Rosnące temperatury sprawiają, że w morzach pojawia się więcej meduz. Jeśli wkrótce jedziesz na plażę i coś cię poparzy, pod żadnym pozorem nie sikaj na ranę ani nie proś o to znajomych. Serial „Przyjaciele” wprowadził widzów w błąd.
„Cholera z meduzami! Cholera z tymi wszystkimi meduzami!”
Pamiętacie odcinek serialu Friends, w którym meduza poparzyła Monikę, a Joey wychodzi ze swojej piaskowej „nory”, żeby udzielić jej medycznej porady?
„Tak naprawdę jest tylko jedna rzecz, którą możesz zrobić” – mówi Joey. – „Będziesz musiała na to nasikać”.
Zapytany o swoją awaryjną „kurację”, zapewnia, że widział to na Discovery Channel – co potwierdza Chandler.
„Wiesz co, ma rację. Jest tam coś w rodzaju amoniaku, który zabija ból”.
Jeśli więc w czasie najbliższych wakacji wybieracie się nad morze albo po prostu próbujecie uciec przed rekordowymi upałami, pamiętajcie, że globalne ocieplenie sprzyja coraz częstszym zakwitom meduz. A jeśli mimo wszystko zostaniecie poparzeni przez meduzę, weźcie pod uwagę, że Friends was okłamali.
To jeden z tych przypadków, kiedy popkultura traktowana jest jak objawione prawdy. Jeśli potraktujecie radę Joeya dosłownie, jedyne, co osiągniecie, to to, że się po prostu posikacie.
Gdy już oswoicie się ze zdradą ukochanego serialu albo będziecie sobie wyrzucać, że posłuchaliście rad medycznych postaci takiej jak Joey, uporządkujmy fakty.
Jeśli poparzy was meduza, najpierw trzeba opłukać to miejsce octem, NIE moczem – który może wręcz zwiększyć ryzyko zakażenia. Ocet powstrzyma dalsze uwalnianie toksyny i pozwoli bezpiecznie usunąć ze skóry parzydełka. Tylko nie róbcie tego gołymi rękami.
Mało kto zabiera jednak na plażę ocet, więc wystarczy woda morska. Nie używajcie słodkiej wody, bo może nasilić działanie parzące.
Po powrocie do domu potrzebne będzie ciepło. Zanurzcie poparzone miejsce w gorącej wodzie (najlepiej około 45°C), żeby złagodzić ból.
W większości przypadków ból mija w ciągu 24 godzin. Jeśli nie ustępuje, a do tego pojawiają się nudności lub trudności z oddychaniem, natychmiast jedźcie do szpitala. Niektóre gatunki meduz są niezwykle toksyczne i mogą być niebezpieczne.
Ten „fakt” z Friends możecie więc dopisać do listy miejskich legend popkultury, obok teorii, że Kubrick sfingował lądowanie na Księżycu, Stephen King zabił Johna Lennona, a JonBenét Ramsey dorosła i została Katy Perry. To podkategoria „medycyna”, w której znajdziecie też teczkę o tym, że szmata nasączona chloroformem nie powala człowieka na ziemię w ułamku sekundy, wbrew temu, czego uczy wiele filmów szpiegowskich, oraz plik wyjaśniający, że NIGDY nie wolno wstrzykiwać adrenaliny bezpośrednio do serca, jak w Pulp Fiction.
Żeby jednak całkiem nie zszargać reputacji ukochanego serialu, trzeba dodać, że Friends mylił się co do sposobu łagodzenia bólu po poparzeniu, ale nie ze wszystkim. Unagi to sushi z węgorza słodkowodnego, homary faktycznie dobierają się w pary na całe życie, a niezależnie od wieku warto posłuchać rady Phoebe i nie tracić kontaktu ze swoim wewnętrznym dzieckiem.
A Ross i Rachel naprawdę mieli przerwę. Możecie się ze mną kłócić.