Budapeszt może nie dotrzymać wrześniowego terminu powrotu do programu, jeśli nie przedstawi na czas w Brukseli reform praworządności.
Węgry mają coraz mniej czasu, by zapewnić swoim studentom udział w unijnym programie wymiany Erasmus+, mimo wcześniejszych zapewnień premiera Pétera Magyara i przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, że procedura zakończy się zgodnie z planem.
Po zwycięstwie Magyara w kwietniowych wyborach zarówno nowy węgierski rząd, jak i Komisja zasygnalizowały gotowość ponownego włączenia węgierskich studentów do programu od początku nowego roku akademickiego we wrześniu. Jednak bez natychmiastowych działań administracyjnych ze strony Budapesztu Komisja nie zdoła na czas uchylić zawieszenia.
„Już w przyszłym roku akademickim – dobra wiadomość – węgierscy studenci znów będą mogli być częścią społeczności Erasmusa” – powiedziała w maju przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, kiedy zawierała z Magyarem polityczne porozumienie odblokowujące 16,4 mld euro wcześniej zamrożonych unijnych środków dla Węgier.
Znaczna część węgierskich uczelni została wyłączona z programu w 2022 roku, gdy Bruksela zawiesiła finansowanie 21 instytucji zarządzanych przez powiązane z rządem fundacje pożytku publicznego, powołując się na obawy dotyczące praworządności i przejrzystości.
Po dojściu do władzy rząd Magyara zdecydował o ponownej nacjonalizacji tych fundacji pożytku publicznego, spełniając unijne żądania większej przejrzystości w ich radach zarządzających i procesie decyzyjnym.
Kamienie milowe przewidziane na sierpień
Zawieszenie programu Erasmus+ może zostać zniesione, jeśli Węgry spełnią kryteria mechanizmu warunkowości – unijnego narzędzia pozwalającego wstrzymywać wypłaty z powodu naruszeń praworządności.
„Nie widzimy, w jaki sposób Węgry mogłyby w najbliższym czasie wrócić do Erasmus+, jeśli Budapeszt nie przedstawi na początku lata działań związanych z mechanizmem warunkowości, które odblokują środki” – powiedział urzędnik Komisji Europejskiej w rozmowie z Euronews, prosząc o anonimowość.
Zgodnie z informacjami ze źródeł dyplomatycznych Węgry spełniły już ten konkretny zestaw „superkamieni milowych”, ale nie prześlą go do Brukseli przed końcem sierpnia, jako część szerszego pakietu 27 superkamieni milowych.
Oznacza to, że Komisja niemal na pewno nie zdoła uchylić zakazu przed wrześniem. Sprawa leży obecnie w Dyrekcji Generalnej ds. Budżetu Komisji.
Węgierskie Ministerstwo Edukacji i Spraw Dzieci poinformowało Euronews, że zainteresowane uczelnie złożyły wnioski o mobilność w ramach Erasmus+ na 2026 rok, a więc mają ważne zgłoszenia.
„Kwoty stypendiów przyznane im warunkowo są dostępne, ale można je wykorzystać dopiero po zniesieniu ograniczenia przez Radę Unii Europejskiej” – przekazało ministerstwo.
Gdyby Węgry przedstawiły odpowiednie kamienie milowe wcześniej niż w sierpniu, Bruksela mogłaby odblokować sprawę Erasmus+ jeszcze latem.
Rozwiązanie pomostowe
Pod koniec kwietnia, podczas swojej pierwszej wizyty w Brukseli od czasu wyborczego zwycięstwa, Magyar wypowiadał się pewnie na temat Erasmus+, choć przyznawał, że sprawa jest skomplikowana.
„Znajdziemy rozwiązanie, miejmy nadzieję, tak aby od września byli węgierscy studenci, którzy skorzystają z możliwości, jakie daje stypendium Erasmus” – powiedział premier.
„Oczywiście nie w pełnym wymiarze, ponieważ terminy składania wniosków już minęły, ale znajdziemy rozwiązanie, dzięki któremu węgierscy studenci będą mogli studiować na najlepszych uczelniach w Europie poprzez dodatkowe nabory” – dodał.
Doktor Loretta Huszák, wykładowczyni na Uniwersytecie Korwina w Budapeszcie, mówi, że uzyskanie unijnego finansowania wymiany studentów w ramach Erasmus+ na rok akademicki 2026/2027 jest teraz praktycznie niemożliwe.
„Jesienią uczelnie będą musiały zorganizować powrót do Erasmusa, a warunki i finansowanie kolejnego naboru na międzynarodową mobilność będą już pochodziły z funduszu Erasmus” – powiedziała w rozmowie z Euronews. „Najwcześniej może to dotyczyć roku akademickiego 2027/2028”.
Węgierskie stypendia
Tymczasem Węgry zastąpiły Erasmus+ własnym programem Pannónia, finansowanym z budżetu państwa.
„Środki potrzebne do finansowania międzynarodowej mobilności studentów, kadry akademickiej i pracowników są obecnie dostępne dla zainteresowanych uczelni w ramach Programu Stypendialnego Pannónia” – podało w oświadczeniu Ministerstwo Edukacji i Spraw Dzieci.
W odpowiedzi ministerstwo zaznaczyło też, że przygotowania administracyjne mogą rozpocząć się jeszcze przed uzyskaniem zgody Unii Europejskiej.
„Techniczne i administracyjne przygotowania niezbędne do zawarcia umów stypendialnych można rozpocząć już w czasie obowiązywania ograniczenia. Jednak podpisanie umów i wypłata środków możliwe będą dopiero po zniesieniu ograniczenia przyjętego przez Radę Unii Europejskiej” – wyjaśniło ministerstwo.
Ministerstwo Edukacji poinformowało, że współpracuje z instytucjami unijnymi oraz zainteresowanymi uczelniami nad powrotem do programu Erasmus+, tak aby wykorzystanie unijnych środków było możliwe jak najszybciej po podjęciu niezbędnej decyzji.