Krytycy ostro atakują „państwową” platformę TV, uruchomioną równolegle z zakazem tradycyjnych mediów. Klip „Trump TV” budzi obawy o naruszenie praw autorskich, bo wykorzystuje sceny z popularnych seriali i filmów.
Biały Dom uruchomił „Trump TV”, przedstawiając całodobową platformę transmitującą wydarzenia administracji Donalda Trumpa.
Stało się to po tym, jak Donald Trump cofnął akredytacje prasowe dziennikarzom CNN, MS NOW i Politico. Trump zakazał dziennikarzom i fotografom z tych trzech redakcji wstępu do Białego Domu „w rezultacie ich nieustannego «relacjonowania» FAKE NEWS!”.
Według Białego Domu na Trump TV mają się pojawiać „najważniejsze momenty z przeszłości, ogłoszenia oraz najnowsze osiągnięcia administracji, wszystko w jednym miejscu”. W poście w mediach społecznościowych Biały Dom dodał: „Nie każdy wielki moment trafił na wasze ekrany, teraz może”.
Krytycy natychmiast ostro skrytykowali tę „telewizję państwową”, zwłaszcza ze względu na zbieg w czasie z zakazem dla tradycyjnych mediów.
Wielu komentatorów potępia wysiłki administracji Trumpa, by kontrolować przekaz na jego temat. Demokratyczny gubernator Kalifornii Gavin Newsom napisał: „Najpierw Trump wyrzucił niezależne media z Białego Domu. Teraz uruchamia coś, co dosłownie jest telewizją państwową, żeby zagłuszyć fakt, że on i jego skorumpowana administracja zawodzą Amerykanów. To prawdziwie autokratyczne zachowanie nieudolnego prezydenta”.
Stephanie Grisham, była rzeczniczka prasowa Białego Domu z pierwszej kadencji Trumpa, stwierdziła, że Trump TV przypomina rozwiązania stosowane gdzie indziej: „Wiecie, kto jeszcze tak robi? Rosja, Chiny i Iran, żeby wymienić tylko kilka przykładów…”.
Spot promujący Trump TV także budzi kontrowersje, bo wykorzystuje fragmenty seriali Seinfeld, Breaking Bad, Family Guy, SpongeBob SquarePants, Parks and Recreation, Friends i The Simpsons, a także filmów takich jak Home Alone („Kevin sam w domu”) i The Dark Knight („Mroczny Rycerz”). Całość jest zmontowana do przeboju The Buggles „Video Killed the Radio Star”, z napisem „Trump TV” migającym na ekranie.
Nie jest to nic niezwykłego w przypadku administracji Trumpa, która rutynowo korzysta z fragmentów seriali i odniesień do filmów w postach z treściami generowanymi przez AI, jednak ogromna liczba materiałów pochodzących ze studiów i sieci telewizyjnych, takich jak Warner Bros., Fox, Sony Pictures Television, Disney i innych, sprawia, że wielu zastanawia się, czy nie będzie to miało konsekwencji w związku z prawami autorskimi.
Trump już wcześniej ignorował skargi muzyków dotyczące naruszania praw autorskich, którzy wielokrotnie domagali się, by ich utwory nie pojawiały się w komunikatach i materiałach promocyjnych Białego Domu, ale dla wielu obecna sytuacja jest jeszcze większym nadużyciem.
Poniżej wybrane reakcje na Trump TV:
Była przewodnicząca Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu (WHCA), Weijia Jiang, w wywiadzie dla Fox News powiedziała, że w Stanach Zjednoczonych nie ma mediów państwowych.
„Ameryka nie może mieć telewizji państwowej” – stwierdziła Jiang. „To właśnie odróżnia Amerykę… bo potrzebni są niezależni obserwatorzy. A jeśli rząd pokazuje tylko to, co sam chce, trzeba zadać sobie pytanie: czego nam brakuje? Co przed nami ukrywa?”.
Biały Dom uruchomił w poniedziałek Trump TV, całodobowy stream na YouTube.