Loader
Śledź nas
Reklama

Syryjskie klany pod lupą służb. Niepokojąca sytuacja w Lipsku

Krajowy Urząd Kryminalny (LKA) Saksonii ostrzega przed rosnącą aktywnością przestępczości klanowej.
Krajowy Urząd Kryminalny (LKA) Saksonii ostrzega przed rosnącą aktywnością przestępczości klanowej. Prawo autorskie  (c) Copyright 2021, dpa (www.dpa.de). Alle Rechte vorbehalten
Prawo autorskie (c) Copyright 2021, dpa (www.dpa.de). Alle Rechte vorbehalten
Przez Franziska Müller
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

W Saksonii służby coraz uważniej przyglądają się syryjskim klanom przestępczym. Największe obawy budzi sytuacja w Lipsku, gdzie działa kilka dużych rodzin.

Cztery syryjskie rodziny znalazły się w centrum działań "Taskforce Clan" w Saksonii - relacjonuje szef tej jednostki.

REKLAMA
REKLAMA

Sprawy dotyczące tzw. przestępczości klanowej utrzymują się obecnie na stale wysokim poziomie. Według nadkomisarza kryminalnego zagrożenie, zwłaszcza w rejonie Lipska, wzrosło.

Krajowe Biuro Kryminalne (LKA) w Saksonii ostrzega przed rosnącą aktywnością przestępczych klanów rodzinnych, głównie pochodzenia syryjskiego.

Według danych LKA do syryjskiego środowiska klanowego należy obecnie około 700 - 1000 osób - poinformował rzecznik biura magazyn Focus.

Największe skupisko tej grupy znajduje się w Lipsku. Z raportu wynika, że łącznie 130 osób figuruje w policyjnych kartotekach w związku z przestępstwami.

Lista zarzutów jest szeroka. Obejmuje m.in. przestępstwa z użyciem przemocy, handel narkotykami, pranie pieniędzy, przestępstwa podatkowe, przemyt ludzi, przestępstwa przeciwko dokumentom i bezpieczeństwu ruchu drogowego, nielegalne transakcje finansowe oraz różne formy oszustw.

"Zabezpieczono między innymi broń palną. W innych sprawach chodziło o wyłudzenia w systemie świadczeń socjalnych, na przykład przy zasiłku podstawowym" - mówi Raiko Märtins z LKA w rozmowie z Focus.

Märtins kieruje wydziałem do spraw zorganizowanej przestępczości w LKA oraz działającą tam "Taskforce Clan".

Jak informuje BILD, służby prowadzą ponadto śledztwa w sprawie domniemanej działalności przemytniczej.

Podczas nalotu w kwietniu 2026 roku przeszukano 50 mieszkań i lokali w Lipsku i okolicach.

Około 50 Syryjczyków miało wysłać swoje dokumenty tożsamości do Syrii.

Na ich podstawie podobnie wyglądające osoby miały następnie wjechać do Niemiec pod fałszywą tożsamością.

Sieci klanowe trudne do rozpracowania

Märtins w rozmowie z Focus powiedział, że klany finansują całe swoje życie z nielegalnych interesów.

Jego zdaniem nie akceptują niemieckiego wymiaru sprawiedliwości. Polegają na własnych "sędziach pokoju" i wiele spraw załatwiają wewnętrznie.

"W gruncie rzeczy gardzą naszym państwem, całym naszym systemem. Izolacja wewnątrz rodzinnych struktur jest ogromna" - ocenia Märtins.

Według niego członkowie klanów zakładają firmy, które mogą służyć jako zaplecze dla działalności przestępczej.

Część z nich ma być prowadzona z wykorzystaniem tzw. słupów.

W rejonie Lipska chodzi przede wszystkim o cztery syryjskie wielkie rodziny, liczące miejscami ponad 60 członków.

Krewni są ze sobą powiązani lub od siebie zależni. Wspierają się między innymi poprzez niewystarczające zeznania świadków oraz rejestrowanie na siebie pojazdów i rachunków.

Jak wynika z relacji Märtinsa, jeden z mężczyzn jest żonaty z co najmniej trzema kobietami.

"Z tymi kobietami ma co najmniej 32 dzieci, z których część jest już dorosła. Ponadto znamy w Saksonii co najmniej 25 wnuków" - mówi Märtins w rozmowie z Focus.

Nazwiska tej rodziny nie ujawnia. Jak wyjaśnia, część jej członków prowadzi zgodne z prawem, spokojne życie.

Dotyczy to również zdecydowanej większości Syryjczyków, którzy przyjechali do Niemiec. Nie wszyscy są przestępcami.

Rywalizacja między starymi a nowymi klanami

Zdaniem ekspertów wraz z pojawieniem się nowych struktur przestępczych narastają konflikty z klanami od dawna obecnymi w Niemczech.

Politolog Mahmoud Jaraba wskazuje na "rosnący trend aktywności przestępczej w tzw. nowych klanach, szczególnie w społecznościach syryjskich".

Tak ocenił sytuację w opinii przygotowanej na wysłuchanie w landtagu Nadrenii Północnej-Westfalii.

Jak może eskalować napięta sytuacja, pokazały wydarzenia z czerwca 2023 roku w Essen.

Dziesiątki osób związanych z jedną z libańskich wielkich rodzin zaatakowały tam syryjską restaurację przy Salzmarkt.

Doszło do gwałtownych starć. W powietrzu fruwały stoły i krzesła, a szyby zostały wybite.

Jaraba stanowczo przestrzega jednak przed uogólnianiem takich zajść. Zwraca uwagę, że ogromna większość Syryjczyków mieszkających w Niemczech nie ma nic wspólnego ze strukturami przestępczymi.

Jego zdaniem przestępstwa pojedynczych członków wielkiej rodziny nie powinny automatycznie obciążać całej rodziny.

Taki ogólny stygmat podejrzeń może pogłębiać społeczne wykluczenie i utrudniać integrację.

Politolog podkreśla również, że przyczyny konfliktów są złożone. Napięcia między od lat osadzonymi w Niemczech turecko-arabskimi wielkimi rodzinami a nowszymi grupami pochodzenia syryjskiego nie wynikają wyłącznie z konkurencji przestępczej.

Częściowo wpływają na nie także konflikty polityczne i etniczne z Syrii i Libanu, które są przenoszone do Niemiec.

"Taskforce Clan" ma temu zaradzić

"Taskforce Clan" działa w Saksonii od października 2023 roku.

W jej skład, oprócz funkcjonariuszy LKA Saksonia, wchodzą pracownicy Federalnej Policji, Głównego Urzędu Celnego w Dreźnie, urzędu skarbowego, oddziałów prewencji policji Saksonii oraz Urzędu Śledczego Celnego w Dreźnie.

Podobne zespoły zadaniowe funkcjonują także w innych krajach związkowych.

W Saksonii przeprowadzono już około 40 większych akcji wymierzonych w przestępczość klanową.

W ich trakcie zatrzymano kilku podejrzanych. Część z nich oskarżono i skazano na kary więzienia.

Najliczniejszą grupę cudzoziemców, którzy zwrócili na siebie uwagę służb, stanowią osoby z obywatelstwem syryjskim.

Za nimi plasują się przybysze z Afganistanu i Iraku, lecz ich liczba jest wyraźnie mniejsza.

Szef "Taskforce Clan" w Saksonii Raiko Märtins, podkreśla, że jego kraj związkowy nie jest bastionem klanów. Zaznacza jednak, że sytuacja w Lipsku budzi niepokój.

Przestępczość klanowa: od 0,16 do 0,59 proc. wszystkich przestępstw

Zespoły zadaniowe do walki z przestępczością klanową działają, oprócz Saksonii, także w Nadrenii Północnej-Westfalii, Berlinie i Dolnej Saksonii.

W statystykach służb przestępczość klanowa nie jest zaliczana do zorganizowanej przestępczości, która trafia m.in. do ogólnokrajowego raportu.

Chodzi o przestępstwa i wykroczenia popełniane przez osoby należące do określonych grup ludności.

W Berlinie i Nadrenii Północnej-Westfalii uwaga służb koncentruje się na konkretnych arabskich oraz turecko-arabskich wielkich rodzinach.

W szczególności chodzi o rodziny mające mhallami-kurdyjskie, libańskie lub palestyńskie korzenie.

W Saksonii w ostatnim czasie w centrum zainteresowania znalazły się grupy syryjskie.

Według Mediendienst Integration przestępstwa zaliczane do przestępczości klanowej stanowią w Berlinie, NRW i Dolnej Saksonii od 0,16 do 0,59 procent wszystkich czynów karalnych.

Tylko nieliczne postępowania z tego obszaru trafiają jednocześnie do statystyk zorganizowanej przestępczości (OK).

Jak podaje Mediendienst Integration, w 2024 roku w Berlinie odnotowano w obszarze przestępczości klanowej siedem postępowań dotyczących zorganizowanej przestępczości.

Jednocześnie było 952 przestępstw zaliczanych do ogólnej przestępczości oraz 127 wykroczeń.

W NRW odnotowano sześć takich postępowań, 6707 przestępstw ogólnej przestępczości i 1742 wykroczenia.

Ogólnokrajowy raport "Bundeslagebild Organisierte Kriminalität 2024", opublikowany w lutym 2026 roku, stwierdza, że ta forma przestępczości niesie "niezmiennie wysokie zagrożenie".

W statystyki wliczane są jednak również cyberprzestępczość oraz "crime as a service", czyli zorganizowane grupy oferujące usługi przestępcze.

Przestępczość klanowa nie jest w nim analizowana osobno. Dane nie pokrywają się też w pełni ze statystykami poszczególnych landów.

Jakie grupy tworzą klany przestępcze?

Liczba postępowań prowadzonych przeciwko grupom zorganizowanej przestępczości utrzymuje się na wysokim poziomie.

W 2024 roku było ich 647. W porównaniu z rokiem poprzednim nieco spadła jednak liczba podejrzanych.

Dotyczyło to zarówno obywateli Niemiec, jak i osób z zagranicznym obywatelstwem.

Z rozbicia danych według obywatelstwa podejrzanych o udział w zorganizowanej przestępczości wynika, że większość ma obywatelstwo niemieckie.

Dalej plasują się obywatele Turcji, Syrii, Albanii i Polski. Udział Niemców jest przy tym niemal czterokrotnie wyższy.

Według raportu "Bundeslagebild 2024" podejrzani z niemieckim i tureckim obywatelstwem niezmiennie stanowią główną część domniemanych sprawców.

Po raz pierwszy trzecią co do wielkości grupę - 4,7 procent - stworzyli podejrzani z obywatelstwem syryjskim.

W 2023 roku było to jeszcze 3,8 procent. Federalne Biuro Kryminalne (BKA) odnotowuje tu rosnący trend w ostatnich latach.

Straty finansowe: 15,6 mln euro

Również w przypadku przestępczości klanowej stosunek liczby niemieckich i nie-niemieckich podejrzanych odpowiada ogólnemu obrazowi zorganizowanej przestępczości.

W 2024 roku przestępczość klanowa miała spowodować straty finansowe rzędu 15,6 mln euro.

Dla porównania, grupy zajmujące się cyberprzestępczością odpowiadały za niemal połowę wszystkich szkód finansowych.

Zgodnie z definicją Federalnego Biura Kryminalnego o klanach mówi się wtedy, gdy mamy do czynienia z "nieformalną organizacją społeczną", którą "wyróżnia wspólne rozumienie pochodzenia wśród jej członków".

W takich strukturach występuje hierarchia, silne poczucie przynależności oraz wspólny system norm i wartości.

Wartości i normy obowiązujące w klanach są częściowo stawiane ponad porządek prawny obowiązujący w Niemczech.

Może to prowadzić do konfliktów, a ostatecznie do przestępstw. Przestępczość klanowa oznacza więc łamanie prawa przez członków klanu.

Dla przestępczości klanowej jako odrębnej kategorii nie istnieje jednolita, ogólnokrajowa statystyka.

Porównywalne raporty publiczne przygotowują przede wszystkim Nadrenia Północna-Westfalia, Dolna Saksonia i Berlin.

W 2024 roku służby odnotowały tam odpowiednio około 6700, 3145 i 851 przestępstw powiązanych z działalnością klanów.

Działania służb: "Klany nie mogą mieć ani chwili spokoju"

Jednym z narzędzi są landowe zespoły zadaniowe.

Minister spraw wewnętrznych Nadrenii Północnej-Westfalii Herbert Reul mówi ponadto o "polityce tysiąca ukłuć igłą".

Jak wyjaśnia, chodzi o systematyczne zakłócanie działalności klanów.

Reul jako przykład podaje ponad 1600 kontroli w shisha barach i punktach bukmacherskich.

Służby przeszukały także około 4000 obiektów i skierowały ponad 2000 zawiadomień o popełnieniu przestępstwa. W 11 tys. przypadków nałożono grzywny.

"Klany nie mogą już mieć ani chwili spokoju" - podkreśla minister.

Minister spraw wewnętrznych Nadrenii Północnej-Westfalii, Herbert Reul.
Minister spraw wewnętrznych Nadrenii Północnej-Westfalii, Herbert Reul. (c) Copyright 2024, dpa (www.dpa.de). Alle Rechte vorbehalten

Jednocześnie Reul zapowiada działania profilaktyczne i oferowanie alternatywnych dróg rozwoju.

W Nadrenii Północnej-Westfalii 26 młodych członków klanów uczestniczy obecnie w specjalnych programach. Praca z młodzieżą ma skłonić całe rodziny do odejścia od przestępczości.

W Berlinie liczba spraw związanych z przestępczością klanową spadła w 2024 roku w porównaniu z poprzednim rokiem o 20 procent do 851 przestępstw.

Z powodu innych zadań, na przykład zabezpieczania demonstracji, policja przeprowadziła jednak znacznie mniej kontroli. Zamiast 126 akcji w 2024 roku odbyły się tylko 74.

Najczęściej chodziło o uszkodzenia ciała i rozboje. Przestępstwa z użyciem przemocy stanowiły 20 procent wszystkich przypadków.

Taki sam udział miały zniewagi, zniszczenie mienia i pranie pieniędzy.

Ponadto odnotowano przestępstwa drogowe, które stanowiły 15 procent oraz przestępstwa przeciwko mieniu i fałszerstwa - 13 procent.

W Berlinie środowisku przestępczości klanowej przypisuje się łącznie 616 osób.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Syryjczycy wracający po upadku Asada zderzają się z trudną rzeczywistością

Niemcy. Coraz więcej Syryjczyków traci azyl, ale nie oznacza to automatycznej deportacji

Pomoc dla Ukrainy: UE zatwierdza 6,1 mld euro na obronę Ukrainy