Wstrząsy wtórne powtarzały się przez cały tydzień w jednym z rejonów o największej aktywności sejsmicznej w Hiszpanii. Na razie nie odnotowano żadnych incydentów.
Alhendín, miasteczko liczące niespełna 10 tys. mieszkańców w południowo-zachodniej części hiszpańskiej prowincji Granada, było dziś rano epicentrum nowego trzęsienia ziemi o magnitudzie 4,7, kolejnego w serii wstrząsów, które od tygodnia nawiedzają ten andaluzyjski region.
Do trzęsienia doszło we wtorek o godz. 10:37. Na razie nie ma doniesień o ofiarach ani osuwiskach. To najsilniejsze trzęsienie w obecnej serii od 15 sierpnia, kiedy zarejestrowano wstrząs o magnitudzie 4,8.
Dziennik „El Ideal de Granada” informuje, że dokładnie godzinę później, o 11:37, miejscowość odnotowała kolejny wstrząs wtórny o magnitudzie 4,2, również pod Alhendínem. Media donoszą też o uszkodzeniach w budynku użyteczności publicznej, który już wcześniej ucierpiał w wyniku ostatnich wstrząsów.