Dolly Parton może wtedy nie być już wśród nas, ale nagrała dla fanów tajną piosenkę. Problem w tym, że zostanie wydana dopiero w 2045 r.
Dolly Parton mogła już po raz ostatni ukłonić się publiczności, ale to nie znaczy, że nie usłyszymy jej ponownie... Musimy tylko poczekać 20 lat.
Ta legenda na zawsze zapisała się w historii dzięki swojej muzyce, rolom aktorskim i działalności charytatywnej. Gdy zdruzgotani fani opłakują jej śmierć, wciąż mogą czekać na nowe nagrania Królowej muzyki country, bo Parton zostawiła im niespodziankę: sekretną piosenkę.
Na kilka lat przed śmiercią nagrała utwór zatytułowany „My Place in History”, a w 2015 roku zamknęła go w kapsule czasu „Dream Box” w ośrodku Dollywood’s DreamMore Resort w Pigeon Forge w stanie Tennessee.
Zostawiła jedno proste polecenie: kasztanowe pudełko ma pozostać zamknięte do 2045 roku – dokładnie do 19 stycznia 2045. Parton podobno włożyła do kapsuły także odtwarzacz CD oraz instrukcję obsługi na wypadek, gdyby ten format zdążył wyjść z użycia przed uroczystym otwarciem.
Jak podaje Dollywood, tajemnicza piosenka została napisana z myślą o przyszłości i przekazuje „nadzieje i marzenia” Parton związane z tym, co jeszcze przed nami.
„Napisałam piosenkę, której nikt nie usłyszy, dopóki nie będę mieć 99 lat” – powiedziała Parton w The Kelly Clarkson Show w 2021 roku (źródło w Angielski), dodając, że ma nadzieję dożyć chwili, gdy utwór zostanie zaprezentowany. „Może wtedy tam będę, a może nie”.
W 2023 roku Parton powiedziała prowadzącemu program „The Tonight Show” Jimmemu Fallonowi (źródło w Angielski), że trudno jej zostawić tę piosenkę w spokoju, bo uważa ją za murowany przebój.
„Żałuję tego, bo to naprawdę dobra piosenka” – mówiła Parton o tym utworze. „Naprawdę. Wciąż mam ochotę poprosić ich, żeby pozwolili mi ją wykopać i zastąpić czymś innym, nie tak dobrym”.
Mimo to zapewniła publiczność, że w 2045 roku czeka ją prawdziwa gratka.
„Jeśli ktoś z was wciąż będzie na tym świecie, kiedy otworzą to pudełko, mam nadzieję, że moja piosenka sprawi wam przyjemność”.
Rodzina Parton poinformowała, że uwielbiana piosenkarka została pochowana po prywatnym pogrzebie 28 sierpnia. Uroczystość odbyła się w Woodlawn Memorial Park and Mausoleum w Nashville. Spoczęła obok Carla Deana, swojego męża przez 60 lat, który zmarł w marcu 2025 roku.
Siostrzenica Dolly Parton, Lainey Parton, zamieściła poruszający hołd dla swojej cioci i potwierdziła te informacje.
„Chciałam poczekać do wczoraj, kiedy moja babcia została pochowana, zanim spróbuję ubrać to wszystko w słowa” – napisała Lainey. „Odkąd byłam mała, babcia zawsze potrafiła sprawić, że czułam, iż jestem wystarczająco dobra. Nigdy nie mówiła, że moje marzenia są zbyt wielkie ani że czegoś nie dam rady zrobić. Uwierzyła we mnie, zanim ja sama nauczyłam się wierzyć w siebie”.
Dodała: „Większość ludzi potrafi wskazać choć jedno złe wspomnienie związane z każdym członkiem rodziny. Ja szczerze nie potrafię przypomnieć sobie ani jednego z nią”.
Dolly jeszcze przed śmiercią jasno zaznaczyła, że chce „niewielkiej, prywatnej uroczystości” wyłącznie dla najbliższej rodziny, a także zastrzegła, by na jej pogrzebie zabrzmiał utwór country-gospel „If We Never Meet Again”.