Loader
Śledź nas
Reklama

Nowe rozmowy Libanu z Izraelem w Rzymie: Hezbollah ponownie przeciw negocjacjom

Kolumna samochodów przyjeżdża do ambasady USA w Rzymie, gdzie 4.08.2026 r. mają odbyć się rozmowy ambasadorów Izraela i Libanu.
Kolumna samochodów przybywa do ambasady USA w Rzymie, we Włoszech, gdzie zaplanowano rozmowy ambasadorów Izraela i Libanu, 4.08.2026. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Euronews
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

We wtorek w ambasadzie USA w Rzymie rozpoczęły się rozmowy delegacji Izraela i Libanu. Omawiane jest wdrożenie czerwcowego porozumienia ramowego, strefy bezpieczeństwa i rozbrojenie Hezbollahu.

W Rzymie rozpoczęła się nowa runda rozmów między Izraelem a Libanem, prowadzonych przy mediacji Stanów Zjednoczonych. Ich celem jest umocnienie kruchej ścieżki prowadzącej do porozumienia w sprawie bezpieczeństwa i stabilizacji południowej granicy Libanu. Spotkania, które potrwają do czwartku i odbywają się z udziałem zespołów technicznych obu stron, stanowią kluczowy etap wdrażania tzw. trójstronnych ram porozumienia popieranych przez Waszyngton.

REKLAMA
REKLAMA

Na stole znalazły się trzy główne kwestie: przyszłość stref bezpieczeństwa na południu Libanu, doprecyzowanie wciąż nierozstrzygniętych sporów granicznych oraz przede wszystkim proces rozbrojenia Hezbollahu. To właśnie ten ostatni element Stany Zjednoczone uznają za jeden z warunków trwałego rozwiązania.

Hezbollah odrzuca rozmowy. Premier Libanu: „Największe wsparcie dla Izraela pochodzi od tych, którzy wciągnęli kraj w wojnę”

Równolegle z rozpoczęciem rozmów we wtorek przywódca Hezbollahu Naim Kassem ponownie wyraził sprzeciw ugrupowania wobec negocjacji oraz ramowego porozumienia podpisanego przez Bejrut i Izrael pod koniec czerwca w Waszyngtonie. Podobne stanowisko zajęło sprzymierzone z Hezbollahem ugrupowanie Amal, na którego czele stoi przewodniczący libańskiego parlamentu Nabih Berri.

W odpowiedzi premier Libanu Nawaf Salam stwierdził, że „największego wsparcia Izraelowi udzielili ci, którzy wciągnęli Liban w absurdalne «wojny pomocnicze», dostarczając pretekstu do agresji na nasz kraj, podeptania jego suwerenności, zniszczenia jego miast i wiosek, zabijania jego dzieci oraz zmuszenia setek tysięcy mieszkańców do emigracji”.

Według dziennika „Times of Israel” w skład izraelskiej delegacji wchodzą również przedstawiciele Sił Obronnych Izraela (IDF). Waszyngton chce przełożyć polityczne zobowiązania na stopniową i praktyczną ścieżkę działań, która z jednej strony ma zapewnić bezpieczeństwo Izraela, a z drugiej wzmocnić autorytet państwa libańskiego na jego własnym terytorium.

Plan USA: libańska armia przejmie kontrolę nad południem, Izrael będzie się wycofywał

Według amerykańskiego Departamentu Stanu porozumienie zakłada, że libańskie Siły Zbrojne (LAF) będą stopniowo przejmować pełną kontrolę nad południem kraju, a wszelka broń znajdzie się wyłącznie pod kontrolą państwa.

Równolegle Izrael miałby rozpocząć wycofywanie się z tzw. stref pilotażowych oraz stref bezpieczeństwa utworzonych wzdłuż granicy. Proces ten miałby postępować w miarę realizacji zobowiązań przez stronę libańską.

„Naszym celem jest praktyczne, etapowe wdrażanie tych ram, tak aby zapewnić trwałe bezpieczeństwo obu państw i przywrócić pełnię władzy państwa libańskiego na całym południu” – wyjaśniło źródło w amerykańskim Departamencie Stanu.

Waszyngton nadal przedstawia ten mechanizm jako „jedyną drogę do trwałego pokoju”, potwierdzając, że administracja Donalda Trumpa zamierza doprowadzić cały proces do końca.

Bejrut pokazuje przechwyconą broń. Sygnał dla Izraela i USA

Tuż przed rozpoczęciem rozmów w Rzymie libańska armia opublikowała zdjęcia części broni przechwyconej na granicy z Syrią. Gest ten uznano za znaczący, ponieważ wojsko rzadko upublicznia informacje o tego rodzaju operacjach.

LAF poinformowały o przejęciu nielegalnie przemycanych rakiet Grad kalibru 122 mm oraz pojazdu wykorzystywanego przez dwóch przemytników. Według armii przeprowadzono również operacje wymierzone w innych członków siatki, w wyniku których odzyskano amunicję i sprzęt wojskowy.

Upublicznienie zdjęć ma prawdopodobnie podwójny cel. Z jednej strony Bejrut chce pokazać społeczności międzynarodowej, że realizuje swoje zobowiązania dotyczące kontroli broni. Z drugiej – zwiększyć presję na Izrael, by kontynuował wycofywanie się z południowych rejonów kraju.

Najtrudniejsza kwestia: przyszłość Hezbollahu

Najbardziej wrażliwym punktem rozmów pozostaje rola Hezbollahu – libańskiego szyickiego ruchu wspieranego przez Iran i uznawanego za organizację terrorystyczną przez część państw zachodnich.

Stany Zjednoczone domagają się demontażu infrastruktury wojskowej ugrupowania na południu Libanu oraz przekazania wszelkich zdolności zbrojnych pod kontrolę instytucji państwowych. Dla Izraela priorytetem pozostaje natomiast utrzymanie obecności wojskowej lub uzyskanie konkretnych gwarancji bezpieczeństwa wzdłuż granicy, które miałyby zapobiec kolejnym atakom.

Bejrut musi z kolei udowodnić, że jest w stanie sprawować pełną suwerenność nad swoim terytorium, nie doprowadzając przy tym do eskalacji wewnętrznych napięć.

Poprzedni etap: pierwszy odwrót Izraela i zarzuty Bejrutu

W ubiegłym tygodniu izraelska armia zakończyła pierwszy etap wycofywania się z jednej ze stref pilotażowych w ramach nowego procesu negocjacyjnego. Rząd Libanu oskarżył jednak Izrael o utrudnianie działań własnych sił zbrojnych w tym rejonie, co ma spowalniać pełne rozmieszczenie libańskiej armii.

Rozmowy w Rzymie odbywają się zatem w szczególnie delikatnym momencie. Z jednej strony Stany Zjednoczone próbują przełożyć zawieszenie broni i wstępne porozumienia na trwały układ bezpieczeństwa. Z drugiej – w terenie nadal utrzymują się napięcia między Izraelem, Libanem a Hezbollahem.

Deklarowanym celem Waszyngtonu jest nowe ułożenie sytuacji na południu Libanu: mniejsza obecność izraelskich wojsk, większa kontrola państwa libańskiego nad własnym terytorium oraz brak jakiejkolwiek autonomicznej siły zbrojnej poza oficjalnymi instytucjami państwowymi.

To jednak równowaga, którą dopiero trzeba zbudować.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Trump obiecuje wsparcie USA dla Libanu po spotkaniu w Białym Domu

Armia libańska rozpoczyna rozmieszczenie wojsk na południu kraju po porozumieniu z Izraelem

W Rzymie ruszają rozmowy Izrael–Liban o wycofaniu IDF ze stref pilotażowych