W większości krajów Bałkanów wydano ostrzeżenia przed ekstremalnymi warunkami pogodowymi. Władze spodziewają się powrotu upałów, które latem nękały Europę. W Serbii już dziś pożary wymykają się spod kontroli.
Pożar lasu w Serbii, który od kilku tygodni trawi rozległy rezerwat przyrody, w czwartek zmusił mieszkańców jednej z pobliskich osad do ewakuacji. Strażacy nadal walczą z żywiołem – poinformowały państwowe media.
Od początku sierpnia ogień pochłania kolejne obszary rezerwatu Deliblatska Peščara, położonego około 60 kilometrów na wschód od Belgradu.
W czwartek, gdy temperatura w części kraju sięgnęła 39°C, państwowy nadawca RTS poinformował o ewakuacji niewielkiej osady znajdującej się na skraju rezerwatu. Silny wiatr skierował płomienie w stronę zabudowań, stwarzając zagrożenie dla mieszkańców.
„Sytuacja pozostaje trudna” – powiedział minister spraw wewnętrznych Ivica Dačić. Dodał jednak, że dotychczas nie odnotowano strat materialnych.
W środę późnym wieczorem z Rosji przyleciał samolot gaśniczy Iljuszyn. Belgrad zwrócił się o pomoc w związku z kolejną falą upałów, która nawiedziła Bałkany i przyczyniła się do wybuchu dziesiątek pożarów w całym regionie.
Rosyjski samolot gaśniczy, który może zabrać na pokład 42 tys. litrów wody, był w czwartek po południu obserwowany przez dziennikarzy podczas zrzucania ładunku na jeden z objętych pożarem obszarów. Akcji przyglądali się także mieszkańcy.
Minister spraw wewnętrznych Ivica Dačić zaznaczył jednak, że mimo licznych przelotów samolotu ogień wciąż stanowi poważne zagrożenie.
„Niewiele osób naprawdę rozumie, jak poważna jest sytuacja, jeśli weźmie się pod uwagę piasek, skwar i skrajnie wysokie temperatury” – powiedział.
Większość krajów Bałkanów objęto ostrzeżeniami przed ekstremalnymi warunkami pogodowymi. Władze zapowiadają powrót fali morderczych upałów, które tego lata przetoczyły się przez Europę.
Europa zmaga się z serią pożarów lasów, do których przyczyniają się wysokie temperatury i susza. To efekt wyjątkowo gorącego lata, które już doprowadziło do śmierci tysięcy ludzi.
Naukowcy wskazują, że coraz częstsze i intensywniejsze fale upałów są konsekwencją zmian klimatycznych wywołanych działalnością człowieka.