Awaryjne lądowanie samolotu PLL LOT na lotnisku Mediolan Malpensa. Boeing 737 MAX 8 musiał przerwać rejs z powodu nagłego pogorszenia stanu zdrowia jednego z członków załogi. Po interwencji służb i wymianie personelu maszyna wznowiła lot do Warszawy.
Samolot PLL LOT wznowił lot w czwartek z lotniska Mediolan Malpensa po awaryjnym lądowaniu, do którego doszło we wczesnych godzinach tego samego dnia.
Boeing 737 MAX 8 został skierowany na lombardzkie lotnisko tuż po godzinie 4 rano z powodu nagłego pogorszenia stanu zdrowia jednego z członków załogi.
Jak poinformował serwis Kontakt24, jeden z pilotów miał zasłabnąć krótko po starcie.
„Samolot został przekierowany do Mediolanu z powodów medycznych. Po nagłym pogorszeniu stanu zdrowia jednego z członków załogi dowódca poprosił o pomoc medyczną” – potwierdził rzecznik LOT Krzysztof Moczulski. Nie ujawnił jednak, co dokładnie się wydarzyło ani którego członka załogi dotyczył incydent.
Maszyna, która pierwotnie rozpoczęła rejs z Palma de Mallorca w Hiszpanii, wystartowała z lotniska Malpensa do Warszawy krótko po godzinie 11 w czwartek. Na pokładzie znajdowali się pasażerowie, a podczas awaryjnego lądowania i związanych z nim procedur nikt z nich nie odniósł obrażeń.
„Pasażerowie dokończą podróż tym samym samolotem, po przysłaniu nowej załogi, która jest obecnie w Mediolanie” – przekazał rzecznik LOT.
Na miejscu pojawili się strażacy oraz ratownicy medyczni z pogotowia 118, którzy sprawdzili stan zdrowia członka załogi i udzielili niezbędnej pomocy.