W nowym wydaniu „The Ring” z Parlamentu Europejskiego w Brukseli Riho Terras (EPL) i Özlem Demirel (Lewica) dyskutują o roli Europy w wojnie na Bliskim Wschodzie.
Wyobraźcie sobie byłego pięciogwiazdkowego generała armii w jednym pokoju z działaczem antywojennym? Właśnie takie spotkanie oglądamy w najnowszym odcinku „The Ring”, cotygodniowego programu debaty Euronews.
Estoński generał i eurodeputowany centroprawicy Riho Terras stanął naprzeciw skrajnie lewicowej niemieckiej europosłanki tureckiego pochodzenia, Özlem Demirel. Dyskutowali o roli UE w trwającej wojnie na Bliskim Wschodzie.
Wraz z początkiem czwartego tygodnia konfliktu przywódcy UE apelują o „deeskalację, ochronę ludności cywilnej i powściągliwość”, jednocześnie unikając bezpośredniego zaangażowania. Pytanie, czy Bruksela powinna zająć twardsze stanowisko, obnaża jednak głębokie podziały.
„Z historii wiemy, że środki militarne i wojny nigdy nie przyniosły temu regionowi demokracji” – mówi Demirel i dodaje: „Spadają bomby, giełdy rosną, ludzie umierają”.
Riho Terras nie zgodził się i przyjął stanowisko skupione na kwestiach bezpieczeństwa, broniąc tezy, że w globalnej polityce potrzebna jest siła militarna. „Nikt nie słucha kogoś, kto nie dysponuje środkami wojskowymi” – przekonywał, podkreślając, że sama dyplomacja nie wystarczy bez stojącej za nią siły.
Ten odcinek „The Ring” prowadzi Méabh Mc Mahon, wyprodukowali go Luis Albertos i Amaia Echevarria, a montażem zajął się Vassilis Glynos.
Oglądaj „The Ring” w Euronews TV lub w odtwarzaczu powyżej i podziel się swoją opinią, pisząc na adres thering@euronews.com