Unia Europejska ponownie chce objąć sankcjami patriarchę Cyryla. Zwierzchnik Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej znalazł się w najnowszym pakiecie restrykcji przygotowanym przez Brukselę.
Unia Europejska ponownie podejmie próbę objęcia sankcjami patriarchy Cyryla, zwierzchnika Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. W 2022 roku podobna inicjatywa została zablokowana przez Węgry.
Jak przekazał Euronews, powołując się na trzech dyplomatów, nazwisko Cyryla znalazło się w nowym pakiecie sankcji przedstawionym we wtorek.
Bruksela nie ujawnia tożsamości osób proponowanych do wpisania na listę sankcyjną do czasu podjęcia ostatecznej decyzji przez państwa członkowskie. Indywidualne sankcje obejmują zamrożenie aktywów oraz zakaz wjazdu na terytorium Unii Europejskiej.
Patriarcha Cyryl, jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci rosyjskiego życia religijnego i politycznego, od lat oskarżany jest o wspieranie propagandy usprawiedliwiającej rosyjską agresję na Ukrainę.
Za jego przywództwa Rosyjski Kościół Prawosławny zaakceptował dokument określający inwazję na Ukrainę mianem „świętej wojny” oraz wzywający do likwidacji ukraińskiej państwowości.
Pierwsza próba wpisania Cyryla na unijną czarną listę miała miejsce w 2022 roku. Została jednak zablokowana przez rząd Viktora Orbána, który argumentował, że sankcje wobec patriarchy naruszałyby wolność religijną.
Węgierskie weto wywołało wówczas szeroką krytykę i odbiło się głośnym echem w europejskich mediach.
Temat powrócił dopiero w ubiegłym miesiącu, gdy nowy rząd Pétera Magyara zadeklarował gotowość do poparcia sankcji wobec Cyryla. Jak informował Euronews, zmiana stanowiska Budapesztu otworzyła drogę do ponownego rozważenia tej kwestii.
Korzystając z tej zmiany politycznego kursu, unijni urzędnicy ponownie umieścili nazwisko patriarchy w najnowszej propozycji sankcyjnej.
Nie jest jednak przesądzone, że wszystkie 27 państw członkowskich poprze ten krok. Ze względu na szczególną pozycję Cyryla jako zwierzchnika Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego osiągnięcie jednomyślności może okazać się trudne. W unijnych negocjacjach dotyczących sankcji często zdarza się, że część nazwisk zostaje ostatecznie usunięta z listy, aby umożliwić zawarcie kompromisu.
Bruksela liczy na osiągnięcie porozumienia w sprawie 21. pakietu sankcji do 15 lipca. Pozwoliłoby to uniknąć automatycznego przeglądu obowiązującego limitu cenowego na rosyjską ropę.
Współautorem materiału jest Sándor Zsiros.