Donald Tusk przekazał informację otrzymaną od Sekretarza Generalnego NATO o sytuacji w regionie i na froncie ukraińsko-rosyjskim. Jak poinformował polski premier, istnieje zagrożenie prowokacją ze strony Rosji.
Polski premier poinformował na swoim koncie w serwisie społecznościowym X, że rozmawiał z Markiem Rutte. Szef NATO miał mu przekazać najnowsze informacje o sytuacji w regionie a także dotyczące wojny na Ukrainie.
"Tak jak ostrzegałem, eskalacja ze strony Rosji postępuje. Ukraina potrzebuje większego wsparcia w powietrzu, co ma także znaczenie dla naszego bezpieczeństwa. To zadanie dla całej Europy" - napisał Tusk.
Premier przestrzegł również, że "najbliższe pół roku będzie rozstrzygające i musimy być przygotowani jako Polska i NATO na różne scenariusze. Nie możemy wykluczyć prowokacji ze strony Rosji wobec któregoś z członków NATO".
Już we wrześniu zeszłego roku w rozmowie z dziennikarzami po spotkaniu Rady PółnocnoatlantyckiejRutte zapewniał, że Sojusz pozostaje zjednoczony ws. obrony swoich terytoriów.
Podobna deklaracja padła w tym roku po incydencie w Rumunii, gdzie rosyjski dron uderzył w budynek mieszkalny. Wówczas Rutte w oświadczeniu opublikowanym na platformie X pisał: „Potwierdziłem, że NATO jest gotowe bronić każdego centymetra terytorium sojuszu” – napisał.
Dodał również: „Będziemy dalej zwiększać gotowość, aby odstraszać i bronić się przed wszelkimi zagrożeniami, także ze strony dronów”