W stolicy Albanii po mobilizacji zwolenników opozycji i studentów zaostrzył się protest. Policja sprowadziła armatkę wodną oraz oddziały prewencji w pobliże ministerstwa edukacji.
W sobotę w stolicy Albanii, Tiranie, narastają napięcia. Na ulice wyszli opozycyjni demonstranci, którzy podpalają symboliczne poduszki przed gabinetem premiera Edi Ramy, po czym maszerują w stronę ministerstwa edukacji.
Zwolennicy opozycyjnej Partii Demokratycznej zebrali się przed siedzibą premiera na około półtorej godziny. Podpalili poduszki, które Rama ustawił tam jako symboliczne zaproszenie studentów do dialogu.
Następnie demonstranci ruszyli w stronę ministerstwa edukacji, gdzie zapowiedziano odrębny protest studencki.
Studenci wezwali do demonstracji przed ministerstwem na godzinę 14.00 czasu lokalnego. Do mobilizacji mają dołączyć także wykładowcy akademiccy.
Silne siły policyjne w obawie przed zamieszkami
Służby bezpieczeństwa wzmacniają obecność wokół ministerstwa edukacji przed zapowiedzianym zgromadzeniem studentów.
W pobliżu budynku rozlokowano armatę wodną oraz oddziały szybkiego reagowania FNSH, albańskich sił interwencyjnych. Stało się tak po wezwaniu w mediach społecznościowych, by studenci dołączyli do protestu.
Tymczasem premier Rama przyznał, że narasta niezadowolenie społeczne. Zapowiedział, że rząd przygotowuje odpowiedź na obawy wyrażane w trakcie demonstracji.
„W ciągu kilku godzin albo dni przedstawimy nasze całościowe stanowisko wobec tego, co próbuje przekazać istotna część społeczeństwa” – powiedział Rama. Dodał, że sympatia opinii publicznej dla protestów pokazuje oczekiwanie, iż rząd będzie bardziej uważny.
Jednocześnie premier wystosował ostre ostrzeżenie przed przemocą, zapowiadając konsekwentną reakcję władz.
„Wszyscy, którzy gloryfikują przemoc, wszyscy, którzy ją powielają, i wszyscy, którzy się jej dopuszczają, muszą zrozumieć, że tak jak terror w mieście był intensywny, skoncentrowany i długotrwały, taka sama będzie odpowiedź państwa – długotrwała i konsekwentna” – oświadczył Rama.
Jego słowa padają w momencie, gdy służby bezpieczeństwa pozostają w stanie podwyższonej gotowości w Tiranie, a zwolennicy opozycji i studenci mobilizują się do oddzielnych demonstracji.
Władze przygotowują się na ewentualne starcia, gdy protestujący będą gromadzić się w rejonie ministerstwa edukacji.