Loader
Śledź nas
Reklama

Cichanouska: zakaz Euronews na Białorusi robi z widzów cele represji

Liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska w Kijowie w poniedziałek, 25 maja 2026 r.
Liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska w Kijowie w poniedziałek, 25 maja 2026 r. Prawo autorskie  AP Photo/Evgeniy Maloletka
Prawo autorskie AP Photo/Evgeniy Maloletka
Przez Sasha Vakulina
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Swiatłana Cichanouska potępiła decyzję Mińska o uznaniu Euronews za „media ekstremistyczne”, nazywając to atakiem na wolność prasy i widzów na Białorusi.

Liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska potępiła decyzję władz w Mińsku o uznaniu materiałów informacyjnych Euronews publikowanych na stronie internetowej Euronews za „treści ekstremistyczne”, określając ją jako „haniebną” próbę rządu Alaksandra Łukaszenki odcięcia Białorusinów od rzetelnych, niezależnych informacji.

REKLAMA
REKLAMA

„Reżim Łukaszenki uznał Euronews, jedną z najważniejszych europejskich platform informacyjnych, za 'ekstremistyczną' za to, że przekazuje prawdę milionom Białorusinów” – napisała w serwisie X.

„To atak na wolność mediów i zamienia widzów w ofiary represji” – dodała, wzywając stację, by „pozostała silna” i podkreślając, że „wasza praca ma znaczenie”.

Na początku tygodnia białoruskie ministerstwo informacji wpisało stronę Euronews na „Republikańską listę materiałów ekstremistycznych” – podały media działające na Białorusi. Decyzja podlega natychmiastowemu wykonaniu zgodnie z białoruskimi przepisami postępowania cywilnego.

Decyzja oznacza, że dostęp do strony Euronews zostanie na Białorusi ograniczony, a czytelnikom grożą kary administracyjne za przechowywanie lub rozpowszechnianie jej treści. Nadawca ostrzegł, że taka kwalifikacja może de facto kryminalizować odbiorców i ograniczy dostęp do rzetelnego dziennikarstwa.

Od wielu lat Euronews jest dla białoruskich odbiorców ważnym europejskim źródłem informacji.

Najnowsza decyzja zapadła po usunięciu kanału z białoruskiej telewizji w 2021 roku. W praktyce zrównuje to Białoruś z Rosją, która zablokowała emisję i usługi cyfrowe Euronews tuż po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.

Dyrektor redakcyjny Euronews, Claus Strunz, poinformował, że stacja nie została o tej decyzji uprzedzona i czeka na uzasadnienie ze strony władz.

„Państwo, które określa Euronews jako 'ekstremistyczne' i blokuje dostęp do niezależnego, bezstronnego dziennikarstwa, odsłania swój strach przed wolnym relacjonowaniem wydarzeń” – stwierdził Strunz.

Dodał, że stacja nadal będzie dostarczać białoruskim odbiorcom „rzetelne, niezależne dziennikarstwo”.

Prezydent Rosji Władimir Putin (po prawej) rozmawia z prezydentem Białorusi Alaksandrem Łukaszenką w Astanie, 29 maja 2026 r.
Prezydent Rosji Władimir Putin (po prawej) rozmawia z prezydentem Białorusi Alaksandrem Łukaszenką w Astanie, 29 maja 2026 r. AP Photo

„Nie zostaliśmy poinformowani o tej decyzji i czekamy na jej uzasadnienie ze strony władz. Nasze zobowiązanie pozostaje niezmienne: stoimy po stronie naszych odbiorców na Białorusi i nadal będziemy dostarczać rzetelne, niezależne informacje, kierując się naszymi podstawowymi wartościami redakcyjnymi” – powiedział dyrektor redakcyjny Euronews.

Władze Białorusi wciąż nie ogłosiły publicznie tej decyzji ani argumentów, które doprowadziły do tak skrajnego orzeczenia. Na jego mocy Euronews i kilka innych mediów cyfrowych zostały na Białorusi oznaczone jako „media ekstremistyczne”.

Niezależne Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy oceniło, że zawieszenie emisji Euronews jest elementem działań mających ograniczyć dostęp do źródeł informacji.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Białoruś uznaje stronę Euronews za „ekstremistyczne” medium

Cichanouska: Łukaszenka wykona każde polecenie Putina

Rosja przerzuca głowice nuklearne na Białoruś