Hiszpania zwróciła się do Komisji Europejskiej o nadzwyczajne finansowanie w związku z kryzysem migracyjnym w Ceucie. Do miasta przedostało się ponad 72 tys. migrantów, a lokalne służby wciąż zmagają się ze skutkami bezprecedensowej fali.
Hiszpański rząd oficjalnie zwrócił się do Komisji Europejskiej o nadzwyczajne finansowanie na walkę z kryzysem migracyjnym w Ceucie, wywołanym przez masowy napływ migrantów z Maroka pod koniec lipca.
Złożenie wniosku uruchamia procedurę oceny po stronie Komisji Europejskiej. Bruksela musi teraz określić, jaką pomoc może uruchomić, aby wesprzeć Hiszpanię w sytuacji, która mocno obciążyła służby publiczne oraz system przyjmowania migrantów w mieście autonomicznym.
Rzecznik Komisji Europejskiej potwierdził hiszpańskim mediom, że wniosek został otrzymany. Zaznaczył również, że Bruksela pozostawała w bliskim kontakcie z władzami Hiszpanii jeszcze przed formalnym złożeniem prośby. Komisja zapewnia, że przeanalizuje przedstawione dokumenty, aby możliwie szybko podjąć decyzję w sprawie wsparcia.
Wniosek jest następstwem masowego przekroczenia granicy z Marokiem przez migrantów, do którego doszło pod koniec lipca. Według informacji przekazanych Brukseli, w czasie kryzysu do Ceuty przedostało się ponad 72 tys. osób. Tak duża fala przyjazdów doprowadziła do poważnego przeciążenia lokalnych służb i wymusiła wzmocnienie sił rozmieszczonych na miejscu.
W poniedziałek premier Hiszpanii Pedro Sánchez w trybie nadzwyczajnym zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego, 25 dni po wybuchu kryzysu. Władze lokalne przyznają, że miasto wciąż jest „bardzo dalekie” od powrotu do normalności.
Z kolei pierwszy wicepremier i minister gospodarki, handlu i przedsiębiorczości Carlos Cuerpo zapowiedział, że we wtorek rząd ogłosi w Ceucie sytuację o znaczeniu dla bezpieczeństwa narodowego oraz powoła jednolite dowództwo. Ma ono koordynować reakcję na kryzys migracyjny, z którym od tygodni zmaga się miasto autonomiczne.