Ursula von der Leyen, António Costa i Emmanuel Macron w piątek w Budapeszcie uczczą 70. rocznicę powstania 1956, co ma otworzyć nowy rozdział w relacjach UE z Węgrami po latach rządów Viktora Orbána.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, przewodniczący Rady Europejskiej António Costa oraz prezydent Francji Emmanuel Macron w piątek pojadą do Budapesztu, aby uczcić 70. rocznicę antyradzieckiego powstania na Węgrzech z 1956 roku.
Uroczystość, której gospodarzem będzie premier Węgier Péter Magyar, oznacza wyraźne ocieplenie relacji między Brukselą a Budapesztem po latach napięć za rządów jego poprzednika, Viktora Orbána.
Będzie to pierwsza wizyta von der Leyen na Węgrzech od 2024 roku, kiedy uczestniczyła w szczycie Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Budapeszcie.
Za rządów Orbána Węgry wielokrotnie blokowały inicjatywy UE na rzecz wsparcia Ukrainy, sprzeciwiały się pomocy finansowej i wojskowej dla Kijowa oraz utrzymywały bliskie relacje z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.
Ale odkąd w kwietniu Partia TISZA Pétera Magyara zdecydowanie wygrała wybory, nowy rząd zapowiada przywrócenie Węgier do głównego nurtu polityki europejskiej i zakończenie wieloletnich sporów z Brukselą.
W wyraźnym odejściu od polityki Orbána rząd Magyara uznał Rosję za zagrożenie dla bezpieczeństwa i zgodził się na otwarcie czterech klastrów negocjacyjnych w rozmowach o przystąpieniu Ukrainy do UE.
Na obchody zaproszono także prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, jednak Magyar stwierdził, że jego obecność jest mało prawdopodobna. Premier Węgier mówił, że zaprosił wszystkich europejskich przywódców poza Putinem. Pełna lista uczestników nie została jeszcze ogłoszona.
23 października 1956 roku węgierscy studenci wyszli na ulice, protestując przeciwko radzieckiej okupacji. Demonstracje szybko przerodziły się w masowe powstanie, które później stłumiła Armia Czerwona. Obecność Zełenskiego podkreśliłaby analogie z obroną Ukrainy przed rosyjską pełnoskalową inwazją.
Obchody mogą też dać europejskim przywódcom okazję, by wyrazić poparcie dla Magyara po epoce Orbána i jasno opowiedzieć się przeciwko wojnie Rosji z Ukrainą.