Loader
Śledź nas
Reklama

Atak rakietowy Huti na lotnisko w Rijadzie: nie żyją trzy osoby, w tym kapitan

Archiwum: zwolennicy Huti niosą karabiny podczas zbrojnego zgromadzenia plemiennego w Sanie, 7 października 2026 r.
ZDJĘCIE ARCHIWALNE: zwolennicy Huti niosą karabiny podczas zbrojnego wiecu plemiennego w Sanie, 7 października 2026 -  Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Aleksandar Brezar
Opublikowano dnia •Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Dwa ataki rakietowe na lotnisko Króla Khalida zmusiły dyplomatów do schronienia i opóźniły dziesiątki lotów. Rząd Jemenu mówi o postępach ofensywy na Morzu Czerwonym, a Huti zapewniają, że utrzymują pozycje.

Trzy osoby, w tym pilot linii lotniczych, zginęły w czwartkowych atakach na międzynarodowe lotnisko w Rijadzie – poinformowały władze Arabii Saudyjskiej. Do serii uderzeń na ten obiekt przyznało się jemeńskie ugrupowanie Huti.

REKLAMA
REKLAMA

Saudyjski urząd lotnictwa cywilnego przekazał, że dwa czwartkowe ataki rakietowe na lotnisko w stolicy oraz stojący tam samolot linii Saudia „doprowadziły do męczeńskiej śmierci trzech obywateli”.

Przewoźnik narodowy potwierdził w piątek, że w incydencie na międzynarodowym lotnisku im. króla Chalida w Rijadzie zginął kapitan samolotu, Hamoud Ali Alkalthami. Linie wyraziły „głęboki smutek” i „szczere kondolencje”, podkreślając, że upamiętniają „jego osobę z najwyższym szacunkiem i uznaniem”.

Czwartkowe ostrzały rakietowe zmusiły dyplomatów stacjonujących w saudyjskiej stolicy do pozostania w schronieniu, a międzynarodowe szkoły do wprowadzenia dodatkowych środków bezpieczeństwa, gdy odgłosy wybuchów rozlegały się w całym mieście.

Na międzynarodowym lotnisku im. króla Chalida w Rijadzie liczne loty były opóźnione lub odwołane, a władze portu lotniczego apelowały do podróżnych o „konieczność” kontaktowania się z liniami lotniczymi przed podróżą.

Saudyjska obrona cywilna poinformowała też, że „szczątki przechwyconych pocisków” uszkodziły przedszkole i kompleks medyczny w Rijadzie. Nie podano, czy byli tam poszkodowani ani jak rozległe są zniszczenia.

Saudyjskie władze rzadko przyznają, że celem ataków padają obiekty cywilne. W ostatnich tygodniach wydano tylko nieliczne komunikaty dotyczące uderzeń Huti.

Huti wezwali też pracowników do ewakuacji saudyjskich instalacji naftowych, po tym jak kilka dni wcześniej zaatakowali dużą rafinerię na południe od stolicy.

„Kryzys we wszystkim”

Huti, których bastiony znajdują się na północnym zachodzie Jemenu, od początku wojny w 2014 roku sprawują kontrolę nad stolicą, Saną, oraz większością dużych ośrodków kraju.

Rok później koalicja wojskowa pod wodzą Rijadu interweniowała, by wesprzeć rząd.

Mimo to Arabia Saudyjska i wspierane przez nią siły rządowe Jemenu mają trudności z powstrzymaniem najnowszej ofensywy Huti. Kontratak ma na celu odzyskanie terenów nad Morzem Czerwonym, w tym rejonu cieśniny Bab al-Mandab, kluczowej dla światowych dostaw energii.

Po ogłoszeniu kontrataku na Huti rząd Jemenu utrzymywał, że wyparł bojowników ze strategicznych obszarów wybrzeża Morza Czerwonego oraz z portowego miasta Mokka.

Ugrupowanie znane oficjalnie jako Ansar Allah twierdzi jednak, że utrzymuje swoje pozycje, a źródła wojskowe po obu stronach nie informują o znaczących zmianach na froncie.

Deklaracji obu walczących stron nie da się niezależnie potwierdzić, bo sytuacja szybko się zmienia, a dostęp dziennikarzy do rejonu walk jest bardzo utrudniony.

W Jemenie, jednym z najbiedniejszych państw świata, za wznowione walki płacą zwykli cywile. Według danych ONZ od lipca ponad 200 tys. osób zostało zmuszonych do opuszczenia domów.

W Taizie w Jemenie Huti oblegają kontrolowane przez rząd miasto na zachodzie kraju, odcinając mieszkańców od głównego szlaku zaopatrzeniowego do tymczasowej stolicy w Adenie.

„Jest kryzys we wszystkim: wodzie, gazie, warzywach, we wszystkim, co podstawowe” – mówi mieszkanka Taizu, Um Rian.

Dodatkowe źródła • AFP

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Huti ogłaszają atak rakietowy na lotnisko w Rijadzie; w stolicy słychać wybuchy

Siły rządu Jemenu nacierają na Bab al-Mandab w ofensywie przeciw Huti

Szef Światowej Ligi Muzułmańskiej: w Europie nie odczuwamy niepokoju