W Budapeszcie odbyły się uroczystości upamiętniające bohaterów walki z komunistyczną dyktaturą. Władze podkreśliły znaczenie wolności i narodowej jedności.
Przed węgierskim parlamentem w Budapeszcie odbyła się uroczysta ceremonia podniesienia flagi narodowej.
Wydarzenie zorganizowano w 70. rocznicę rewolucji i walk o wolność z 1956 roku.
W uroczystości uczestniczyli prezydent Baka András, premier Péter Magyar oraz przewodnicząca Zgromadzenia Krajowego Ágnes Forsthoffer.
Flagę na maszt na placu Kossutha Lajosa wciągnęła kompania honorowa przy dźwiękach hymnu narodowego.
Ceremonii towarzyszyły występy centralnej orkiestry wojskowej oraz udział konnej jednostki reprezentacyjnej, żołnierzy budapeszteńskiej brygady garnizonowej i oddziału huzarów im. hrabiego Ferenca Nádasdyego.
Przed główną uroczystością premier Péter Magyar wraz z ministrem kierującym Kancelarią Premiera Bálintem Ruffem złożył kwiaty na grobach ofiar rewolucji i osób straconych po jej stłumieniu.
Forsthoffer: wolność zobowiązuje
"Bohaterowie rewolucji z 1956 roku na trwałe wpisali ideę wolności w świadomość Węgrów" - podkreśliła przewodnicząca Zgromadzenia Krajowego Ágnes Forsthoffer podczas uroczystości rocznicowych w parlamencie.
Przypomniała, że po 23 października tysiące Węgrów wystąpiły przeciwko dyktaturze.
W walce o wolność ramię w ramię stanęli przedstawiciele różnych pokoleń, żołnierze i cywile.
"Ich odwagi i postawy nigdy nie zapomnimy" - zaznaczyła.
Jak podkreśliła, choć nadzieje związane z rewolucją szybko ustąpiły miejsca represjom, poświęcenie jej uczestników nie poszło na marne.
Pamięć o ich walce nadal wzmacnia poczucie wspólnoty i przypomina o znaczeniu solidarności.
"Potrafi nas jednoczyć i napełniać dumą jako Węgrów" - powiedziała.
Forsthoffer zwróciła uwagę, że wydarzenia z 23 października 1956 roku stały się jednym z najważniejszych symboli węgierskiej jedności narodowej. Zaapelowała o przekazywanie pamięci o rewolucji kolejnym pokoleniom.
Podkreśliła, że wolność nie jest wartością, którą można uznać za zagwarantowaną na zawsze. Jej ochrona wymaga zaangażowania i odpowiedzialności całego społeczeństwa.
Baka András: prawo do własnej przyszłości
Prezydent Baka András przypomniał, że uczestnicy rewolucji z 1956 roku walczyli o prawo Węgrów do samodzielnego decydowania o przyszłości kraju.
Jak zaznaczył, protesty rozpoczęte 23 października nie ograniczały się do żądań politycznych.
Indywidualne postulaty szybko przekształciły się w ogólnonarodowe wezwanie do zmian. Węgrzy domagali się wolności i możliwości kształtowania własnego losu.
Prezydent odniósł się również do współczesnej sytuacji w Europie.
Zwrócił uwagę, że obecne wyzwania wystawiają na próbę solidarność między państwami i narodami.
Baka András podkreślił, że pokój, wolność oraz poszanowanie godności człowieka nie są wartościami danymi raz na zawsze.
Ich utrzymanie wymaga wspólnego wysiłku i odpowiedzialności europejskich społeczeństw.
Podczas uroczystości w parlamencie przemawiała również przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.
Bóka János: brońmy niepodległości
Do upamiętnienia bohaterów rewolucji i obrony wolności wezwał Bóka János w nagraniu opublikowanym w piątek na Facebooku.
Polityk odniósł się do wydarzeń z 1956 roku i ich znaczenia dla współczesnych Węgier.
"Pamiętajmy wspólnie o bohaterach, sprzeciwiajmy się samowoli, stańmy w obronie naszej wolności i czerpmy siłę do czekających nas zmagań" - powiedział.
Przypomniał, że w 1956 roku studenci, kierowani pragnieniem wolności, zgromadzili się na placu Bema. Wkrótce dołączyli do nich mieszkańcy miasta.
"Tu wycięto komunistyczne godło Rákosiego z węgierskiej flagi, by pokazać, że sami chcą decydować o swoim losie i życiu" - podkreślił.
Bóka János zaznaczył, że dziedzictwo rewolucji nakłada na współczesnych Węgrów obowiązek obrony suwerenności państwa.
"Nasza wolność i niepodległość wyrastają z dziedzictwa 1956 roku, ale nie otrzymaliśmy ich w darze. Trzeba było o nie walczyć – i dziś nie jest inaczej" - powiedział.
Polityk przekonywał, że także obecnie istnieją zagrożenia dla niezależności kraju.
Jego zdaniem nie brakuje sił, które próbują narzucać Węgrom sposób życia, przekonania i wizję przyszłości.
"Wciąż nie brakuje kolonizatorów i marionetek, samowoli i tyranów. Nadal chcieliby odebrać nam to, co nasze, wciąż mówią nam, jak mamy żyć i w co wierzyć. Dziś także próbowaliby wymazać naszą przeszłość i odebrać nam przyszłość. Ale my jesteśmy tym samym narodem, którym byliśmy w 1956 roku - Węgrami, narodem wolności" - zaznaczył.
23 października – dzień pamięci
Węgierski parlament ustanowił 23 października świętem narodowym w 1991 roku.
Status ten potwierdziła ustawa zasadnicza, która weszła w życie w 2012 roku.
Rewolucja z 1956 roku była jednym z najważniejszych wystąpień przeciwko komunistycznej dyktaturze w Europie Środkowo-Wschodniej.
Węgrzy sprzeciwili się stalinowskiemu terrorowi i radzieckiej dominacji, domagając się swobód obywatelskich, zmian politycznych oraz niezależności państwa.
Początkowe protesty szybko przerodziły się w ogólnokrajowe powstanie. Przez kilka dni społeczeństwo wierzyło, że możliwe jest odzyskanie wolności.
Nadzieje te przekreśliła interwencja wojsk radzieckich, która doprowadziła do krwawego stłumienia rewolucji.
Po jej upadku rozpoczęły się represje wobec uczestników i osób wspierających powstanie.