Tysiące mieszkańców musiały opuścić swoje domy, zamknięto ulice, zmieniono trasy komunikacji miejskiej, a do akcji wkroczyli saperzy. Wszystko przez niewybuch z czasów II wojny światowej odnaleziony podczas prac ziemnych przy ulicy Trzemeskiej we Wrocławiu.
We wtorkowy poranek 7 lipca, życie na wrocławskim Szczepinie dosłownie się zatrzymało. Około 3 tysięcy mieszkańców zostało objętych obowiązkową ewakuacją po tym, jak podczas robót ziemnych odkryto niewybuch pochodzący z okresu II wojny światowej.
Jak poinformowało Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia, znaleziona została bomba lotnicza o wadze ok. 250 kg.
Choć od zakończenia wojny minęło ponad 80 lat, podobne znaleziska wciąż pojawiają się pod powierzchnią polskich miast. Wrocław, którego znaczna część została zniszczona podczas Oblężenia Wrocławiaw 1945 roku, pozostaje jednym z miejsc, gdzie ryzyko odnalezienia wojennych pozostałości jest szczególnie wysokie. Pod ziemią nadal znajdują się niewypały, bomby lotnicze i pociski artyleryjskie.
Saperzy przejęli teren. Mieszkańcy musieli opuścić domy
Patrol saperski rozpoczął działania od wyznaczenia strefy bezpieczeństwa o promieniu około 300 metrów od miejsca odnalezienia niewybuchu.
Wszyscy mieszkańcy oraz osoby postronne musiały opuścić wyznaczony obszar. Następnie teren został zabezpieczony przez policję, straż miejską i służby kryzysowe.
Na miejscu przygotowano również wsparcie dla osób, które potrzebowały pomocy podczas ewakuacji, w tym transport i miejsce czasowego pobytu.
Około godziny 8:50 zakończyła się ewakuacja mieszkańców. Blisko 100 osób skorzystało z punktu ewakuacyjnego urządzonego w szkole przy ul. Zachodniej.
Dodatkowo ewakuacją objęto dwa przedszkola znajdujące się w pobliżu miejsca prowadzenia działań.
Po godz. 9:00 na teren budowy, gdzie znaleziono bombę lotniczą, wjechał patrol saperski.
Akcja saperów zakończyła się pomyślnie. Niewybuch został zabezpieczony, załadowany na wojskową ciężarówkę i przewieziony na poligon. Po zakończeniu działań służb ulica Legnicka została ponownie otwarta dla ruchu. Ewakuowani mieszkańcy stopniowo wracają do swoich domów.
Miasto: bezpieczeństwo jest najważniejsze
Jak podkreślali przedstawiciele Urzędu Miejskiego Wrocławia, ewakuacja była działaniem prewencyjnym, ale absolutnie koniecznym. We Wrocławiu w ostatnich latach, niewybuchy odnajdywano dość często m.in. podczas budowy osiedli mieszkaniowych, przebudowy torowisk oraz prac przy sieciach wodociągowych.
Operacja saperska oznaczała poważne utrudnienia dla mieszkańców całego zachodniego Wrocławia. Wstrzymano ruch na ulicach Legnickiej i Marchijskiej, a część linii MPK skierowano na trasy objazdowe. Przez kilka godzin Nowy Dwór był praktycznie odcięty od centrum miasta.
Miejskie służby apelowały, aby nie próbować przedostawać się do zamkniętej strefy i na bieżąco śledzić oficjalne komunikaty dotyczące przebiegu akcji.
Wojenne pamiątki wciąż kryją się pod ziemią
Każde takie znalezisko traktowane jest z najwyższą ostrożnością. Nawet silnie skorodowany niewybuch może stanowić śmiertelne zagrożenie, dlatego jego zabezpieczenie i wywiezienie odbywa się według ściśle określonych procedur wojskowych.
Historia II wojny światowej nadal potrafi dawać o sobie znać — nie tylko na kartach podręczników, ale także podczas zwykłych prac budowlanych prowadzonych w sercu miasta.