Przez długi czas nie było jasne, czy wieloryb zauważony u wybrzeży Danii to Timmy. Teraz władze potwierdzają: znany humbak nie przeżył błądzenia po Bałtyku.
Po kilku dniach niepewności jest już pewne: martwy wieloryb, który osiadł na mieliźnie u wybrzeży duńskiej wyspy, to rzeczywiście humbak Timmy.
Jak poinformowała agencja Ritzau, potwierdziła to duńska agencja ochrony środowiska. Sprawę opisała między innymi stacja TV 2.
Śmierć wieloryba potwierdził już także minister środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego, Till Backhaus.
Duńska agencja ochrony przyrody Miljøstyrelsen przekazała, że w martwym zwierzęciu odnaleziono nadajnik GPS. Dzięki temu jednoznacznie potwierdzono, że to ten sam wieloryb, którego wcześniej obserwowano w Bałtyku, a później u niemieckich wybrzeży. Poinformowały o tym duńskie media, powołując się na agencję Ritzau.
„Możemy teraz potwierdzić, że humbak, który osiadł na mieliźnie koło Anholt, to ten sam wieloryb, który wcześniej utknął na wybrzeżu Niemiec” – napisała w oświadczeniu szefowa urzędu Jane Hansen.
Z powodu złych warunków pogodowych nadajnika GPS wciąż jednak nie udało się wydobyć.