Nowa odsłona kinowej sagi „Władca Pierścieni” J.R.R. Tolkiena ujawnia pierwsze decyzje obsadowe, ale część fanów reaguje z rozczarowaniem.
Powszechnie wiadomo, że Hollywood nie potrafi odpuścić, gdy jakaś franczyza odnosi sukces. Widać to choćby po zapowiedzi prequela Weapons, a teraz także po szykowanym prequelu „Władcy Pierścieni”, The Lord Of The Rings: The Hunt For Gollum.
Opinie są podzielone. Wielu widzów nie może się doczekać powrotu do Śródziemia. Inni narzekają, że prequel odbiera opowieści napięcie i że oryginalna trylogia Petera Jacksona już wystarczająco ucierpiała przez trylogię „Hobbita”, która rozciągnęła 300-stronicową książkę na trzy przeciętne filmy trwające łącznie ponad dziewięć godzin.
Nowy film wyreżyseruje Andy Serkis, którego rola Golluma w technologii motion capture należała do najmocniejszych punktów oryginalnej trylogii (2001–2003). Akcja ma się rozgrywać krótko przed tym, jak Frodo Baggins wyrusza z Shire do Rivendell.
Teraz poznaliśmy pierwsze informacje o obsadzie, ujawnione podczas wczorajszej prezentacji na CinemaConie.
Część gwiazd wraca... Część nie.
Elijah Wood ponownie zagra Froda, a wielki Ian McKellen wraca jako Gandalf. Lee Pace, który w Hobbicie wcielał się w Thranduila, też pojawi się na ekranie. Oczywiście Serkis znów zagra Golluma. Peter Jackson wróci natomiast w roli producenta.
Wśród nowych twarzy w świecie „Władcy Pierścieni” są Kate Winslet jako Marigol, Leo Woodall jako Halvard, a Jamie Dornan został potwierdzony w roli Aragorna / Obieżyświata – po informacji, że Viggo Mortensen, gwiazda oryginalnej trylogii, nie wróci do tej postaci.
Irlandzki aktor, najbardziej znany z roli Christiana Greya w trylogii „Pięćdziesięciu twarzy Greya” i znakomitego serialu kryminalnego BBC „Upadek”, będzie musiał zmierzyć się z ogromnymi oczekiwaniami... A internet jest podzielony w ocenie jego obsadzenia jako Aragorna.
Część fanów nazywa tę decyzję „odważnym ruchem”, inni przypominają krytykom, jak dobry był Dornan w „Upadku” i Belfaście...
Nie brakuje jednak głosów, że „prawdziwy król Gondoru jest tylko jeden”.
Poniżej kilka reakcji:
„Bez urazy, ale czy Jamie Dornan potrafi sprawić, że samo otwieranie drzwi wygląda tak wyzywająco? Nie sądzę.”
Trudno się z tym nie zgodzić. Poczekajmy jednak, jakie nieprzyzwoicie grzeszne umiejętności popychania drzwi pokaże Dornan... Być może jeszcze nas pozytywnie zaskoczy.
Zdjęcia do The Hunt For Gollum mają ruszyć w maju. Premiera kinowa zaplanowana jest na 17 grudnia 2027 roku.