Krajowy Urząd ds. Odzyskiwania i Ochrony Mienia otrzymał bezprecedensowo szerokie uprawnienia śledcze i prokuratorskie. Wyborowi jego szefowej towarzyszyły burzliwe spory oraz niespodziewane wycofanie kandydatury.
Jedną z najważniejszych obietnic nowego rządu Węgier było odzyskanie majątku państwowego i środków finansowych, które były zarządzane niezgodnie z prawem lub zniknęły, a także zapobieganie kolejnym nadużyciom w przyszłości. W tym celu powołano specjalny urząd.
Na jego szefową w piątek, w tajnym głosowaniu, wybrano Annę Unger, która otrzymała 145 głosów. Jednocześnie stanowisko w urzędzie objęła Katalin Tasnádi, dotychczasowa zastępczyni szefowej instytucji, która będzie pełnić funkcję wiceprzewodniczącej ds. śledczych.
Urzędem kierować będzie pięcioosobowe kierownictwo, w skład którego wejdą również trzej członkowie odpowiedzialni za poszczególne dziedziny działalności. Dzięki takiej strukturze możliwe będzie aktywne włączenie w prace urzędu również kandydata, który przegrał wybory na stanowisko szefa.
Tło sprawy
W tym tygodniu parlamentarna Komisja Sprawiedliwości i Spraw Konstytucyjnych spośród 96 kandydatów ostatecznie wysłuchała trzech: Annę Różę Unger , politolożkę i wykładowczynię na uniwersytecie ELTE, prawnika Miklósa Ligetiego, dyrektora działu prawnego Transparency International Magyarország, oraz Nicholasa Sárváriego, kanadyjsko-węgierskiego biznesmena, który kieruje firmą zajmującą się międzynarodowym odzyskiwaniem majątku i zarządzaniem kryzysowym.
Podczas przesłuchania Unger ostrzegła, że oczekiwanie prawomocnych wyroków we wszystkich dużych sprawach korupcyjnych w ciągu sześciu lat byłoby nierealistyczne. W swoim programie mówiła nie tylko o wyjaśnianiu pojedynczych spraw, lecz także o demontażu instytucjonalnego i politycznego systemu, który umożliwia korupcję. W debacie poprzedzającej głosowanie w parlamencie premier podkreślił, że rząd zamierza przyspieszyć i skrócić postępowania karne, aby zapobiec przewlekaniu spraw i uchylaniu się od odpowiedzialności)
Komisja ostatecznie zarekomendowała parlamentowi Annę Unger . Miklós Ligeti otrzymał cztery głosy poparcia przy czterech wstrzymujących się. Kandydaturę Unger poparło sześciu posłów, jeden był przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Nicholas Sárvári nie uzyskał wystarczającego poparcia.
Nowy urząd: śledztwa i akty oskarżenia
Powołanie NVVH nie było bezpośrednio jednym z formalnych warunków odblokowania środków unijnych, między tymi kwestiami widać jednak ścisły związek polityczny i dotyczący zaufania. Bruksela wstrzymywała bowiem znaczną część należnych Węgrom pieniędzy, uznając, że kraj nie zapewnia wystarczających gwarancji zapobiegania korupcji, kontroli wydatkowania funduszy unijnych ani konsekwentnego wyjaśniania nieprawidłowości.
Obok przystąpienia do Prokuratury Europejskiej powołanie NVVH ma też pokazać, że nowy rząd chce nie tylko chronić przyszłe fundusze unijne, lecz także spróbować odnaleźć i odzyskać środki publiczne wydane wcześniej z naruszeniem prawa. Urząd sam w sobie nie «odkręci brukselskiego kurka z pieniędzmi», ale jego sprawne funkcjonowanie, niezależność i skuteczność mogą stać się ważnym dowodem na to, że Węgry potrafią zapewnić właściwe gwarancje prawidłowego wydatkowania środków unijnych.
Do zadań urzędu należy odnajdywanie, zabezpieczanie i – w miarę możliwości – odzyskiwanie pieniędzy i innych składników majątku, które niezgodnie z prawem wyszły z majątku publicznego, ale jego kompetencje są znacznie szersze. NVVH będzie mogło badać decyzje organów państwowych i samorządowych, przetargi, koncesje, systemy wsparcia, wykorzystanie funduszy unijnych, działalność przedsiębiorstw państwowych, łańcuchy umów, przepływy finansowe oraz faktycznych właścicieli stojących w tle tych operacji.
NVVH nie będzie zwykłą instytucją kontrolną ani doradczą. Urząd będzie mógł prowadzić własne postępowania wyjaśniające i przygotowawcze, żądać i łączyć dane, inicjować działania innych organów, a w przypadku wybranych przestępstw korupcyjnych i dotyczących majątku publicznego także samodzielnie prowadzić śledztwa.
Urząd może przejąć także sprawę toczącą się jeszcze przed wniesieniem aktu oskarżenia, jeśli uzna, że w ten sposób skuteczniej zabezpieczy interesy karne lub majątkowe państwa. W takim przypadku NVVH może wejść w rolę prokuratury, wnieść akt oskarżenia i występować przed sądem jako oskarżyciel publiczny. Wraz z tą zmianą w konstytucji przełamano dotychczasowy monopol prokuratury na pełnienie funkcji oskarżyciela publicznego.
Instytucja będzie mogła równocześnie sięgać po instrumenty administracyjne, karne i cywilne. To stanowi jej siłę, ale właśnie stąd biorą się najpoważniejsze wątpliwości z punktu widzenia państwa prawa: przy tak szerokich uprawnieniach kluczowe będzie, jaki mechanizm kontroli wewnętrznej, nadzoru sądowego i publicznej odpowiedzialności ograniczy swobodę decyzji kierownictwa.
Burzliwe spory wokół wyboru
Krytycy procedury nominacji zwracali uwagę, że choć komisja wyłoniła już trójkę kandydatów, klub TISZA później zgłosił Nicholasa Sárváriego jako osobnego kandydata. Pojawiło się pytanie, czy kandydat popierany przez tę frakcję startował na takich samych warunkach jak pozostali uczestnicy otwartego naboru.
Wiele osób uważało, że spośród kandydatów to Miklós Ligeti jest najbardziej kompetentny i doświadczony, dlatego wybór Unger określano jako oburzający i budzący niepokój. Inni krytycy podkreślali, że Unger jest politolożką i nie ma doświadczenia prokuratorskiego ani śledczego, jakie mogłoby być wymagane przy kierowaniu tak dużą instytucją zajmującą się ściganiem przestępstw. Z kolei jej zwolennicy argumentowali, że podstawowym zadaniem przewodniczącej nie będzie osobiste prowadzenie śledztw, lecz zbudowanie i strategiczne kierowanie niezależnym urzędem, który spaja różne dziedziny.
Posłowie Fideszu i Mi Hazánk nie wzięli udziału w głosowaniu w komisji. Według Fideszu NVVH otrzymał zbyt szerokie uprawnienia śledcze, oskarżycielskie i dotyczące gromadzenia informacji, bez odpowiedniej kontroli zewnętrznej, co może uczynić urząd narzędziem politycznych rozliczeń. Partia zainicjowała także kontrolę konstytucyjną nowych przepisów.
O sukcesie nowego urzędu nie przesądzi liczba spektakularnych postępowań, lecz to, czy śledztwa doprowadzą do aktów oskarżenia, które utrzymają się przed sądem, prawomocnych wyroków i realnie odzyskanego majątku. Część pieniędzy może być ukryta na zagranicznych rachunkach bankowych, w złożonych sieciach spółek, nieruchomościach czy trudno uchwytnych strukturach własnościowych, a ich odzyskanie będzie wymagać długotrwałych, międzynarodowych postępowań prawnych.