Holandia chce, by współdzielenie danych policyjnych UE z zaufanymi państwami spoza Unii, także kandydackimi, można było zakończyć po radykalnej zmianie reżimu.
Unia Europejska dyskutuje, czy rozszerzyć zautomatyzowaną wymianę danych policyjnych i dotyczących zarządzania granicami na zaufane państwa trzecie, w tym kraje kandydujące do członkostwa w UE. Niderlandy domagają się mechanizmu pozwalającego ją wstrzymać, jeśli sytuacja polityczna się zmieni.
Niderlandzka inicjatywa towarzyszy osobnej debacie o zabezpieczeniach instytucjonalnych, które mogłyby zawiesić prawo głosu nowych państw członkowskich na okres do 15 lat po akcesji, w przypadku poważnych naruszeń wartości i przepisów europejskich.
„Ważne jest, aby przyszłe porozumienia jasno określały przesłanki, na podstawie których można je rozwiązać, na przykład w razie radykalnej zmiany ustroju w zaufanym państwie trzecim” – czytamy w uwagach rządu Niderlandów, do których dotarło Euronews.
Komentarz odnosi się do propozycji Komisji Europejskiej, by rozszerzyć system Prüm, umożliwiający zautomatyzowaną wymianę danych policyjnych, takich jak profile DNA, odciski palców czy dane rejestracji pojazdów, na zaufane państwa trzecie.
Komisja proponuje konkretną listę takich krajów: Wielką Brytanię, Kanadę, państwa stowarzyszone z Schengen, takie jak Norwegia i Islandia, kraje kandydujące z Bałkanów Zachodnich, a także Ukrainę i Mołdawię.
„Należy przeprowadzić szczegółową dyskusję na temat kryteriów, które musi spełnić każde potencjalne zaufane państwo trzecie. Ponadto, w perspektywie rozszerzenia UE warto uwzględnić państwa kandydujące przy wskazywaniu zaufanych krajów trzecich, o ile istnieją odpowiednie zabezpieczenia” – dodają Niderlandy.
Niderlandy stoją na czele starań o mocniejsze gwarancje dla przyszłych państw członkowskich, tak aby uniknąć powtórki scenariusza znanego z Węgier Viktora Orbána. Komisja podjęła ten pomysł w swojej sztandarowej strategii rozszerzenia przedstawionej na początku tygodnia.
Dla Hagi każde porozumienie o wymianie tak wrażliwych danych z zaufanymi partnerami musi respektować unijne zasady ochrony danych i praw podstawowych oraz nie może wykraczać poza zakres tego, co państwa członkowskie udostępniają sobie nawzajem.
„Ważne jest również, aby państwa członkowskie mogły nadal dokładnie oceniać, czy i na jakich warunkach dane pochodzące z państw członkowskich w systemach informacyjnych UE są przekazywane państwom trzecim” – podkreślają Niderlandy.
W tym samym dokumencie, który zbiera uwagi kilku krajów UE, Słowacja stwierdziła, że priorytet powinien przysługiwać państwom stowarzyszonym z Schengen oraz krajom kandydującym.
Bratysława argumentowała, że „zaufane państwa trzecie należy ograniczyć do tych, które aktywnie współpracują przy powrotach i readmisjach, dostarczają wiarygodnych i możliwych do zweryfikowania informacji oraz mają długą historię współpracy z państwami członkowskimi i agencjami UE”.
Niemcy i Belgia tymczasem ostrzegają przed zbyt szybkim rozszerzaniem systemu na arenę międzynarodową, ponieważ obecny mechanizm wymiany wciąż działa poniżej optymalnej wydajności i mierzy się z poważnymi wąskimi gardłami.