Powrót aktywności politycznej otwiera decydujący etap dla Pedra Sáncheza: kryzys migracyjny w Ceucie, nieuchwalony budżet i krucha większość, gdy Hiszpania zmierza ku wyborczemu 2027.
Nowy sezon polityczny rusza we wtorek 25 sierpnia wraz z powrotem rządu do pracy i z pierwszym dużym tematem na stole: kryzysem migracyjnym w Ceucie.
Rząd wznawia prace po letniej przerwie, a opozycja utrzymuje presję w sprawie sposobu zarządzania masowym napływem migrantów, szczególnie w kwestii nieletnich bez opiekunów.
W najbliższych dniach w Kongresie wystąpi ośmiu ministrów, by wyjaśnić działania rządu. Niezależnie od tego sporu, Pedro Sánchez wchodzi w szczególnie wymagający sezon, z ustawą budżetową, słabością swojej większości parlamentarnej i wyborami w 2027 roku jako głównymi wyzwaniami.
Kryzys migracyjny w Ceucie otwiera nowy sezon polityczny
Podział opieki nad nieletnimi, przyjęcie migrantów, którzy wciąż przebywają w mieście, oraz relacje z Marokiem są głównymi punktami obecnego konfliktu politycznego.
Według najnowszych danych rządu, w Ceucie nadal przebywa ok. 5 tys. migrantów. Ponadto około 500 osób wróciło do obozowiskaEl Trampolín, co pokazuje trudności ze znalezieniem trwałego rozwiązania.
Rząd pracuje nad pilnym przeniesieniem ok. 500 nieletnich na Półwysep i uruchomił tymczasowe miejsca pobytu, tymczasem władze autonomicznego miasta Ceuta domagają się większego zaangażowania rządu centralnego.
Budżet przetestuje większość Sáncheza
Kryzys w Ceucie będzie tylko pierwszym rozdziałem bardzo intensywnego sezonu politycznego. Rząd będzie musiałspróbować uchwalić ustawę budżetową państwa na 2027 rok, po serii parlamentarnych problemów i po tym, jak w lipcu Kongres ponownie odrzucił rządową ścieżkę deficytu.
Rząd musi zebrać poparcie, by przyjąć ustawę budżetową. PP, Vox i Junts już zagłosowały przeciwko propozycji gabinetu, co pokazuje, jak trudno będzie Sánchezowi zdobyć potrzebne głosy.
2027: najpóźniejszy rok wyborczy
Kalendarz wyborczy dodatkowo zwiększa presję na rząd. W 2027 roku odbędą się trzy duże głosowania: wybory samorządowe, regionalne oraz parlamentarne.
Dwa pierwsze zaplanowano na 23 maja. Hiszpanie wybiorą wtedy swoich burmistrzów, a także odnowią parlamenty dziesięciu wspólnot: Asturii, Balearów, Wysp Kanaryjskich, Kantabrii, Kastylii-La Manchy, Wspólnoty Walenckiej, Madrytu, Murcji, Nawarry i La Rioja, a ponadto Zgromadzenia Ceuty i Melilli.
Wybory parlamentarne odbędą się później, chyba że Sánchez zdecyduje się rozpisać je przedterminowo. Szef rządu wielokrotnie podkreślał, że głosowanie odbędzie się w 2027 roku i wykluczył połączenie go z wyborami samorządowymi i regionalnymi.
Kluczową niewiadomą nie jest już to, czy dojdzie do głosowania, lecz kiedy się ono odbędzie i jakie wydarzenie może przyspieszyć ogłoszenie terminu.
Termin graniczny dla Sáncheza
Jeśli Sánchez dotrwa z tą legislaturą do końca, Kortezy zakończą mandat 23 lipca 2027 roku. W takim scenariuszu ostateczny termin przeprowadzenia wyborów przypadnie na 22 sierpnia 2027 roku, zgodnie z terminami, które wyznacza ordynacja wyborcza.
To ostatnia możliwa data z punktu widzenia prawa, choć sierpniowa niedziela wydaje się politycznie mało atrakcyjna. Wcześniej pojawią się inne okna do ewentualnego przyspieszenia, zwłaszcza jeśli rząd nie zdoła uchwalić budżetu. Dlatego nadchodzące negocjacje parlamentarne mogą przesądzić o tym, jak długo faktycznie potrwa obecna kadencja.
Sánchez i Feijóo znów zmierzą się ze sobą
Wraz z powrotem Kongresu do pracy wróci też starcie między Pedro Sánchezem a Alberto Núñezem Feijóo. Pierwsze bezpośrednie spotkanie w nowym etapie zaplanowano na wrzesień, w atmosferze parlamentarnych porażek rządu i presji opozycji, by rozpisać wcześniejsze wybory.
Ostatnie starcie obu polityków, w czerwcu, przebiegało w cieniu śledztw sądowych dotyczących PSOE oraz wyroku skazującego José Luisa Ábalosa. Feijóo zażądał wówczas zakończenia kadencji, a Sánchez odpowiedział, że do końca mandatu został jeszcze rok.
Sądy: kolejny otwarty front
Na agendę polityczną wpłyną też sprawy sądowe dotyczące PSOE i otoczenia premiera. Sprawa Leire Díez będzie nadal posuwać się naprzód w Audiencia Nacional, a śledztwo w sprawie Plus Ultra nadal będzie utrzymywać pod lupą byłego premiera José Luisa Rodrígueza Zapatero.
Do tego dochodzi niedawny wyrok skazujący Ábalosa i wciąż otwarte wątki sprawy Koldo. Pod sądową lupą pozostanie też najbliższe otoczenie Pedro Sáncheza. Tak jest w przypadku jego żony, Begoñi Gómez, która czeka na wyznaczenie terminu procesu.
Rząd wejdzie więc w sezon, w którym aktywność parlamentarna i walka wyborcza będą się przeplatać z postępowaniami sądowymi, które najprawdopodobniej ponownie zdominują sporą część debaty politycznej.
Zegar wyborczy już tyka. Nowy sezon zaczyna się więc z kilkoma powiązanymi ze sobą frontami: Ceutą, budżetem, słabą większością w parlamencie, sprawami sądowymi i kalendarzem wyborczym. Sánchez podtrzymuje zobowiązanie, by dotrwać do 2027 roku, ale jego pole manewru się zawęża.
Termin graniczny został już wyznaczony: 22 sierpnia 2027 roku. Do tego czasu szef rządu zachowuje możliwość zdecydowania, kiedy ogłosi wybory parlamentarne, jednak każde głosowanie w parlamencie i każdy ruch jego partnerów mogą przyspieszyć odliczanie, które już się rozpoczęło.