Niemcy stanęły w obliczu ostrzeżeń o pożarach lasów, Hiszpania odnotowała rosnące zainteresowanie skandynawskimi wakacjami, a Polska doświadczyła historycznego wysychania rzek, ponieważ w minionym okresie utrzymywały się ogromne fale upałów.
Po dniach rekordowych upałów, w weekend w niektórych regionach Europy zaczęły pojawiać się niższe temperatury i burze.
Niemcy odnotowały maksymalną temperaturę w ciągu dnia na poziomie 24 stopni Celsjusza w niedzielę, podczas gdy w Hiszpanii i Włoszech średnie temperatury wyniosły 27 i 30 stopni Celsjusza.
W Belgii i Luksemburgu odnotowano znaczne opady deszczu wraz ze spadkiem temperatury, co oznaczało koniec upalnych dni.
Ochłodzenie przyniosło ulgę wielu osobom, ponieważ silne fale upałów na całym kontynencie spowodowały wzrost temperatur powyżej 40°C (104°F) w krajach takich jak Francja, Grecja, Włochy, Portugalia i Hiszpania, a władze w niektórych krajach wydały czerwone alerty i ostrzegły przed możliwością wystąpienia pożarów.
Co najmniej osiem osób zmarło w całej Europie - cztery osoby w Hiszpanii, dwie we Francji i dwie we Włoszech - w wyniku wczesnej letniej fali upałów, gdy temperatury osiągnęły nowe rekordy.
Chociaż ekstremalne upały zaczęły przesuwać się na wschód w zeszłą środę, meteorolodzy ostrzegli, że niebezpieczeństwo nie jest jeszcze zażegnane.
Niemcy
W Niemczech władze wydały ostrzeżenia o pożarach lasów na granicy Saksonii i Brandenburgii. Według powiatu Meißen, setki strażaków kontynuowało walkę z płomieniami, próbując chronić wioski po saksońskiej stronie Gohrisch.
Do akcji zaangażowano również cztery helikoptery gaśnicze niemieckiej armii, policji federalnej i policji stanowej.
Według lokalnych władz nadal płonie około 2100 hektarów rezerwatu przyrody Gohrischheide, a sytuacja po stronie saksońskiej jest szczególnie napięta.
Według urzędu Meißen, ponad 550 strażaków, pracowników pomocy technicznej, niemieckich sił zbrojnych, policji i innych organizacji wraz z 140 pojazdami zostało ponownie wysłanych do walki z ogniem w niedzielę.
Oprócz śmigłowców gaśniczych, urzędnicy powiedzieli, że pomocnicy z Saksonii-Anhalt i robot gaśniczy z Brandenburgii wsparli operację.
Hiszpania
W Hiszpanii wielu mieszkańców coraz częściej decyduje się spędzić letnie wakacje w chłodniejszych krajach skandynawskich.
W ubiegłym roku Hiszpanie byli ósmą co do wielkości grupą turystyczną w Finlandii, ale zainteresowanie rośnie, a prawie 200 tysięcy hiszpańskich turystów odwiedza kraj nordycki.
Chociaż Finlandia nie jest jeszcze tak popularnym kierunkiem turystycznym latem, jak zimą, stopniowo staje się alternatywą, ponieważ coraz więcej osób szuka chłodniejszego miejsca na ucieczkę od śródziemnomorskich upałów.
Podczas gdy Hiszpanie rozważają chłodniejsze wakacje, wielu turystów decyduje się na podróż do Hiszpanii w poszukiwaniu słońca. W tym roku Hiszpania spodziewa się nawet 100 milionów turystów.
Polska
Tymczasem w Polsce rzeki wysychają w historycznym tempie, a do 300 stacji hydrologicznych w kraju rejestruje obecnie najniższy poziom wody w historii.
Władze meteorologiczne poinformowały, że poziom wody w Wiśle, największej polskiej rzece, znacznie się obniżył, bijąc rekord.
Poziom największej polskiej rzeki spadł do zaledwie 13 centymetrów na stacji monitorującej Bulwary w Warszawie.
Wszystkie województwa wzdłuż polskich rzek - w tym Wisły, Odry, Warty, Bugu i Narwi - zostały objęte stanem alarmowym z powodu suszy. Według doniesień, najbardziej dotknięte suszą są wschodnie, centralne i południowe regiony Polski.
Eksperci są szczególnie zaniepokojeni prognozami na lipiec i początek sierpnia, które przewidują dalsze fale upałów z temperaturami przekraczającymi 35 ° C, w połączeniu z prawie całkowitym brakiem opadów i niską wilgotnością w lasach kraju.
Polski Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega, że w wielu regionach kraju spadnie mniej niż połowa miesięcznej normy opadów. Tymczasem statystycznie lipiec miał być miesiącem o najwyższych sumach opadów w roku.
ONZ: Ludzie będą musieli nauczyć się żyć z falami upałów
Eksperci ostrzegają, że ekstremalne zjawiska pogodowe tego rodzaju stają się coraz częstsze w południowej części Europy, przypisując zwiększoną częstotliwość i dotkliwość fal upałów zmianom klimatycznym.
W ubiegłym tygodniu rzeczniczka Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO), Clare Nullis, powiedziała, że ludzie będą musieli nauczyć się żyć z częstszymi i intensywniejszymi falami upałów w wyniku zmian klimatycznych.
„Obecnie znajdujemy się pod wpływem silnego układu wysokiego ciśnienia, który zatrzymuje nad regionem gorące powietrze z północnej Afryki. Jak widzimy, ma to dość duży wpływ na nasze samopoczucie" - powiedział przedstawiciel WMO.