Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Rosja zakazuje eksportu diesla w obliczu narastającego kryzysu paliwowego

Samochody stoją w kolejce na stacji paliw Lukoil w Moskwie, wtorek, 30 czerwca 2026 r.
Samochody stoją w kolejce na stacji paliw Lukoil w Moskwie, wtorek, 30 czerwca 2026 r. Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved.
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved.
Przez Nathan Rennolds
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

„Pozwoli nam to w lipcu zwiększyć dostawy na rynek krajowy” – przekonywał wicepremier Rosji Aleksandr Nowak.

Rosja wprowadziła zakaz eksportu oleju napędowego, ponieważ Moskwa próbuje złagodzić skutki narastającego kryzysu paliwowego wywołanego ukraińskimi atakami na infrastrukturę energetyczną.

REKLAMA
REKLAMA

„Dziś wprowadzono zakaz eksportu oleju napędowego” – powiedział w środę wicepremier Rosji Aleksandr Nowak podczas posiedzenia rządu z prezydentem Władimirem Putinem. „Pozwoli nam to zwiększyć dostawy na rynek krajowy w lipcu”.

W ostatnich miesiącach Kijów nasilił ataki na rosyjski sektor energetyczny, szczególnie na obiekty naftowe, takie jak rafinerie, magazyny i terminale. Ataki doprowadziły do niedoborów paliw i skoku cen w części Rosji oraz na terytoriach okupowanych przez Rosję, a przy ograniczonych dostawach ludzie muszą stać po paliwo w wielogodzinnych kolejkach na stacjach benzynowych.

Nowak przyznał, że sytuacja wciąż jest „trudna”, a problemy na stacjach benzynowych „budzą niepokój” mieszkańców.

Dodał, że wprowadzono też szereg innych środków, by „ustabilizować” rynek, w tym maksymalne wykorzystanie mocy istniejących rafinerii oraz skracanie lub przesuwanie prac remontowych.

Kreml poinformował później, że zakaz nie obejmie oleju napędowego eksportowanego na podstawie obowiązujących międzynarodowych umów międzyrządowych i że będzie obowiązywał do 31 lipca.

W środę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zamieścił w mediach społecznościowych nagranie, które ma przedstawiać skutki ukraińskiego ataku na rafinerię w Saratowie w południowo-zachodniej Rosji.

Główny Zarząd Wywiadu Ukrainy poinformował, że przeprowadził atak wspólnie ze służbami bezpieczeństwa i strażą graniczną.

„Obiekt znajduje się na liście kluczowych rafinerii państwa agresora i nieprzerwanie zaopatruje rosyjską armię w paliwo” – podano w komunikacie.

Tymczasem, jak poinformowały władze lokalne, w czwartek część położonego na południu Ukrainy portowego Chersonia została pozbawiona prądu po rosyjskich ostrzałach.

Siły powietrzne Ukrainy podały, że w nocy Rosja wystrzeliła na Ukrainę 94 drony i dwa pociski balistyczne. Dodano, że lokalne systemy obrony przeciwlotniczej zestrzeliły 72 z tych dronów.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Ukraina atakuje kluczową rafinerię 2,5 tys. km od granicy z Rosją

Wojna w Ukrainie. Rosja przestawia się na drony z napędem odrzutowym. To wyzwanie dla Ukrainy

Okupowany przez Rosję Krym wstrzymuje sprzedaż paliwa z powodu kryzysu