Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

S&P 500 i Nasdaq biją rekordy mimo skutków wojny z Iranem

Bobby Charmak pracuje na parkiecie Giełdy Papierów Wartościowych w Nowym Jorku, 7 kwietnia 2026 r.
Bobby Charmak pracuje na parkiecie nowojorskiej giełdy papierów wartościowych, 7 kwietnia 2026 r. Prawo autorskie  AP Photo/Seth Wenig
Prawo autorskie AP Photo/Seth Wenig
Przez Quirino Mealha
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Mimo trwającej wojny z udziałem Iranu, blokady cieśniny Ormuz i obniżania prognoz wzrostu z powodu inflacji, indeksy S&P 500 i Nasdaq zakończyły środę na rekordowych poziomach.

Główne amerykańskie indeksy giełdowe wystrzeliły na nowe poziomy, wchodząc w fazę poszukiwania ceny. Rynek sprawia wrażenie, jakby przestał skupiać się na bezpośrednich ryzykach geopolitycznych, licząc na deeskalację napięć i siłę wyników spółek.

REKLAMA
REKLAMA

W środę indeks S&P 500 zakończył sesję o 0,8 proc. wyżej, na poziomie 7022 pkt, przebijając dotychczasowy szczyt ze stycznia tego roku.

Od dołka z 30 marca S&P 500 wzrósł już o 11 proc., po wcześniejszym, 9-proc. spadku w ubiegłym miesiącu.

Indeks Nasdaq Composite również ustanowił rekord, rosnąc o 1,6 proc. i przekraczając 24 tys. pkt, tymczasem Dow Jones Industrial Average spadł o 0,15 proc. i wciąż pozostaje wyraźnie poniżej swojego historycznego maksimum.

Te wzrosty następują mimo utrzymujących się przeciwności.

Żegluga przez Cieśninę Ormuz, kluczowe „wąskie gardło” dla około jednej piątej światowych dostaw ropy, jest poważnie zakłócona od końca lutego po działaniach Iranu i wprowadzeniu amerykańskiej blokady morskiej.

Ruch statków gwałtownie zmalał; Iran ogłosił, że cieśnina jest zamknięta dla jednostek powiązanych z USA, Izraelem i ich sojusznikami.

Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) potwierdziło też, że blokada irańskich portów w pełni obowiązuje od początku tygodnia, informując, że „dziesięć statków zawrócono i ŻADEN statek nie przedarł się od rozpoczęcia blokady przez USA w poniedziałek”.

Najnowszy komunikat CENTCOM w sprawie Cieśniny Ormuz

Ceny ropy, choć w ostatnich dwóch tygodniach nieco spadły, wciąż pozostają wysokie.

W chwili pisania tekstu baryłka ropy Brent kosztuje około 96,5 dol., a WTI 92,5 dol. To wciąż zdecydowanie powyżej poziomów sprzed wojny i czynnik podsycający obawy o inflację.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy zareagował, obniżając globalną prognozę wzrostu. W najnowszym raporcie World Economic Outlook, opublikowanym w poniedziałek, MFW ściął prognozę na 2026 r. do 3,1 proc. z wcześniej zakładanych 3,3 proc., wskazując na skoki cen energii i zakłócenia w dostawach.

Inflację ogółem fundusz szacuje teraz na 4,4 proc. w tym roku, w scenariuszu bazowym zakładającym krótkotrwały konflikt. MFW ostrzega jednak, że eskalacja i przedłużenie walk oznaczałyby jeszcze słabszy wzrost i wyższe ceny.

Niewielki spadek cen energii nastąpił po informacjach, że dwutygodniowe zawieszenie broni jest utrzymywane i że wkrótce mogą ruszyć nowe rozmowy między USA a Iranem.

Prezydent USA Donald Trump zasugerował też, że negocjacje w sprawie trwałego pokoju mogą zostać wznowione jeszcze przed końcem tygodnia.

Inwestorzy wydają się więc zakładać, że Cieśnina Ormuz zostanie ostatecznie ponownie otwarta, a ogólny negatywny wpływ wojny pozostanie ograniczony.

W rozmowie z Euronews Alan McIntosh, dyrektor inwestycyjny Quilter Cheviot Europe, wyjaśnił, że „choć pierwsza runda rozmów nie przyniosła porozumienia, prawdopodobne przedłużenie zawieszenia broni daje optymizm, że można szybko dojść do rozwiązania”.

„Jeśli walki stosunkowo szybko ustaną, a dostawy ropy zostaną wznowione, szkody dla światowej inflacji i wzrostu powinny być dość ograniczone” – dodał.

Dlaczego amerykańskie indeksy rosną mimo ryzyka

Analitycy wskazują na kilka czynników stojących za odpornością rynku.

Nadzieje na szybkie zakończenie działań zbrojnych sprzyjają podejmowaniu ryzyka, a wyniki amerykańskich firm pozostają mocne. Szefowie banków podkreślają siłę konsumenta w USA oraz zdrową kolejkę planowanych transakcji i pierwszych ofert publicznych.

Prognozy zysków za pierwszy kwartał zostały podniesione. Spółki z indeksu S&P 500 mają obecnie wykazać łączne zyski przekraczające 605 mld dol. (513 mld euro), czyli więcej niż zakładano wcześniej.

Dodatkowego wsparcia dostarczyły akcje spółek technologicznych, zwłaszcza powiązanych ze sztuczną inteligencją. Silny wzrost Nasdaq odzwierciedla odnowiony entuzjazm wobec spółek wzrostowych, mimo łagodniejszego obrazu w szerszych prognozach gospodarczych.

McIntosh powiedział Euronews, że „fala wydatków inwestycyjnych związanych z AI nie wykazuje oznak zwalniania, więc nadal wspiera wzrost gospodarczy w USA. Dopiero zaczynamy sezon publikacji wyników kwartalnych w Stanach Zjednoczonych i jak dotąd jest niewiele dowodów na negatywny wpływ obecnego konfliktu na Bliskim Wschodzie”.

W skład indeksów wchodzą też koncerny zbrojeniowe, których notowania radzą sobie bardzo dobrze, a wojna skłania rządy, zwłaszcza USA, do zwiększania budżetów wojskowych.

Historia daje dodatkowy kontekst dla obecnego odbicia. W poprzednich wojnach z udziałem USA rynki akcji często przeżywały krótkotrwałą zmienność, po której następowały odbicie i wzrosty.

ARCHIWUM. Kolumna pojazdów Drugiej Dywizji Piechoty Morskiej USA mija czołg w Kuwejcie, luty 1991 r.
ARCHIWUM. Kolumna pojazdów Drugiej Dywizji Piechoty Morskiej USA mija czołg w Kuwejcie, luty 1991 r. AP Photo/Gene Herrick

Podczas wojny w Iraku w 2003 r. indeks S&P 500 wzrósł w pierwszym pełnym roku po rozpoczęciu inwazji o ponad 25 proc.

W czasie wojny w Zatoce Perskiej w latach 1990–1991 indeks najpierw spadł o 11 proc., ale po szybkim zwycięstwie koalicji nastąpiła silna fala ulgi, która przyniosła dodatnie stopy zwrotu w kolejnym roku.

Podobne schematy pojawiały się w okresie wojny koreańskiej i wojny w Wietnamie, kiedy akcje notowały solidne, długoterminowe wzrosty mimo przedłużającej się niepewności.

Dane zebrane przez Royal Bank of Canada i inne źródła wskazują, że w wielu konfliktach akcje rosły w pierwszym roku działań wojennych w około 60 proc. przypadków.

Rynki mają tendencję, by koncentrować się na ostatecznych rezultatach, a nie na początkowych wstrząsach, nagradzając rozwiązanie konfliktów i zdolność gospodarek do dostosowania się. Najnowsze rekordy S&P 500 i Nasdaq potwierdzają tę utrwaloną prawidłowość.

Ryzyko pogorszenia konfliktu z Iranem wciąż istnieje, ale inwestorzy obecnie zakładają, że dyplomacja i fundamenty spółek przeważą.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

10 najmocniejszych walut 2026: forint w czołówce, dolar w odwrocie

Norwegia: eksport ropy w marcu wyższy o 68% przez wojnę w Iranie

S&P 500 i Nasdaq biją rekordy mimo skutków wojny z Iranem