Od obalenia Baszara al-Asada zmieniła się polityka azylowa wobec Syryjczyków: BAMF częściej odbiera im ochronę i odrzuca nowe wnioski, choć nie oznacza to automatycznej deportacji.
Sytuacja syryjskich uchodźców w Niemczech wyraźnie się zmieniła. Po obaleniu wieloletniego przywódcy Baszara al-Asada w grudniu 2024 roku Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) coraz częściej sprawdza, czy nadal są spełnione warunki przyznanej ochrony.
Już w pierwszym półroczu 2026 w 23,2 proc. z łącznie 8320 skontrolowanych spraw doszło do cofnięcia lub odebrania statusu ochrony.
Oznacza to, że odsetek ten w krótkim czasie wyraźnie wzrósł. W całym 2025 roku po takiej weryfikacji status ochrony straciło zaledwie 3,7 proc. syryjskich uchodźców, w 2024 roku było to 3,1 proc. Jeszcze w maju tego roku odsetek cofnięć sięgał chwilami ponad 30 proc.
BAMF rozszerza kontrole
Po zmianie władzy w Damaszku BAMF w dużej mierze wstrzymał wydawanie decyzji w sprawie syryjskich wniosków azylowych. Powodem była niejasna sytuacja w kraju. Z czasem urząd ponownie rozszerzył jednak działalność decyzyjną, a równolegle zintensyfikował kontrolę już przyznanych form ochrony.
Na początku postępowania w sprawie cofnięcia ochrony dotyczyły przede wszystkim sprawców przestępstw i tzw. osób stwarzających zagrożenie, a także osób, o których władze wiedziały, że podróżowały do Syrii.
Od połowy czerwca, jak podaje rząd federalny, do procedur włączane są kolejne grupy. Chodzi m.in. o osoby, których postępowanie azylowe trwa już ponad 21 miesięcy, oraz przypadki, w których sądy administracyjne po skardze na bezczynność zobowiązały BAMF do wydania decyzji.
Kontrole obejmują również Syryjczyków, którzy zdaniem władz nie należą do szczególnie wymagających ochrony i mogliby samodzielnie utrzymać się w Syrii. Przy ocenie bierze się pod uwagę także istniejącą rodzinę lub sieć kontaktów społecznych w kraju pochodzenia.
Zmiana widoczna jest również w nowych decyzjach azylowych. Ostatnio, jak informuje rząd federalny, odsetek odmów wobec syryjskich wnioskodawców sięgał 68,6 proc. Oznacza to odejście od wcześniejszej praktyki, zgodnie z którą Syryjczycy z powodu wojny domowej w większości przypadków otrzymywali co najmniej ochronę uzupełniającą.
Utrata statusu ochrony nie oznacza automatycznie deportacji
Odebranie statusu ochrony nie oznacza jednak z automatu, że dana osoba musi opuścić Niemcy. Kluczowe jest najpierw, czy wchodzi w grę inny tytuł pobytowy. Kto spełnia np. warunki uzyskania zezwolenia na pobyt z tytułu zatrudnienia, może nadal legalnie przebywać w Niemczech.
Do tego dochodzi fakt, że deportacje do Syrii wciąż należą do rzadkości. W ubiegłym roku po raz pierwszy od początku wojny domowej w Syrii jeden Syryjczyk został z Niemiec wydalony do tego kraju. W pierwszym półroczu 2026 doszły tylko trzy kolejne deportacje. Niemcy są przy tym uzależnione od współpracy z syryjskimi władzami przy organizowaniu powrotów.
Około 500 tys. Syryjczyków w Niemczech wciąż posiada status ochrony. Przy takiej skali liczba dotychczasowych cofnięć pozostaje stosunkowo niewielka.
Od zakończenia rządów Asada, według danych UNHCR, do Syrii wróciło ponad 1,6 mln uchodźców, głównie z krajów sąsiednich. Zdecydowana większość powrotów dotyczyła państw bezpośrednio sąsiadujących: ok. 638 tys. osób wróciło z Turcji, 626 tys. z Libanu, a 285 tys. z Jordanii.
W Niemczech skala powrotów jest ogólnie znacznie mniejsza: w 2025 roku tylko w ramach państwowego programu wsparcia REAG/GARP dobrowolnie wróciło do Syrii 3678 osób. Dochodzą do tego wyjazdy realizowane przez programy landowe i na własny koszt, których łączna liczba nie jest odnotowywana.
Mniej deportacji niż w poprzednich latach
Ogólnie liczba deportacji z Niemiec w ostatnim czasie spadła. W pierwszym półroczu 2026, według danych Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, wydalono 9663 osoby – o ok. 18 proc. mniej niż w tym samym okresie poprzedniego roku, gdy było ich ponad 11 800. Tym samym przerwany został trwający od kilku lat trend wzrostowy: w 2025 roku deportowano łącznie ok. 22 800 osób, w 2024 roku ponad 20 tys., a w 2023 roku ok. 16 400.
Zasadą pozostaje, że bez paszportu lub ważnych dokumentów deportacja z Niemiec zasadniczo nie jest możliwa.
Kwestia Afganistanu: między politycznymi zapowiedziami a faktycznymi deportacjami wciąż istnieje wyraźna rozbieżność.
Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt z CSU zapowiadał w czerwcu niemal cotygodniowe deportacje do Afganistanu.
W praktyce realizacja tych planów nadal zależy jednak od takich czynników jak dokumenty i współpraca z afgańskimi władzami. Dotąd, między 21 czerwca a 28 lipca, odbył się tylko jeden większy lot czarterowy z 31 osobami na pokładzie. Problemy pojawiają się także przy planowanych przekazaniach osób w ramach reguł dublińskich: Włochy jak dotąd odmawiają przyjęcia z powrotem pierwszych trzech migrantów, których wylot zaplanowano na 19 sierpnia.
Premier Giorgia Meloni uzasadnia to m.in. tym, że liczni uchodźcy zostali przywiezieni do Włoch statkami niemieckich organizacji pozarządowych.