Loader
Śledź nas
Reklama

Odłamki silnika wybiły okno samolotu Ryanair podczas incydentu w Salonikach

Samolot Boeing 737-8AS linii Ryanair kołuje obok innej maszyny na płycie lotniska we Frankfurcie w Niemczech, piątek, 7 stycznia 2022 r.
Samolot Ryanair Boeing 737-8AS kołuje obok innego samolotu na płycie lotniska Frankfurt we Frankfurcie, Berlin, w piątek, 7 stycznia 2022 r. Prawo autorskie  (c) Copyright 2022, dpa (www.dpa.de). Alle Rechte vorbehalten
Prawo autorskie (c) Copyright 2022, dpa (www.dpa.de). Alle Rechte vorbehalten
Przez Nathan Rennolds
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Serb Ljubisa Karović o mało nie został wyssany głową naprzód przez wybite okno. Uratowali go inni pasażerowie, w tym jego żona, która go przytrzymała.

Odłamki uszkodzonego wentylatora silnika wybiły okno w samolocie Ryanaira krótko po starcie z Grecji w ubiegłym miesiącu, jak wynika ze wstępnego raportu z incydentu. W jego wyniku jeden z pasażerów został częściowo wyssany na zewnątrz przez powstały otwór.

REKLAMA
REKLAMA

Samolot leciał z Salonik do Memmingen w Niemczech, gdy – jak podano w raporcie amerykańskiej Krajowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) – „podczas wznoszenia doszło do awarii wentylatora silnika nr 2 (prawego), polegającej na oderwaniu się łopatek (fan-blade-out, FBO)”.

„Fragmenty silnika przebiły kadłub, a kabina uległa dekompresji” – stwierdzono dalej. „Załoga zdecydowała się wrócić na lotnisko SKG, gdzie wylądowała bez komplikacji”.

Na pokładzie znajdowało się dwóch pilotów, czterech członków personelu pokładowego i 149 pasażerów. NTSB poinformowała, że jeden z pasażerów odniósł poważne obrażenia.

W wydanym wówczas oświadczeniu Ryanair podał, że lot zawrócił do Salonik, gdy „okno pasażera zostało wyrwane podczas lotu”.

Linia lotnicza przekazała, że samolot „wylądował w sposób normalny”, a pasażerowie udali się na terminal, zanim zorganizowano lot zastępczy.

Obywatel Serbii Ljubiša Karović o mało nie został wyssany głową naprzód przez wybite okno, ale uratowali go inni pasażerowie, którzy go przytrzymali.

W rozmowie z serbskim portalem „Nova” jego żona Svetlana Grković powiedziała: „Ciśnienie wyciągnęło Ljubišę. Na szczęście był przypięty pasami, ale połowa jego ciała wystawała poza samolot”.

„Zareagowałam od razu i chwyciłam go za nogi. Pomyślałam: 'Jeśli mamy zginąć, zginiemy razem'. To było straszne” – dodała.

Zgodnie z informacją NTSB greckie władze tydzień po incydencie przekazały jej prowadzenie dochodzenia w całości.

Do tej pory ustalono, że łopatki wentylatora przeszły jeszcze w maju badania ultradźwiękowe, które nie wykazały żadnych nieprawidłowości.

Ustalono też, że załogi zgłaszały cztery podejrzenia zderzenia tego samego silnika z ptakami w ciągu 12 miesięcy poprzedzających incydent w Salonikach.

Podczas późniejszych przeglądów technicznych nie odnotowano uszkodzeń, jednak zaznaczono, że „w dwóch przypadkach znaleziono szczątki ptaków”.

Dochodzenie trwa.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Organy nadzoru badają Ryanaira w sprawie kontrowersyjnych opłat za miejsca dla rodzin

Ryanair zawiesza działalność swojej bazy w Salonikach na okres zimowy z powodu opłat

Szef Ryanaira: tej zimy mogą upaść dwie lub trzy europejskie linie lotnicze