Péter Magyar z Węgier uznał, że zamieszki we Francji potwierdzają jego twardą politykę migracyjną; poparł go Donald Tusk. Lewica zarzuca mu wykorzystywanie niepokojów, choć większość demonstrantów to obywatele Francji.
Premier Węgier Péter Magyar powiązał zamieszki we Francji z migracją, twierdząc, że „szokujące sceny” potwierdzają słuszność twardej polityki jego rządu wobec migrantów.
W sobotę antyoszczędnościowe protesty przerodziły się w przemoc w kilku francuskich miastach. Do grabieży doszło m.in. w Paryżu, Lyonie i Marsylii. Podpalono również kilka budynków, w tym zabytkowy ratusz w Limoges.
„Patrząc na ten bezsensowny wandalizm i nieuzasadnioną przemoc, być może wszyscy widzą już jasno, dlaczego Węgry zajmują możliwie najtwardsze stanowisko w sprawie migracji” – napisał Magyar w niedzielę w mediach społecznościowych. Do wpisu dołączył nagranie płonących budynków.
„Nie zamierzamy osłabiać naszych wysiłków na rzecz ochrony zewnętrznych granic ani zmieniać naszej polityki migracyjnej” – dodał.
Magyar stwierdził również, że „przytłaczająca większość krajów europejskich” opowiada się za zaostrzeniem polityki migracyjnej i „wreszcie się obudziła”.
„Europa, którą wszyscy kochamy, przeżywa dziś poważne kłopoty. Mamy też obowiązek pomóc ocalić nasz kontynent jako najwspanialsze miejsce dla naszych wnuków” – powiedział.
Podczas europejskiego szczytu, który odbył się w tym tygodniu, grupa państw, w tym Dania, Włochy i Węgry, naciskała na przyjęcie bardziej zdecydowanych zapisów dotyczących migracji w konkluzjach spotkania.
Prezydent Francji Emmanuel Macron przestrzegł przed „stygmatyzowaniem” imigrantów, natomiast premier Hiszpanii Pedro Sánchez podkreślił ich pozytywny wkład.
Do sprawy odniósł się w niedzielę również premier Polski Donald Tusk, choć nie nawiązał bezpośrednio do sytuacji we Francji. Zapewnił, że Polska „ani nie powtórzy, ani nie zapłaci” za błędy innych państw, i podkreślił, że Warszawa zamierza utrzymać restrykcyjną politykę azylową.
„Zdecydowanie bronimy granicy przed nielegalną migracją, mamy własną politykę azylową (nie przyjmujemy wniosków), deportujemy tych, którzy łamią polskie prawo” – napisał Tusk w niedzielę w serwisie X.
„W kwestiach bezpieczeństwa będziemy bezwzględni. To właśnie powiedziałem przywódcom Europy w Brukseli” – dodał.
Wypowiedzi Magyara spotkały się z krytyką na Węgrzech. András Jámbor, działacz lewicy i radny Budapesztu, oskarżył premiera o wykorzystywanie nagrań z francuskich zamieszek do celów politycznych.
„Głęboko niepokojące jest to, że premier Węgier wolał nie odnieść się do słusznych postulatów ludzi i nieuzasadnionej przemocy, lecz zamiast tego nazwać protestujących migrantami” – powiedział Jámbor.
„Choć część demonstrantów ma imigranckie korzenie, podobnie jak część szerzej rozumianej populacji, ta demonstracja dotyczy czegoś więcej” – dodał.
Prezydent Emmanuel Macron ma wygłosić orędzie do narodu w niedzielę o godz. 20.00.