które w 2023 roku wniosły pozew po wielostanowym śledztwie dotyczącym praktyk bezpieczeństwa Meta. Te cztery stany zostały wybrane, by przedstawić sprawę w sądzie jako punkt odniesienia dla całej koalicji.

Stany zarzucają firmie Meta, że celowo zaprojektowała Facebooka i Instagrama tak, by uzależniały młodych użytkowników, oraz że ukrywała wiedzę o wynikających z tego szkodach dla ich zdrowia psychicznego.

„Meta zaprojektowała Facebooka i Instagrama tak, by dzieci spędzały na tych platformach coraz więcej czasu – aż do momentu, gdy szkodzi to ich zdrowiu fizycznemu i psychicznemu. Wykorzystywanie naszych najbardziej wrażliwych mieszkańców dla zysków korporacji jest nie tylko moralnie naganne, lecz także nielegalne” – powiedział prokurator generalny Kalifornii, Rob Bonta.

Prokurator generalny Kentucky, Russell Coleman, nawiązał do wcześniejszych sporów sądowych z całymi branżami. „Prokuratorzy generalni są w idealnej pozycji, by doprowadzić tę sprawę do końca. Zrobiliśmy to przy ugodzie z koncernami tytoniowymi w latach 90. Zrobiliśmy to z firmami stojącymi za kryzysem opioidowym. Zrobimy to ponownie w przypadku Meta” – stwierdził.

Meta odrzuca zarzuty. Rzecznik firmy stwierdził, że stany nie przedstawiły dowodów, iż ktokolwiek został wprowadzony w błąd lub doznał szkody, oraz oskarżył je o „pogoń za nieprawdopodobnie wysokim odszkodowaniem” zamiast trzymania się faktów.

O jakie kwoty toczy się spór

Według Meta stany domagają się nawet 1,4 bln dol. (1,21 bln euro) kar. To kwota porównywalna z rynkową wartością spółki.

Same stany przekazały jednak sądowi, że bardziej realistyczny scenariusz odszkodowań, jeśli Meta zostanie uznana za odpowiedzialną, to około 200 mld dol. (173 mld euro).

Jak będzie przebiegał proces

Sprawę prowadzi sędzia Yvonne Gonzalez Rogers w federalnym Sądzie Okręgowym dla Północnego Dystryktu Kalifornii.

Wybrano ośmioosobową ławę przysięgłych doradzającą sądowi, jednak ostateczna decyzja należy do sędzi, a nie wyłącznie do przysięgłych.

Proces ma potrwać od czterech do sześciu tygodni.

Wśród kluczowych świadków mają się pojawić dyrektor generalny Meta, Mark Zuckerberg, szef Instagrama, Adam Mosseri, oraz Arturo Béjar, były dyrektor ds. inżynierii w Meta, który został sygnalistą i zeznawał przeciwko firmie w poprzednich sprawach.

Jakich zmian domagają się stany

Stany żądają daleko idących zmian w sposobie działania Instagrama i Facebooka, w tym usunięcia nieskończonego przewijania oraz publicznego licznika „polubień”.

Funkcja nieskończonego przewijania, podobnie jak inne rozwiązania nastawione na wywoływanie wyrzutów dopaminy, jest łączona z poważnymi problemami psychicznymi u młodszych użytkowników, w tym z nasilonym lękiem, depresją, myślami samobójczymi i zaniżonym poczuciem własnej wartości.

Liczba „polubień” i inne wskaźniki zaangażowania wiązane są także z tym, że młodzi ludzie zakładają wiele fikcyjnych kont, żeby sztucznie podbić reakcje na własne wpisy. To z kolei może sprzyjać depresji i nasilonej potrzebie społecznego uznania.

Wśród innych postulowanych zmian są procedury weryfikacji rodzicielskiej dla nastoletnich użytkowników, usunięcie filtrów graficznych zmieniających wygląd, wyłączenie automatycznego odtwarzania filmów oraz rozwiązania utrudniające zakładanie wielu kont.

Stany domagają się również zakończenia stosowania znikających treści, takich jak relacje na Instagramie, oraz zmian w algorytmach rekomendacji, które ich zdaniem manipulują reakcjami dopaminowymi użytkowników.

Te funkcje są kluczowe dla sposobu, w jaki Meta utrzymuje użytkowników, zwłaszcza dzieci i nastolatków, jak najdłużej zaangażowanych na swoich platformach.

Nieustanne powiadomienia utrudniają użytkownikom wyznaczanie sobie granic korzystania z serwisu, nawet jeśli chcą je ograniczyć. Presja rówieśnicza i lęk przed tym, że coś ich ominie, sprawiają też, że osobom czasowo usuwającym konto trudno wytrwać w decyzji o odejściu.

Dotychczasowe porażki Meta w sądach

To nie pierwsza sądowa przegrana Meta w sprawach dotyczących podobnych zarzutów.

W marcu ława przysięgłych w Los Angeles uznała Meta i Google za odpowiedzialne za wypłatę 6 mln dol. (5,2 mln euro) odszkodowania po tym, jak młoda kobieta zeznała, że jako dziecko uzależniła się od mediów społecznościowych.

Osobny proces w stanie Nowy Meksyk zakończył się w marcu orzeczeniem ławy przysięgłych, że Meta dopuściła się 75 tys. naruszeń stanowego prawa ochrony konsumentów. Sąd wymierzył za to karę w wysokości 375 mln dol. (324 mln euro).

W sierpniu sędzia Bryan Biedscheid nałożył w tej samej sprawie kolejną karę w wysokości 567 mln dol. (490 mln euro), co zwiększyło łączną kwotę, jaką Meta może zapłacić w Nowym Meksyku, do 942 mln dol. (814 mln euro).

To orzeczenie nakazało też szereg zmian produktów, m.in. domyślne ukrywanie liczby „polubień” dla osób poniżej 18. roku życia, ograniczenie wysyłania powiadomień push do określonych godzin, wprowadzenie miesięcznych limitów korzystania z serwisu oraz zakaz wysyłania wiadomości przez dorosłych do kont należących do nieletnich, a także blokadę rekomendowania takich kont dorosłym użytkownikom.

Meta zapowiedziała odwołanie od wyroku.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

„Geoid”: dlaczego model grawitacji NASA pokazuje Ziemię jak ziemniaka

Treści AI typu „slop” osłabiają u dzieci myślenie i sprzyjają agresji

Od kodu do myślenia: AI zmienia umiejętności młodych programistów