Śledź nas
Reklama

"Czerwona kartka za aborcję". Polskie kobiety wyjdą na ulice 27 miast 10 lat po czarnych protestach

Protesty kobiet w Polsce w 2020 roku
Protesty kobiet w Polsce w 2020 roku -  Prawo autorskie  Copyright 2020 The Associated Press. All rights reserved
Prawo autorskie Copyright 2020 The Associated Press. All rights reserved
Przez Marcelina Burzec
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

„Minęło 10 lat od Czarnych Protestów, sześć lat od największych strajków kobiet i trzy lata od zmiany władzy, a Polska nadal ma nieludzkie prawo aborcyjne! Żądamy pełnej dekryminalizacji aborcji i dostępnej aborcji na NFZ!” - piszą organizatorki.

"Ogłoszenie protestów 'Czerwona kartka za aborcję' już sprawiło, że temat aborcji wrócił do Sejmu. To nie są projekty, na które czekamy, ale widać, że presja naprawdę ma sens, a rząd boi się nas i kolejnych protestów!" - piszą organizatorki, Fundacja Widzialne, Strajk Kobiet, Akcja Demokracja, Legalna Aborcja i Wschód.

REKLAMA
REKLAMA

22 października mija 6 lat od wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji, co dało początek największym w Polsce po roku 1989 protestom.

3 października minęło 10 lat od odbycia się zgromadzeń w całej Polsce od hasłem "Czarny Poniedziałek".

"Do dzisiaj, mimo zapewnień przedwyborczych, Polska ma jedno z najbardziej restrykcyjnych praw aborcyjnych w Europie. To dzięki nam kobietom, koalicja z października 2023 roku wygrała wybory, a mimo to nadal nasz głos jest niesłyszany" - piszą organizatorki.

Sejm przyjął dwie ustawy

We wtorek 20 października Sejm przyjął dwie ustawy. Dotyczą one przerywania ciąży w przypadku ciężkiej wady płodu oraz gwarantującą depenalizację pomocy w aborcji. Ustawami teraz zajmie się Senat, a następnie trafią na biurko prezydenta.

Organizatorzy protestów podkreślają jednak, że to nie wystarcza. W postulatach organizacji kobiecych nie chodziło o depenalizację ani powrót do zakazu z 1993 roku, a o legalną aborcję do 12. tygodnia.

Podkreślają, że była to obietnica wyborcza rządu Donalda Tuska, która miała numer 9 na jego liście 100 konkretów do spełnienia w czasie 100 pierwszych dni kadencji, i brzmiała: "Aborcja do 12. tygodnia ciąży będzie legalna, bezpieczna i dostępna. Żaden szpital działający w ramach z NFZ nie będzie mógł zasłonić się klauzulą sumienia i odmówić zabiegu. Decyzja musi należeć do kobiety".

"Po ponad 800 dniach totalnej bezczynności komisja proponuje nam powrót do zakazu z 1993 roku. Nie chodziło nam o wehikuł czasu tylko o bezpieczeństwo kobiet w szpitalach oraz osób pomagających w terminacji ciąży" - nie odpuszczają organizatorki.

Ich zdaniem politycy nie boją się najbardziej o śmierć kobiet w szpitalach, a o siebie.

"Okazało się, że rządzącym strach zajrzał w oczy - zapowiedź protestów, które wygwiżdżą rząd niedotrzymujący obietnic, to realna perspektywa odsunięcia od władzy, koryta, blichtru, fejmu i brylowania w mediach. To nie jest strach przed kolejnymi śmierciami w szpitalach. To strach przed lądowaniem w ławach opozycyjnych" - pisze Strajk Kobiet na swoim Instagramie.

"I nie piszcie nam tu o Nawrockim. On nam nic nie obiecywał. 'Większość' rządząca, owszem, tak. Tak bardzo go lubicie, że chcecie go chronić przed gniewem kobiet jeśli wetując, ustawi się w roli naszego wroga?" - dodaje.

Kiedy i gdzie odbędą się protesty

Protestujący, oprócz pełnej dekryminalizacji, żądają legalnej aborcji do 12. tygodnia, pełnego dostępu do tabletki "dzień po" oraz rozwiązywania przez samorządy nielegalnych protestów organizowanych przed szpitalami w Warszawie, Gdańsku oraz przed przychodnią AboTak w Warszawie.

Protesty odbędą się w 26 polskich miastach oraz w Londynie.

Większość z nich odbędzie się 22 października o 18:00, ale w niektórych miastach protesty zaczynają się o 17:00.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Francja: rozczarowane po spotkaniu z rządem związki wzywają do mobilizacji 5 listopada

Trump podpisuje dekret wzmacniający badania nad zdrowiem kobiet

Kraj Azji Centralnej, który na nowo definiuje prawa kobiet