Loader
Śledź nas
Reklama

Dożywocie dla założyciela Evergrande nie zwraca Chińczykom domów ani oszczędności, ale kończy epokę

Mężczyzna przechodzi obok wejścia do siedziby China Evergrande Group w Hongkongu, poniedziałek 4 października 2021 r.
Mężczyzna przechodzi obok wejścia do siedziby China Evergrande Group w Hongkongu, w poniedziałek 4 października 2021 r. Prawo autorskie  AP Photo/Vincent Yu, File
Prawo autorskie AP Photo/Vincent Yu, File
Przez Cecilia Attanasio Ghezzi
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Evergrande, niegdyś największy chiński deweloper, nie spłaciła większości z ponad 300 mld euro długu, a jej kłopoty symbolizują kryzys na rynku nieruchomości w drugiej gospodarce świata od 2021 roku.

Założyciel China Evergrande Group, najbardziej zadłużonej firmy deweloperskiej na świecie, został w czwartek skazany przez chiński sąd na dożywocie. Upadek spółki pięć lat temu wstrząsnął gospodarką i rynkami finansowymi kraju.

REKLAMA
REKLAMA

67-letni Xu Jiayin (po kantońsku Hui Ka Yan), niegdyś najbogatszy człowiek w Azji, w kwietniu przyznał się do winy w ośmiu zarzutach, w tym przywłaszczenia środków, oszustw przy pozyskiwaniu kapitału, sprzeniewierzenia depozytów publicznych, bezprawnego udzielania pożyczek, oszukańczej emisji papierów wartościowych oraz korupcji.

Firma Evergrande, niegdyś lider chińskiego rynku nieruchomości, nie spłaciła większości swoich ponad 300 mld euro długu. Problemy spółki stały się symbolem kryzysu w branży, który od lat ciąży na drugiej co do wielkości gospodarce świata.

Wyrok ogłoszony w położonym na południu mieście Shenzhen, przewidujący konfiskatę całego osobistego majątku Xu, kończy jego historię spektakularnej kariery, ale raczej nie przyniesie ulgi krajowym i zagranicznym wierzycielom Evergrande.

Likwidatorzy Evergrande odmówili komentarza. Jak podaje Reuters, nie udało się skontaktować z prawnikami Xu, który nie pokazał się publicznie od czasu, gdy chińskie władze aresztowały go w 2023 roku w związku z podejrzeniami.

Na zdjęciach opublikowanych przez sąd Xu stoi między dwoma funkcjonariuszami. Ma siwe włosy i nosi ciemnoniebieską koszulę z długim rękawem.

„Przestępstwa popełnione przez Evergrande Group, Hengda Real Estate i Xu Jiayina dotyczą szczególnie wysokich kwot oraz wyjątkowo poważnych okoliczności, spowodowały bardzo duże straty gospodarcze i szczególnie poważne szkody społeczne, dlatego muszą zostać surowo ukarane zgodnie z prawem” – napisano w komunikacie sądu.

W komentarzach na jednej z grup w mediach społecznościowych zrzeszającej właścicieli mieszkań Evergrande, często nigdy niedokończonych, pojawiają się wpisy: „Zwykli obywatele zapłacili za to cenę”, „Więzienie ma go chronić. Gdyby wyszedł, jego życie byłoby zagrożone” oraz „A nasze pieniądze?”.

Oprócz wyroku dla Xu sąd nałożył na Evergrande grzywnę w wysokości 8,82 mld juanów (ponad 1 mld euro), a na jej główną spółkę zależną Hengda – grzywnę w wysokości 7 mld juanów (blisko 900 mln euro).

Kolejnych pięciu wysokich rangą menedżerów holdingu usłyszało wyroki grzywien i kar więzienia od 6 do 18 lat.

Łącznie w czwartek 56 osób powiązanych z Evergrande, poza samym Xu, otrzymało wyroki – podała państwowa telewizja CCTV.

Brak spłaty zobowiązań wobec zwykłych inwestorów wywołał protesty, które zagroziły stabilności społecznej Chińskiej Republiki Ludowej.

Kim jest Xu Jiayin, szef Evergrande

Były technik w hucie, wychowany przez babcię w wiejskiej miejscowości w środkowej prowincji Henan, Xu założył Evergrande w 1996 roku. Dzięki sprzedaży mieszkań na etapie kontraktu przekształcił firmę w największego chińskiego dewelopera, agresywnie się zadłużając.

Jedenaście lat później, w 2017 roku, jego majątek netto sięgał według Forbesa 45,3 mld dolarów, co uczyniło go najbogatszym człowiekiem w całej Azji.

Jak przebiega likwidacja Evergrande, byłego giganta chińskiego rynku nieruchomości

Sąd w Hongkongu nakazał likwidację Evergrande w 2024 roku, a Giełda Papierów Wartościowych w Hongkongu w ubiegłym roku ostatecznie wycofała akcje spółki z obrotu.

Proces likwidacji postępuje jednak bardzo powoli: do ubiegłego sierpnia sprzedano aktywa warte zaledwie 220 mln euro, przy zgłoszonych wierzytelnościach sięgających co najmniej 38 mld euro.

Poza Chinami kontynentalnymi likwidatorzy toczą spór w sądach o zamrożenie zagranicznych aktywów Xu i jego byłej żony, próbując odzyskać ponad 5 mld euro dywidend i wynagrodzeń wypłaconych założycielowi oraz innym byłym menedżerom.

W 2024 roku chiński organ nadzoru rynku papierów wartościowych nałożył na Xu grzywnę w wysokości 5,6 mln dolarów i dożywotni zakaz wstępu na rynek akcji, po ustaleniu, że spółka flagowa Evergrande zawyżała zyski i dopuszczała się oszustw.

Dlaczego w Chinach upadek Evergrande uważa się za koniec epoki

Od końca 2021 roku, gdy wyszło na jaw, że gigant deweloperski Evergrande nie jest w stanie spłacić swoich długów, dokładne oszacowanie liczby niesprzedanych i nigdy niedokończonych mieszkań w Chińskiej Republice Ludowej jest praktycznie niemożliwe.

Cała branża, która według Bank of America odpowiadała za 28 proc. PKB drugiej gospodarki świata, zaczęła trzeszczeć. Rodząca się chińska klasa średnia, która lokowała swoje dochody w nieruchomościach, zapłaciła za to wysoką cenę. Do dziś nie otrzymała zwrotu pieniędzy.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Wzrost gospodarczy Chin najwolniejszy od ponad trzech lat

Chiny nakładają sankcje na 10 amerykańskich firm

Szok Chin 2.0: Pekin sięga po niemiecki przemysł, a Berlin tylko patrzy