Śledź nas
Reklama

Indonezyjskie akcje tracą 11 proc., MSCI proponuje degradację rynku

Pracownik myje podłogę przy elektronicznej tablicy z notowaniami akcji na giełdzie w Dżakarcie, piątek, 16 października 2026 r.
Pracownik myje podłogę obok ekranu z notowaniami giełdowymi na Indonezyjskiej Giełdzie Papierów Wartościowych w Dżakarcie, piątek, 16 października 2026 r. -  Prawo autorskie  AP Photo/Tatan Syuflana
Prawo autorskie AP Photo/Tatan Syuflana
Przez Doloresz Katanich
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Dostawca indeksu rozważa przeklasyfikowanie kraju z rynku wschodzącego do kategorii „standalone”, co może zmusić fundusze śledzące indeksy MSCI do sprzedaży indonezyjskich aktywów.

Notowania akcji w Indonezji spadły w piątek o ok. 11%. To największy jednodniowy spadek od 28 lat. Doszło do niego, gdy status tamtejszego rynku akcji trafił pod lupę jednego z największych na świecie dostawców indeksów giełdowych. Zagraża to odpływem kapitału z globalnych funduszy inwestycyjnych.

REKLAMA
REKLAMA

MSCI poinformowała, że po zgłoszonych przez inwestorów obawach utrzymywanie przez Indonezję statusu rynku wschodzącego „nie jest już właściwe”. Dostawca indeksów rozpoczyna konsultacje w sprawie propozycji zaklasyfikowania Indonezji jako „Standalone Market”, czyli rynku samodzielnego, co wyłączyłoby kraj z głównych grup rynków w globalnych indeksach MSCI.

MSCI dzieli rynki na rozwinięte, wschodzące, graniczne oraz samodzielne.

Proponowana zmiana wyprowadziłaby największą gospodarkę Azji Południowo-Wschodniej z kategorii rynków wschodzących, z pominięciem statusu rynku granicznego, i umieściła ją w jednym koszyku m.in. z Jamajką, Panamą i Palestyną.

To oznaczałoby, że globalne fundusze śledzące indeks rynków wschodzących MSCI musiałyby sprzedać swoje indonezyjskie aktywa.

W oświadczeniu MSCI podkreśliła, że „uczestnicy rynku zgłaszali poważne zastrzeżenia dotyczące możliwości inwestowania na indonezyjskim rynku akcji”. Wskazano m.in. na nieprzejrzyste struktury właścicielskie oraz podejrzenia skoordynowanego handlu.

Dostawca indeksów już w styczniu sygnalizował możliwość obniżenia statusu kraju. Po tej zapowiedzi władze w Dżakarcie oznajmiły w kwietniu, że zakończyły reformy, licząc na uniknięcie degradacji.

MSCI zaznaczyła jednak, że mimo zapowiedzianych przez indonezyjskie władze reform nie odnotowano wystarczających postępów, a „poważne obawy dotyczące zakłóceń w funkcjonowaniu rynku utrzymują się”.

„MSCI oczekuje, że przystąpi do proponowanej zmiany klasyfikacji, chyba że konsultacje wykażą jednoznaczne dowody istotnej poprawy ładu korporacyjnego i funkcjonowania rynku, które uzasadniałyby ponowne rozważenie tej decyzji”.

Ostateczna decyzja ma zostać ogłoszona do końca czerwca 2027 roku.

Jak podaje Bloomberg, to poważny cios dla zaufania inwestorów w momencie, gdy globalne fundusze wycofały już netto 4,9 mld dol. z indonezyjskiej giełdy od początku roku. Kraj zmierza w stronę najgorszego roku w historii. Główny indeks giełdy w Dżakarcie spadł od stycznia o ok. 39%. Pociągnęło to w dół lokalną walutę – rupia straciła ok. 8%. Stało się tak, mimo że Bank Indonezji ponawia zapewnienia o determinacji w utrzymaniu stabilności rupii.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Euro na nowych minimach wobec dolara i funta mimo podwyżek stóp EBC

Tajwański gigant TSMC: rekordowy zysk netto w III kwartale

Wyprzedaż akcji technologicznych pogłębia spadki na giełdach