Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Mirosław Nizio o tym, jak obiektywnie tworzyć architekturę pamięci w spolaryzowanym świecie

Mirosław Nizio
Mirosław Nizio Prawo autorskie  Mirosław Nizio
Prawo autorskie Mirosław Nizio
Przez Marcelina Burzec
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

O architekturze pamięci, która pomaga opowiedzieć historię ludziom z innych kontekstów kulturowych - a w idealnej sytuacji robi to też obiektywnie - Euronews rozmawia z Mirosławem Nizio.

Mirosław Nizio jest artystą, zajmuje się kulturą, architekturą, sztuką interdyscyplinarną. Uwagę skupił przede wszystkim na budowaniu miejsc pamięci, historii, tożsamości - muzeów narracyjnych. Zaprojektował między innymi Muzeum Powstania Warszawskiego czy Muzeum Wielkiego Głodu w Kijowie. 13 lat studiował i nabierał doświadczenia w Nowym Jorku. Prowadzi galerię, restaurację i studio architektoniczne w Warszawie.

REKLAMA
REKLAMA
Narodowe Muzeum Hołodomoru-Ludobójstwa w Kijowie
Narodowe Muzeum Hołodomoru-Ludobójstwa w Kijowie nizio.com.pl

Euronews: Czym jest architektura pamięci i dlaczego się pan nią zajął?

Mirosław Nizio, architekt: Nie był to przypadek. Zawsze moje fascynacje były na temat sztuki, ale również były tematem pewnych działań, które miały przynieść pewne cele. Celem było dla mnie przechowanie pamięci, przechowanie historii, które są zamkniętym przedziałem, ale załóżmy w takich dosłownie warstwach, które są jeszcze do wypracowania. Mówię o pamięci, pamięci osobistych przeżyć, pamięci zbiorowych. Tak więc tematy dosłownie pamięci wymagają bardzo dużego myślenia o tym, o czym chcemy opowiedzieć, gdyż nie opowiadamy tego dla siebie, tylko dla ludzi o różnych doświadczeniach.

Muzeum Powstania Warszawskiego
Muzeum Powstania Warszawskiego nizio.com.pl

Właśnie, czy ta architektura pamięci pomaga opowiedzieć historię ludziom z innych kontekstów kulturowych?

Mirosław Nizio: Tak. Najważniejsze w architekturze, a szczególnie w wymiarze architektury pamięci dosłownie, jest to, że język musi być językiem uniwersalnym. Językiem uniwersalnym możemy dotrzeć do każdej grupy społecznej, różnych doświadczeń. Aby to zrobić, wiadomym jest, żeby to zrobić dobrze, warto przygotować się do tego zadania w sposób bardzo dojrzały, merytoryczny, we współpracy z wieloma osobami, podmiotami, które te osoby, mówiąc o historykach, przygotowują, te warstwy merytoryczne uzasadniające. Te warstwy uzasadniające, historyczne, mają być do bólu obiektywne, prawdziwe, przeanalizowane w każdym wątku, aby stały się prawdziwe. Ten język merytoryczny przetransformowany jest na język architektury. Architektury, która powinna być niedosłowna, ale też w moim przypadku w przygotowaniu tych projektów powinna być w wątkach symbolicznych, ascetycznych, uniwersalnych, ponadczasowych. Wtedy ten język może być językiem uniwersalnych doświadczeń.

Wspomniał pan o tym obiektywizmie. Historia stała się też narzędziem politycznym w spolaryzowanym świecie. Jak pan przygotowuje się właśnie do tworzenia projektów, miejsc historii w tym kontekście? Jak to jest możliwe: być obiektywnym w tym świecie?

Mirosław Nizio: Dojrzałość przygotowania miejsc pamięci w wymiarze bardzo skomplikowanych czasami kontekstów i wydarzeń jest niezwykle odpowiedzialnym zadaniem. Aby tę odpowiedzialność wziąć na siebie, warto być również dojrzałym w tej materii, w tym zawodzie, które się pracuje. Nie ma tu możliwych sposobów czy możliwości doświadczeń tych materii. Tak więc im człowiek jest bardziej dojrzalszy, bardziej dojrzalszy w tych działaniach, które dotyczą ludzkości czy historii, człowiek stawia coraz więcej sobie pytań odpowiednich, aby te odpowiedzi były w przekazie bardzo dojrzałe, jak i również bardzo sugestywne. Ja zawsze podchodzę do projektów w wymiarze nie osobistych całkowicie interpretacji, gdyż staram się spojrzeć na kontekst, materiały merytoryczne, materiały przygotowane, wieloletnich procesów kuratorskich osób wybitnych, w doświadczenia, mówię o historykach, o osobach i o ludziach, którzy przeżyli też takie historie. Jest niezwykłym obcować z takimi ludźmi, jeżeli są jeszcze osoby, które pamiętają np. okres wojny. I tutaj w połączeniu tych doświadczeń obiektywnych, przeanalizowanych na wielu poziomach, wielu warstw, jestem całkowicie pewny, że moja odpowiedzialność za przekaz będzie wypełniona prawdą w takim stopniu, że nie będzie zakłamań. Moje działania są bardziej w przekazie formy. A forma to jest wszystko, co na nas oddziałuje. Pod względem i materiałowym, i wszystkich elementów składowych, które mają przyczynić się tego odbioru, czyli światło, zapach, materiał, konteksty.

Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie
Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie nizio.com.pl

Zastanawiam się, czy pan, jako artysta, jako osoba bardzo wrażliwa, przeżywa wchodząc, zgłębiając tematykę, której porusza dane miejsce pamięci? Czy radzi sobie pan z tymi emocjami doskonale? A może daje sobie pan czas w trakcie tworzenia projektu? Jak wygląda taki proces, jeżeli jest coś, co pana uderza?

Mirosław Nizio: To wiadomo, że historie, z którymi się zderzam, nie są historiami pozytywnymi. To są również obiekty, które tworzymy, które są w bardzo pozytywnym aspekcie, jak Muzeum Bolka i Lolka czy Muzeum Bursztynu czy muzeum innych wartości. Natomiast jeżeli wchodzę w temat, który dotyczy traum, tragedii, ludzkich tragedii, które absolutnie nie są wytłumaczalne, mówię o ludobójstwie, o pewnych sytuacjach, które są w jakiś sposób zdegradowaniem ludzkiego życia w dosłownym tego słowa znaczeniu, jak w przypadku pacyfikacji wsi polskich w Michniowie czy Wielkiego Głodu, czy Polaków ratujących Żydów, czyli zamordowania osób, rodzin, które udzielają wsparcia poprzez ludzkość i potrzebę. To jest temat, który... wpływa na mnie. Wpływa w taki sposób, że próbuję w sposób obiektywny już popatrzeć, gdyż nie jestem osobą, która przeżyła te traumy. To jest też wartość dodana z perspektywy mojej osoby, z perspektywy moich doświadczeń i może tożsamości, którą mam. Może mam te zdolności wypracowania pewnych rozwiązań architektonicznych, które są w jakiś sposób przetransformowaniem tego bólu na środki wyrazu. I możliwe, że to mi się udaje. Natomiast absolutnie w wielu przypadkach rozmawiałem ze świadkami historii, z ludźmi, którzy pamiętają te czasy, czy analizując materiały merytoryczne, uderzają mnie wszystkie historie, które wprowadzają dużo niepokoju i dużo bólu. Natomiast jestem na tyle silny i tyle dojrzały, żeby w jakiś sposób z tym sobie poradzić.

Muzeum Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki w Okopach
Muzeum Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki w Okopach nizio.com.pl

W czasach, kiedy na świecie dzieją się rzeczy dramatyczne, takie jak pełnoskalowa wojna w Ukrainie, to budowanie pamięci o historycznych wydarzeniach wciąż jest tak samo ważne?

Mirosław Nizio: Mając na uwadze przygotowywane i zrealizowane projekty o historii z czasów wojny światowej, jest to materiał i projekt pamięci przygotowany z perspektywy pewnych doświadczeń, ale doświadczeń, które wymagały czasu, aby się zmierzyć z tą pamięcią. I to jest wartość dodana. Po wojnie powstawały pomniki. Ze względu na poziom pamięci te pomniki powstawały, żeby udokumentować miejsca, którym były te zbrodnie dokonane na Ukrainie. W tym okresie również powstają jakieś instalacje i pomniki, które upamiętniają wydarzenia. Natomiast moim zdaniem warto jednak poczekać i zainicjować coś, co jest wypracowane w sposób niezwykle świadomy, dojrzały. Możliwe, że to jest miejsce, które będzie kumulowało wszystkie wydarzenia jako miejsce pamięci lub będą to obiekty przygotowane w sposób bardzo dojrzały, konstruktywny. W miejscach, w których te wydarzenia miały miejsce. Warto jednak zastanowić się, w jaki sposób przetworzyć tą pamięć, aby została w pamięci, gdyż wprowadzanie czasami elementów w emocjach, w strukturze troszkę tego momentu nie jest dobrym ruchem, gdyż przyjdzie moment odbudowy, przyjdzie moment życia, mamy nadzieję, że to przyjdzie bardzo szybko, i musimy poradzić sobie z tą urbanistyką i architekturą pamięci, która będzie wszechobecna.

Dziękuję bardzo.

Video editor • Pawel Glogowski

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Wojciech Balczun: "Takich inwestycji w historii Polski nie było. Będą służyć przez dekady"

Natalia Sielewicz o roli instytucji kultury w świecie pełnym problemów, konfliktów i przemocy

Mogła studiować na brytyjskich uczelniach. Miss Polonia 2025 wyjaśnia, dlaczego wybrała Polskę