Siedemdziesięcioletni mężczyzna zginął a pozostali zostali ranni w ataku nożownika na przystanku autobusowym w północnoizraelskim mieście Hajfa.
Co najmniej jedna osoba zginęła a cztery inne zostały ranne w poniedziałkowym ataku nożownika w północnoizraelskim mieście Hajfa. Izraelskie władze podały, że napastnik został zabity.
Atak miał miejsce na dworcu autobusowym, podała izraelska policja. Na razie tożsamość napastnika jest nieznana.
"Tożsamość wyeliminowanego terrorysty nie jest jeszcze jasna. Przeszukujemy teren, aby wykluczyć obecność innych napastników" - powiedział w poniedziałkowym oświadczeniu szef izraelskiej policji Daniel Levy.
Wcześniej Eli Bin, szef pogotowia ratunkowego Magen David Adom, przekazał izraelskim mediom, że cztery osoby zostały ranne w ataku nożownika, a kolejna została krytycznie ranna w wyniku ostrzału.
Naoczny świadek powiedział, że napastnik krzyczał "Allahu Akbar", gdy zaczął dźgać ludzi. Lokalna prasa donosi, że napastnik był Izraelczykiem wyznania druzyjskiego, który posiada również niemieckie obywatelstwo.
To rozwijająca się historia, a nasi dziennikarze pracują nad dalszymi aktualizacjami.