Loader
Śledź nas
Reklama

Von der Leyen reaguje na atak w Niemczech. „Pełna solidarność” z Berlinem

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen rozmawiają o Ukrainie na spotkaniu 13 sierpnia 2025 roku.
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen rozmawiają o Ukrainie podczas spotkania 13 sierpnia 2025 r. Prawo autorskie  NATO
Prawo autorskie NATO
Przez Angela Skujins
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Ursula von der Leyen deklaruje „pełną solidarność” z Niemcami po przypisaniu Rosji ataku dronem w Lipsku. Szefowa KE zapowiada rozmowy z NATO i przygotowanie nowych sankcji. „Ataki hybrydowe nie pozostaną bez wyraźnej odpowiedzi” – podkreśla.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oświadczyła, że okazuje Niemcom „pełną solidarność”, po tym jak władze w Berlinie podczas poniedziałkowej konferencji prasowej oficjalnie przypisały Rosji głośny incydent z udziałem drona.

REKLAMA
REKLAMA

Von der Leyen zapowiedziała, że kwestia ta zostanie poruszona podczas jej środowego spotkania z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem. Z kolei ministrowie spraw zagranicznych mają przygotować dodatkowe sankcje, które zostaną omówione podczas najbliższego posiedzenia.

„Utrzymamy jedność UE mimo tych narastających, poważnych działań” – napisała w oświadczeniu opublikowanym w poniedziałek na platformie X.

„Rząd Niemiec podjął zdecydowane kroki. Przekaz jest jasny: ataki hybrydowe nie pozostaną bez wyraźnej odpowiedzi” – podkreśliła.

Pilne spotkanie von der Leyen z Ruttem potwierdziła we wtorek główna rzeczniczka Komisji Europejskiej Paula Pinho. Jak zaznaczyła, rozmowy odbędą się również w kontekście zacieśniania współpracy obronnej między Europą a NATO.

Przedstawiciel NATO przekazał Euronews, że rozmowy będą koncentrować się przede wszystkim na pogłębieniu koordynacji w odpowiedzi na zagrożenia hybrydowe.

W reakcji na doniesienia z Niemiec Rutte opublikował podobne oświadczenie na platformie X, podkreślając, że NATO stoi w pełnej solidarności z Berlinem, a „dowody jednoznacznie wskazują”, że za incydent odpowiada Rosja.

„NATO nadal będzie wzmacniać nasze zdolności odstraszania i obrony wszystkich sojuszników przed każdym zagrożeniem – w tym przed wrogimi działaniami, takimi jak te w Lipsku i innych częściach Sojuszu” – powiedział.

Słowa von der Leyen padły po tym, jak minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt poinformował w poniedziałek, że „środki użyte do dokonania sabotażu z wykorzystaniem drona”, do którego doszło w sierpniu, „są nam znane z innych operacji hybrydowych prowadzonych przez Rosję w ramach jej wojny przeciwko Ukrainie”.

„Rząd Niemiec dochodzi więc do wniosku, że za hybrydowy atak w Lipsku 4 sierpnia odpowiada Rosja” – dodał minister.

W odpowiedzi na incydent Niemcy nakazały zamknięcie rosyjskiego konsulatu w Bonn. Zamknięty ma zostać również Dom Rosyjski w Berlinie. Minister spraw zagranicznych Johann Wadephul ocenił, że działania Rosji są elementem „długiej serii prób destabilizacji, dezinformacji, gróźb, sabotażu i agresji wymierzonych w Europę”.

Do incydentu w Lipsku doszło 4 sierpnia. Dron został wówczas odkryty w strefie bezpieczeństwa lotniska Lipsk/Halle, w pobliżu ukraińskiego samolotu cargo wykorzystywanego do transportu zaopatrzenia wojskowego. Później drugi bezzałogowy statek powietrzny zderzył się z samolotem, uniemożliwiając mu lądowanie.

Kanclerz Friedrich Merz już wcześniej zapowiadał reakcję na te incydenty, która miała być koordynowana wspólnie przez sojuszników z UE i NATO.

Pod koniec sierpnia rosyjskie MSZ opublikowało oświadczenie, w którym potępiło przypisywanie Rosji odpowiedzialności przez państwa europejskie. Moskwa argumentowała, że oskarżenia pojawiły się jeszcze przed zakończeniem dochodzenia.

Tymczasem szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas stwierdziła, że Rosja coraz częściej uderza w Europę poprzez „kinetyczne incydenty hybrydowe”, których celem ma być „nas przestraszyć” i zniechęcić do dalszego wspierania Ukrainy.

„To się im nie uda” – podkreśliła po spotkaniu ministrów obrony w Wicklow w Irlandii. Kallas dodała, że zagrożenia związane z tego rodzaju incydentami wyraźnie rosną, a „ewidentnie nie robimy wystarczająco dużo, by to powstrzymać”.

Irlandzka minister spraw zagranicznych Helen McEntee, która występowała na konferencji prasowej razem z Kallas, podkreśliła, że „wsparcie dla Ukrainy i presja na Rosję” pozostają kluczowymi priorytetami podczas sześciomiesięcznej prezydencji Irlandii w Radzie UE.

„Zaczynamy już widzieć, jak te zagrożenia się materializują – nawet w ostatnich 24 godzinach nasi koledzy z Rumunii, Łotwy i Estonii, a także oczywiście z Niemiec, mówili o naruszeniach ich przestrzeni powietrznej, ale również o wtargnięciach na ich terytorium” – zaznaczyła.

We wtorek zarówno Rumunia, jak i Estonia zgłosiły wtargnięcia dronów w swoją przestrzeń powietrzną. Tego samego dnia w pobliżu elektrowni węglowej w Niemczech znaleziono kilka improwizowanych ładunków wybuchowych.

Przed rozpoczęciem obrad estoński minister obrony Hanno Pevkur mówił, że Europa musi przygotować się na kolejne rosyjskie incydenty w ramach wojny hybrydowej.

„Oni nieustannie testują tę granicę – gdzie przebiega czerwona linia” – stwierdził, dodając, że Europa musi zachować „bardzo chłodną głowę”.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

UE zbiera najwybitniejszych ekspertów, by wzmocnić obronę wobec rosnącego zagrożenia Rosji

Atak na stację elektroenergetyczną w Brandenburgii. Znaleziono urządzenia z materiałem wybuchowym

UE potraktowała Islandię milczeniem. Strategia znów zawodzi