Trwa identyfikacja ofiar pożaru lasu w Los Gallardos w Hiszpanii. Dotychczas potwierdzono tożsamość dziesięciu z trzynastu osób, które zginęły w żywiole.
Hiszpańskie służby zidentyfikowały dziesięć z trzynastu ofiar śmiertelnych pożaru lasu w Los Gallardos w prowincji Almería. To jedna z największych tragedii spowodowanych pożarami w historii Andaluzji.
Wśród zidentyfikowanych ofiar jest jeden obywatel Hiszpanii oraz dziewięciu cudzoziemców: pięciu Brytyjczyków, trzech Belgów i jeden Francuz.
Ustalenie tożsamości trzech pozostałych osób wciąż trwa. Śledczy podkreślają, że ze względu na stan odnalezionych ciał identyfikacja jest możliwa wyłącznie na podstawie badań DNA.
Pożar strawił około 7 tys. hektarów w rejonie Levante Almeriense.
Ogień został już opanowany przez służby uczestniczące w akcji prowadzonej w ramach planu Infoca.
Strażacy zaznaczają jednak, że dogaszanie pogorzeliska potrwa jeszcze kilka dni.
Po zniesieniu części ograniczeń ewakuowani mieszkańcy wracają do swoich domów. Na miejscu trwa ocena strat i skali zniszczeń.
Kilka osób wciąż uznawanych za zaginione
Centrum Zintegrowanych Danych (CID) poinformowało, że liczba zgłoszeń dotyczących osób zaginionych wzrosła do dziesięciu.
To efekt wpłynięcia kolejnego zawiadomienia obejmującego dwie osoby.
Oficjalny bilans ofiar śmiertelnych pozostaje bez zmian i wynosi 13.
Służby zaznaczają jednak, że w najbliższych godzinach mogą napłynąć kolejne zgłoszenia dotyczące osób, z którymi nie ma kontaktu.
Równolegle prowadzone jest śledztwo mające wyjaśnić przyczyny wybuchu pożaru oraz okoliczności śmierci ofiar.
Trwają również oględziny zniszczonych terenów i szacowanie strat. Hiszpański rząd określił pożar jako jeden z najtragiczniejszych w ostatnich latach ze względu na liczbę ofiar oraz rozmiar zniszczeń.