Szara strefa w branży tytoniowej rośnie w siłę. Po raz pierwszy od 2014 roku udział nielegalnych papierosów w całkowitej konsumpcji w Unii Europejskiej przekroczył poziom 10 proc. wynika z najnowszego badania KPMG. Europejskie rządy tracą na tym procederze blisko 17 mld euro rocznie.
Wyniki 20. corocznego raportu KPMG na temat nielegalnych produktów tytoniowych w Europie wskazują, że problem szarej strefy przestaje być wyzwaniem peryferyjnych regionów UE, a coraz wyraźniej koncentruje się w najbogatszych państwach Europy Zachodniej.
W 2025 roku mieszkańcy Unii Europejskiej skonsumowali 41,8 mld papierosów pochodzących z nielegalnych źródeł. Oznacza to, że ponad co dziesiąty wypalony papieros (10,3 proc.) nie został objęty ani opodatkowaniem, ani regulacyjną kontrolą państwa.
Po rozszerzeniu analizy na 38 krajów europejskich skala zjawiska okazuje się jeszcze większa – konsumpcja nielegalnych papierosów sięgnęła 55,3 mld sztuk, co odpowiada 11,1 proc. całego rynku. Dla porównania, legalny rynek papierosów w Polsce osiągnął w tym samym roku sprzedaż na poziomie 43,45 mld sztuk.
Innymi słowy, liczba nielegalnych papierosów wypalonych w Europie była większa niż cały legalny rynek papierosowy w Polsce.
Co ciekawe zdecydowanie największym rynkiem nielegalnych papierosów w Europie jest obecnie Francja. Według raportu niemal co drugi papieros pochodzący z przemytu bądź nielegalnej produkcji w UE wypalany jest nad Sekwaną.
Według danych KPMG już 41,4 proc. wszystkich papierosów konsumowanych przez Francuzów pochodzi z nielegalnych źródeł. Łącznie nielegalna konsumpcja osiągnęła tam poziom 20,5 miliarda sztuk papierosów, z czego blisko połowę stanowiły podróbki. W samym 2025 roku wolumen nielegalnej konsumpcji wzrósł o kolejne 1,8 miliarda sztuk.
Dla porównania w drugiej w rankingu Wielkiej Brytanii rynek nielegalnych papierosów szacowany jest na 7,3 mld sztuk, a w Ukrainie 5,1 mld sztuk. W samej Unii Europejskiej na drugim miejscu znalazła się Belgia (2,1 mld sztuk) przed Holandią (2,1 mld sztuk) i Polska (2 mld sztuk).
Nielegalne papierosy. Poważne straty podatkowe
Wzrost popularności papierosów z przemytu i nielegalnych fabryk niesie za sobą konsekwencje finansowe. Straty budżetowe państw członkowskich UE zostały oszacowane na 16,7 mld euro. To kwota odpowiadająca niemal jednej dziesiątej budżetu Unii Europejskiej na 2026 r. Dla 38 krajów objętych badaniem łączne straty podatkowe rosną do 22,4 mld euro.
-"Kraje Unii Europejskiej tracą niemal 17 mld euro rocznie w swoich budżetach. To pieniądze, które mogły pójść na programy społeczne a dodatkowe środki trafić do legalnego biznesu. Zamiast tego zyskali przestępcy" - powiedział na konferencji poświęconej prezentacji raportu Christos Harpantidis, dyrektor ds. korporacyjnych w PMI.
Dane z Europy stawiają przed decydentami trudne pytanie o granice skuteczności polityki podatkowej. Z jednej strony wysokie podatki są jednym z podstawowych narzędzi ograniczania konsumpcji wyrobów tytoniowych. Z drugiej strony zbyt gwałtowne podwyżki mogą tworzyć ogromne różnice cenowe pomiędzy rynkiem legalnym i nielegalnym, zwiększając atrakcyjność produktów pochodzących z szarej strefy. Raport KPMG sugeruje, że właśnie ten mechanizm może odpowiadać za obserwowane wzrosty nielegalnej konsumpcji w wielu państwach Europy Zachodniej.
Francja od lat prowadzi agresywną politykę podwyższania podatków na wyroby tytoniowe. Zwolennicy tego podejścia wskazują na cele zdrowotne, jednak raport pokazuje, że skutkiem ubocznym może być przesuwanie części konsumentów do szarej strefy.
Podobne zjawiska obserwowane są w Irlandii i Belgii. W Irlandii, gdzie obowiązują jedne z najwyższych podatków tytoniowych w Europie, udział nielegalnej konsumpcji osiągnął 35 proc. W Belgii co czwarty papieros pochodzi z nielegalnego źródła, a udział szarej strefy wzrósł w ciągu roku o rekordowe 9,5 punktu procentowego.
Holandia również odnotowała gwałtowny wzrost problemu. W 2025 roku nielegalne papierosy odpowiadały już za 22 proc. rynku, co oznacza powrót do poziomów niewidzianych od niemal dwóch dekad.
-"To co robi różnicę to zła lub dobra polityka. W ostatnim czasie widzimy coraz więcej podatków, restrykcji i zakazów. To wypędza konsumentów na rynek nielegalnych produktów. Tymczasem politycy powinni wprowadzać regulacje zgodne ze zdrowym rozsądkiem. I jest kilka państw w Europie, takich jak choćby Grecja, która rozumie ten rynek i jego uwarunkowania" - powiedział Harpantidis.
Zyskują przestępcy i "państwa trzecie"
Rosnąca skala nielegalnego handlu oznacza nie tylko wielomiliardowe straty podatkowe, ale także poważne wyzwanie dla zdrowia oraz poważny zastrzyk środków dla przestępczości zorganizowanej.
- "Przepływy nielegalnych pieniędzy potrafią się znacznie szybciej adaptować niż obieg nielegalnych towarów. Naprawdę trudno jest przeciwdziałać takim transferom. Środki mogą płynąć różnymi kanałami, np. z wykorzystaniem kryptowalut. Często też do finansowania nielegalnych działań wykorzystywane są sfałszowane faktury. W Europie potrzeba integracji działań, by móc z tym skutecznie walczyć" - powiedział Michele Riccardi wicedyrektor ośrodka badawczego Transcrime podczas prezentacji raportu w Brukseli.
Dodał również, że w obrót nielegalnymi papierosami zaangażowane są tzw. organizacje hybrydowe, przed którymi ostrzega Europol. Chodzi o grupy przestępcze wspierane przez państwa trzecie, które chcą wywierać presje na kraje UE.
-"Rosja i państwa satelickie są głównym zagrożeniem" - dodał.
Nielegalne papierosy w Polsce. Sygnały ostrzegawcze
Na tle Europy Polska nadal pozostaje krajem o relatywnie ograniczonej skali szarej strefy tytoniowej. W 2025 roku udział nielegalnych papierosów wyniósł 5,3 proc., czyli był kilkukrotnie niższy niż we Francji czy Belgii.
Jednocześnie raport wskazuje na niepokojące odwrócenie wcześniejszego trendu. Jeszcze w 2023 roku udział nielegalnej konsumpcji spadł do rekordowo niskiego poziomu 3,6 proc. Od tego czasu wskaźnik systematycznie rośnie.
Wolumen nielegalnych papierosów przekroczył w 2025 r. 2 mld sztuk, a straty budżetowe oszacowano na około 1,9 mld zł (441 mln euro).
Z kolei legalna konsumpcja papierosów w Polsce spadła w 2025 r. do 43,45 miliarda sztuk, czyli o około 13 proc. rok do roku. Podobne spadki odnotowano także w innych kategoriach wyrobów tytoniowych.
Branża wskazuje, że głównym czynnikiem były znaczące podwyżki akcyzy przyjęte w 2024 roku i wdrożone od początku 2025 roku. W przypadku papierosów wzrost stawki wyniósł 25 proc., a dla niektórych kategorii produktów nikotynowych był jeszcze wyższy.
W efekcie rzeczywiste wpływy budżetowe okazały się niższe od prognoz. Zamiast oczekiwanych 37,1 mld zł budżet państwa uzyskał około 33,6 mld zł z tytułu akcyzy na wyroby tytoniowe.
Jednocześnie Polska pozostaje liderem europejskiej walki z nielegalną produkcją. W 2025 roku służby zlikwidowały 42 nielegalne fabryki papierosów – więcej niż jakiekolwiek inne państwo Unii Europejskiej.
Nielegalne papierosy w UE. Koniec ery przemytu ze Wschodu
Jednym z najważniejszych wniosków raportu jest fundamentalna zmiana struktury europejskiej szarej strefy.
Przez lata głównym źródłem nielegalnych papierosów był przemyt z krajów spoza UE, przede wszystkim ze wschodniej granicy Wspólnoty.
-"Jako kraj posiadający długą na 700 km granicę z Białorusią, zmagamy się z przemytem papierosów od dawna. Od 2023 r. całą granicę mamy pokrytą zaporami i systemami śledzącymi z kamerami termowizyjnymi. Aktualnie 84% przemytu na tern Litwy odbywa się więc drogą powietrzną z wykorzystaniem balonów i dronów" - powiedział Donatas Skarnulis, podkomendant służby celnej Litwy.
Dodał, że uszczelnienie zewnętrznej granicy państwa spowodowało wzrost nielegalnej produkcji podrobionych papierosów na terenie kraju.
Jest to zresztą trend ogólnoeuropejski. W 2025 roku aż 44 proc. nielegalnej konsumpcji w UE stanowiły papierosy podrobione na miejscu.
Oznacza to, że europejskie służby mają dziś do czynienia z nowym typem zagrożenia. Nielegalna produkcja coraz częściej odbywa się bliżej konsumenta końcowego, a organizacje przestępcze skracają łańcuchy dostaw, ograniczając ryzyko wykrycia i zwiększając rentowność działalności.
Szczególnie widoczne jest to we Francji, Belgii i Holandii, które stają się głównymi centrami dystrybucji nielegalnych wyrobów tytoniowych i nikotynowych w Europie Zachodniej.