Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

UE chce przyspieszyć inwestycje energetyczne. Państwa alarmują o ograniczaniu kompetencji

Państwa obawiają się utraty kontroli nad inwestycjami energetycznymi.
Państwa obawiają się utraty kontroli nad inwestycjami energetycznymi. Prawo autorskie  AP Photo / Vadim Ghirda
Prawo autorskie AP Photo / Vadim Ghirda
Przez Marta Pacheco
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Propozycja Komisji Europejskiej dotycząca automatycznego zatwierdzania części pozwoleń dla inwestycji energetycznych wywołała spór w UE. Państwa obawiają się ograniczenia krajowych kompetencji.

Milcząca zgoda na wydawanie pozwoleń dla nowych inwestycji energetycznych stała się jednym z najbardziej spornych punktów negocjacji w UE dotyczących modernizacji europejskich sieci elektroenergetycznych - wynika z dokumentu, do którego dotarła stacja Euronews.

REKLAMA
REKLAMA

W ramach przygotowywanego pakietu o nazwie: "European Grids Package", część procedur administracyjnych związanych z inwestycjami w infrastrukturę energetyczną mogłaby zostać uproszczona.

Jeśli krajowe organy nie wydałyby decyzji w określonym terminie, kolejne etapy postępowania byłyby automatycznie uznawane za zatwierdzone.

To właśnie ten mechanizm wywołał największe kontrowersje wśród państw członkowskich.

Część rządów obawia się, że pod hasłem przyspieszenia inwestycji Komisja Europejska może ograniczać kompetencje pozostające dotąd po stronie administracji krajowej.

Jak zapisano w oficjalnym dokumencie, przepisy wchodzące w skład "European Grids Package" wprowadzają system "milczącej zgody" dla pośrednich etapów procedur wydawania pozwoleń i decyzji administracyjnych.

Państwa członkowskie wyraziły obawy co do tego podejścia i sygnalizowały, że potrzebna może być większa elastyczność.

Komisja Europejska przekonuje jednak, że proponowane regulacje mają umożliwić szybszą realizację inwestycji niezbędnych dla transformacji energetycznej i rozwoju odnawialnych źródeł energii.

Jednocześnie - jak argumentuje - mają zachować obowiązujące standardy ochrony środowiska.

Projekt przedstawiony w grudniu zakłada również przyznanie inwestycjom sieciowym statusu domniemanego nadrzędnego interesu publicznego.

Oznaczałoby to, że takie przedsięwzięcia byłyby traktowane jako realizujące istotne cele społeczne, o ile nie zostałoby wykazane inaczej.

Rozwiązanie ma ograniczyć jeden z najczęściej wskazywanych problemów europejskiej transformacji energetycznej - wieloletnie procedury administracyjne blokujące realizację projektów.

Z oceny skutków regulacji wynika, że obecnie przygotowanie projektów elektroenergetycznych trwa średnio od 3,5 do 7,5 roku w przypadku sieci dystrybucyjnych i od 7 do 10 lat dla sieci przesyłowych.

Komisja wskazuje, że przewlekłość procedur odpowiada za ponad połowę opóźnień.

Zgodnie z propozycją, jeśli właściwe organy nie podejmą działań w ciągu dwóch lub trzech lat - w zależności od charakteru projektu - część decyzji podejmowanych w toku postępowania miałaby zostać uznana za wydaną automatycznie.

Zdaniem unijnych instytucji przyspieszenie inwestycji w sieci jest konieczne dla realizacji celów klimatycznych.

Bez rozbudowy infrastruktury Europa nie będzie w stanie zwiększyć wykorzystania energii elektrycznej, ograniczyć zależności od paliw kopalnych ani utrzymać konkurencyjności gospodarki.

Problemy proceduralne dotyczą również sektora odnawialnych źródeł energii.

Projekty farm wiatrowych przez lata oczekują na przyłączenie do sieci, inwestycje transgraniczne pozostają zablokowane, a administracja nie nadąża za tempem zmian.

Przekazywanie kompetencji?

W wielu europejskich stolicach propozycja Komisji zaczęła być odbierana nie jako techniczne usprawnienie procedur, lecz jako ingerencja w obszary pozostające dotąd pod kontrolą państw członkowskich.

Podczas negocjacji delegacje zwracały uwagę, że automatyczne zatwierdzanie etapów postępowania może prowadzić do niejasności prawnych, ograniczenia nadzoru środowiskowego i osłabienia krajowych mechanizmów decyzyjnych.

Dokumenty kompromisowe przygotowane przez cypryjską prezydencję pokazują, że część państw domaga się większej elastyczności przy wdrażaniu mechanizmu milczącej zgody, w tym możliwości uczynienia go rozwiązaniem dobrowolnym.

Według jednego z unijnych urzędników, który prosił o zachowanie anonimowości, Dania, Holandia, Polska i Słowenia oceniły propozycję Komisji pozytywnie.

Z kolei, Francja i Niemcy sprzeciwiły się obowiązkowemu stosowaniu milczącej zgody w decyzjach dotyczących nowych inwestycji energetycznych.

Część delegacji zaproponowała pozostawienie państwom swobody wyboru, czy mechanizm miałby charakter obowiązkowy, czy fakultatywny.

Według źródeł właśnie taki kompromis może zostać przyjęty.

"Komisja chciałaby, żeby była obowiązkowa we wszystkich przypadkach, natomiast prezydencja zaproponowała, by dotyczyła tylko ostatecznej decyzji w sprawie projektów ubiegających się o pozwolenia" - powiedział Euronews anonimowy dyplomata UE.

Dodatkowych zabezpieczeń domagały się również państwa bałtyckie, wskazując na kwestie bezpieczeństwa narodowego.

Spór o milczącą zgodę stał się jedną z głównych osi negocjacji nad pakietem sieciowym.

W wielu krajach decyzje dotyczące infrastruktury energetycznej dotyczą tematów szczególnie wrażliwych politycznie - od praw własności i protestów społecznych po postępowania środowiskowe i kompetencje władz regionalnych.

Rządy obawiają się również, że polityczna odpowiedzialność za kontrowersyjne inwestycje pozostanie po ich stronie, nawet jeśli procedury będą postrzegane jako wymuszone przez UE.

Największą ostrożność wykazują państwa, w których planowanie przestrzenne jest uznawane za podstawowy element krajowej suwerenności, m.in. Austria i Niemcy.

Jednocześnie trwają negocjacje nad ograniczeniem możliwości wyłączania dużych obszarów spod inwestycji w OZE.

Pilność działań a suwerenność państw

Dyskusja wokół pakietu sieciowego pokazuje szersze napięcie obecne w unijnej polityce energetycznej - między potrzebą szybkiej transformacji a zachowaniem krajowej kontroli nad strategicznymi decyzjami.

Część delegacji uważa, że Komisja wykorzystuje cele klimatyczne do zwiększenia wpływu na obszary tradycyjnie należące do kompetencji państw członkowskich.

Cypryjska prezydencja próbuje znaleźć rozwiązanie, które pozwoli pogodzić oba podejścia.

Rada UE już wcześniej apelowała o przyjęcie ambitnego pakietu sieciowego, który przyspieszy inwestycje i zwiększy odporność europejskiej infrastruktury energetycznej.

Według unijnych urzędników bez skrócenia procedur sieci mogą stać się jednym z głównych ograniczeń dla rozwoju przemysłu i dekarbonizacji.

Państwa członkowskie podkreślają jednak, że chcą zachować kontrolę nad decyzjami dotyczącymi strategicznej infrastruktury.

Choć UE coraz mocniej koordynuje działania w zakresie bezpieczeństwa energetycznego i neutralności klimatycznej, rządy niechętnie oddają wpływ na sposób realizacji tych celów.

Cypryjska prezydencja chce doprowadzić do uzgodnienia wspólnego stanowiska podczas spotkania ministrów energii w Brukseli 26 czerwca.

Ustalenia mają stać się podstawą dalszych negocjacji z Parlamentem Europejskim w kolejnych miesiącach.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Pięć krajów sprzeciwia się planom Komisji Europejskiej dotyczącym sieci elektrycznych

Pakiet sieciowy UE: droga do niezależności energetycznej?

Nieoficjalnie: Komisja Europejska przedstawi plan modernizacji sieci elektrycznych w UE o wartości 1,2 bln euro