Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Zełenski apeluje do Węgier i Polski: nie blokujcie drogi Ukrainy do UE

Wołodymyr Zełenski na Ukrainie.
Wołodymyr Zełenski w Ukrainie. Prawo autorskie  Irish Presidency of the EU Council.
Prawo autorskie Irish Presidency of the EU Council.
Przez Jorge Liboreiro
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Mimo sprzeciwu Węgier i sceptycyzmu Polski, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podkreślił, że akcesja powinna opierać się na zasadach, a nie emocjach.

Kwestia rozszerzenia zdominowała początek sześciomiesięcznej prezydencji Irlandii w Radzie UE. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Ukraina zrobiła „wszystko”, czego potrzeba, aby otworzyć wszystkie klastry negocjacyjne.

REKLAMA
REKLAMA

„To w interesie wszystkich państw, żeby Ukraina jak najszybciej znalazła się w Unii Europejskiej” – powiedział Zełenski w środę w zamku w Dublinie, gdzie odbyła się uroczystość inaugurująca prezydencję.

Dotąd Ukraina otworzyła tylko jeden klaster, nazwany „Fundamentals”, i chce odblokować pozostałych pięć przed przerwą wakacyjną.

Jednak ambitny harmonogram został poważnie poddany w wątpliwość, odkąd nowy premier Węgier, Péter Magyar, zgłosił nowe zastrzeżenia wobec procesu akcesyjnego Ukrainy i ostudził oczekiwaniana szerszy i szybszy przełom.

Tymczasem decyzja Zełenskiego, by nadać jednostce wojskowej imię Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), poważnie pogorszyła relacje z Polską. Według ostatniego sondażu 60% obywateli Polski sprzeciwia się wejściu Ukrainy do Unii Europejskiej.

Na Ukrainie UPA jest podziwiana za opór wobec Związku Radzieckiego i dążenie do niepodległego państwa. W Polsce uznaje się ją jednak za odpowiedzialną za masowe rzezie Polaków na Wołyniu i w Galicji Wschodniej, które Warszawa traktuje jako ludobójstwo.

Zełenski. "Znaszej strony zrobiliśmy wszystko"

Podczas wizyty w irlandzkiej stolicy Zełenski próbował łagodzić napięcia i podkreślał, że jego wyczerpany wojną kraj zasługuje na przejście do kolejnego etapu.

„Z naszej strony zrobiliśmy wszystko, o co prosiła Rada, o co prosili wszyscy przywódcy. Mimo trudności z rządem (Viktora) Orbána zrobiliśmy wszystko” – powiedział Zełenski, odpowiadając na pytanie Euronews.

„Dlatego liczę, że Péter Magyar poprze ten proces, i liczę także na poparcie rządu Polski. Uważam, że gdy wszyscy mamy zasady, nie chodzi tylko o emocje polityczne” – dodał.

„Nie było nam łatwo zrealizować wszystkie te wymogi w czasie wojny. To ważne, że ratujemy i bronimy… oczywiście przede wszystkim Ukrainę, tak, ale także inne kraje Europy.”

Zełenski przyznał, że między Ukrainą a Polską są „pewne wewnętrzne kwestie” związane z „trudnościami w naszej historii”, ale wezwał oba państwa, by zacieśniły współpracę wobec ekspansji Rosji i żyły „bardziej przyszłością niż przeszłością”.

Zełenski. "Ukraina gotowa szukać odpowiedzi"

„Teraz mamy jednego agresora” – powiedział. „Bronimy Unii Europejskiej i musimy myśleć o bezpieczeństwie naszych obywateli w przyszłości.”

Ukraina – dodał – jest „gotowa szukać odpowiedzi”. Słowa te sugerują rosnącą gotowość do rozwiązania narastającego sporu wokół UPA, który skłonił prezydenta Polski, Karola Nawrockiego, do odebrania Zełenskiemu najwyższego polskiego odznaczenia.

Obok Zełenskiego stał premier Irlandii Micheál Martin, który podkreślił, że debata o rozszerzeniu, jednej z najbardziej wrażliwych polityk Unii, wymaga zrozumienia „odmiennych tradycji, kultury i języka” oraz prowadzenia jej z pozycji „wzajemnego szacunku”.

„To nie pierwszy raz, kiedy spory dwustronne komplikują proces akcesyjny. Kilkakrotnie mieliśmy z tym do czynienia chociażby na Bałkanach Zachodnich” – zaznaczył Martin.

„Biorąc pod uwagę to, co wydarzyło się na Węgrzech po wyborach i później, jest to powiew świeżości, jeśli chodzi o podejście do Europy. Mamy nadzieję, że przełoży się to na otwieranie kolejnych klastrów” – dodał.

Irlandia uczyniła rozszerzenie Unii jednym z głównych priorytetów swojej sześciomiesięcznej prezydencji, a temat zajął centralne miejsce w pierwszym dniu obrad w Dublinie. Jednocześnie irlandzcy urzędnicy podkreślają, że są świadomi zmieniającego się krajobrazu politycznego i chcą realizować tę agendę w sposób pragmatyczny.

Na razie najbardziej realnym celem w Brukseli jest otwarcie jednego, najwyżej dwóch klastrów przed przerwą wakacyjną, a do pozostałych powrót stopniowo po lecie.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

UE koryguje harmonogram akcesji Ukrainy z powodu oporu Węgier

Bruksela alarmuje: spór Polska- Ukraina sprzyja Putinowi i jest niekorzystny

Trump: „kocham Portugalię”. Prezydent USA rozważa wizytę w tym kraju