Triumf partii TISZA w wyborach na Węgrzech wywołał spontaniczne reakcje mieszkańców stolicy. Tłumy świętowały na ulicach Budapesztu, a emocje sięgały zenitu aż do późnej nocy.
Zwycięstwo partii TISZA w wyborach na Węgrzech wywołało falę emocji na ulicach Budapesztu. Radość mieszała się z niedowierzaniem. W centrum miasta zgromadziły się tłumy młodych ludzi. Część z nich świętowała, inni z uwagą śledzili napływające wyniki.
Wieczory wyborcze organizowane na placach i w klubach przyciągnęły setki osób. Atmosfera była napięta, ale jednocześnie pełna entuzjazmu.
Dla wielu był to moment przełomowy. Jeden z młodych wyborców podkreślił, że nigdy nie zapomni chwili, w której wraz z przyjaciółmi zrozumiał, że opozycja odniosła zwycięstwo.
"Nigdy nie dostałem tylu wiadomości co teraz. Nawet w dniu swoich urodzin nie miałem ich aż tyle. Znajomi przyznawali, że płaczą ze szczęścia. To był wyjątkowy moment. Myślę, że wszyscy to czuli" - mówił.
Wśród zgromadzonych dominowało poczucie ulgi.
"Nie wierzyłam, że to możliwe. Jestem bardzo szczęśliwa. Cieszę się tym zwycięstwem. To ogromna ulga" - relacjonowała jedna z uczestniczek.
Euforia trwała przez całą noc. Wielu Węgrów zdecydowało się wziąć następnego dnia po wyborach wolne, aby przedłużyć świętowanie tego wydarzenia.