Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Import rosyjskiego gazu do UE rośnie mimo wygaszania dostaw

Prezydent Rosji Władimir Putin uczestniczy w sesji plenarnej Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu, 5 czerwca 2026 r.
Prezydent Rosji Władimir Putin bierze udział w sesji plenarnej Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu, Rosja, w piątek, 5 czerwca 2026 r. Prawo autorskie  Kirill Kazachkov/Roscongress Foundation / Kirill Kazachkov
Prawo autorskie Kirill Kazachkov/Roscongress Foundation / Kirill Kazachkov
Przez Marta Pacheco
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

LNG z Rosji nadal dociera głównie przez Hiszpanię, Francję, Belgię i Niderlandy, a dostawy rurociągami koncentrują się na Węgrzech, Słowacji i w Grecji.

Import gazu z Rosji do Unii Europejskiej wzrósł w pierwszych miesiącach 2026 roku – wynika z nowego raportu – choć Wspólnota formalnie rozpoczyna odchodzenie od rosyjskiego gazu ziemnego.

REKLAMA
REKLAMA

UE zakazała wwozu rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego (LNG) do Unii od początku 2027 roku oraz w połowie 2027 roku, choć z wyjątkami dla Węgier i Słowacji. Ze względu na położenie bez dostępu do morza kraje te mogą sięgać po rosyjski gaz w razie zakłóceń dostaw.

Jednak, jak wynika z opublikowanego w środę raportu unijnej agencji regulatorów rynku energii ACER, import rosyjskiego gazu w analizowanym okresie nie spadł, lecz wzrósł. Dostawy rurociągami zwiększyły się o 7 proc. rok do roku w porównaniu z 2025 roku, a import LNG – o 11 proc.

Po wejściu zakazu w życie w marcu import LNG przyspieszył jeszcze bardziej: był o 17 proc. wyższy niż w tym samym okresie 2025 roku.

To pierwsze sprawozdanie monitorujące ACER od przyjęcia ustawy w marcu. Agencja wyjaśnia, że wzrost importu wynika z przyspieszenia dostaw w ramach obowiązujących kontraktów przed wejściem w życie ostrzejszych zakazów, a nie ze zmiany unijnych przepisów.

„Zatwierdzone kontrakty na dostawy LNG do UE obejmują 20–32 mld m sześc. (bcm), wprowadzane na granicach zewnętrznych czterech państw członkowskich: Hiszpanii, Francji, Belgii i Niderlandów. Z kolei długoterminowe kontrakty na rosyjski gaz rurociągowy pozostają ważne na Węgrzech, w Słowacji i w Grecji” – czytamy w raporcie.

Nowe kontrakty na rosyjski gaz są w praktyce zakazane od marca 2026 r., a starsze umowy długoterminowe mają stopniowo wygasać do 2027 roku, aby nie destabilizować rynku.

Na razie zatwierdzone kontrakty odpowiadają wciąż 45–55 mld m sześc. rocznych mocy dostaw – podaje ACER. To znacznie mniej niż 150–157 mld m sześc., które Moskwa wysyłała do UE przed wojną w Ukrainie.

To nie porażka sankcji

ACER przekonuje, że ten trend nie oznacza rosnącego uzależnienia od Rosji ani porażki unijnych sankcji wobec Rosji.

Zdaniem agencji importerzy starają się maksymalnie wykorzystać możliwość dostaw przed wejściem w życie kolejnych ograniczeń i reagują na niepewność podaży na świecie. Ta niepewność nasiliła się po zakłóceniach w handlu LNG z Bliskiego Wschodu, wywołanych wojną między Izraelem, USA i Iranem.

Do wzrostu mogło przyczynić się także wprowadzenie zakazu przeładunku rosyjskiego LNG przez UE do innych kierunków. Część gazu, która do marca 2025 roku była przeładowywana w wybranych portach unijnych, mogła pozostać na rynku wewnętrznym – tłumaczą regulatorzy.

Ronald Pinto, analityk rynku LNG w firmie wywiadu gospodarczego Kpler, podziela ocenę ACER. Zwraca uwagę, że import rosyjskiego LNG do UE osiągnął rekordowe poziomy zarówno w kwietniu, jak i w maju.

„W obliczu zakłóceń w globalnych dostawach LNG europejscy uczestnicy rynku korzystali z innych dostępnych źródeł LNG, prawdopodobnie w pełni wykorzystując elastyczność wpisaną w ich istniejące wolumeny kontraktowe” – powiedział Pinto w rozmowie z Euronews.

Jednocześnie Pinto zwrócił uwagę na niewielki spadek rok do roku importu rosyjskiego gazu rurociągami do UE po pracach konserwacyjnych na początku czerwca. Uznał to za możliwą reakcję rynku na przypadający 17 czerwca termin zakazu importu rosyjskiego gazu rurociągowego w ramach krótkoterminowych kontraktów.

„To może wskazywać, że uczestnicy rynku zaczynają ograniczać swoją ekspozycję w związku z przepisami wygaszającymi te dostawy” – dodał analityk.

Pozostałe zależności

Rosyjski gaz odpowiada dziś za około 12 proc. zapotrzebowania na gaz w UE, ale – jak podkreśla ACER – uzależnienie od tych dostaw nie jest już równomierne w całej Europie.

Większość państw członkowskich po inwazji Rosji na Ukrainę drastycznie ograniczyła zakupy, z wyjątkiem Węgier, Słowacji i Grecji.

Te kraje, zwłaszcza Węgry i Słowacja, wciąż otrzymują rosyjski gaz rurociągami głównie korytarzem TurkStream i stoją przed największym wyzwaniem, jeśli chodzi o zastąpienie tych dostaw przed terminem w 2027 roku.

„W 2024 r. Węgry i Słowacja mają pozyskiwać z Rosji około 70–80 proc. zużywanego gazu, podczas gdy w przypadku Grecji rosyjski gaz ma stanowić około 50–55 proc. importu” – czytamy w raporcie.

Największym wyzwaniem nie jest już ogólna dostępność gazu – ocenia ACER – lecz zapewnienie odpowiedniej infrastruktury, która pozwoli dostarczyć alternatywne paliwo do śródlądowych rynków Europy Środkowej.

„Pozostałe uzależnienie od rosyjskiego gazu jest nierównomiernie rozłożone między państwa członkowskie; podczas gdy większość krajów znacząco ograniczyła swoją ekspozycję, niewielka grupa państw nadal od niego zależy” – podsumowuje ACER.

Dywersyfikacja i nowe wyzwania

ACER konkluduje, że Europa jest dziś znacznie lepiej przygotowana niż podczas kryzysu energetycznego w 2022 roku, głównie dzięki głębokiej dywersyfikacji rynku gazu.

Taka dywersyfikacja ma jednak swoją cenę. Unia zaciągnęła nowe zobowiązania i uzależniła się od innych dostawców, przede wszystkim USA, Algierii i Kataru. Ten ostatni ograniczył produkcję z powodu wojny z Iranem.

Te państwa wywierają obecnie presję na UE, by zrezygnowała z przepisów dotyczących metanu. Regulacje te zobowiązywałyby producentów ropy i gazu do ponoszenia kosztów zanieczyszczeń związanych z ich produkcją, a USA sugerują, że w przeciwnym razie Unia może stracić część dostaw.

„Jeśli przepisy dotyczące metanu pozostaną takie, jakie są dziś, niemal na pewno ograniczą przepływy energii ze Stanów Zjednoczonych do Europy” – powiedział minister energii USA Chris Wright podczas briefingu 25 czerwca. „Uważam, że doprowadzi to do bardzo poważnych problemów w UE, która już teraz boryka się z cenami energii znacznie wyższymi od światowej średniej”.

UE liczy także na większe ilości gazu z planowanego wydobycia na rumuńskim szelfie Morza Czarnego oraz na rosnący import korytarzem południowym z Azerbejdżanu.

Ogólnie ACER ocenia, że prawdziwe skutki gospodarcze rezygnacji z rosyjskiego gazu dopiero się pojawią. Za kluczowe testy uznaje całkowity zakaz importu LNG od stycznia 2027 roku oraz zakończenie importu gazu rurociągami we wrześniu 2027 roku.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Rosyjski gaz i ropa w Europie skończyły się na dobre, mówi Euronews komisarz ds. energii

Unijni ustawodawcy zgadzają się na zakaz importu rosyjskiego gazu do 2027 r.

Spór w branży motoryzacyjnej UE o strategię wobec konkurentów z Chin